Tatiana Okupnik wcześniej wokalistka zespołu Blue Cafe, obecnie prowadzi karierę
solową, wydała do tej pory z anglojęzycznych:
– On My Own /2006
– Spider Web /2011
Lecz teraz powraca z polskim albumem, Blizna wydanym w marcu tego roku.
blizna tył
Jest to bardzo osobisty album z poetyckimi tekstami, jest to naprawdę wyjątkowy
album z kilkoma myślami przewodnimi.

*Pownut
*Co było
*Dał mi słomkę
*Kosmos
*Blizna
*Rejs
*Zachłannie
*Plac zawał
*Trupy
*Korpokroki
*Konie mechaniczne
*Szoł-kibel
*Ratuje mnie
*To jest to!
*Oczy na zapałki
*Matematyka serc

Zaczynami od Pownut, krótki jakby wstęp informujący nas że znajdujemy się na
lotnisku w Warszawie późnym wieczorem wysiadamy z samolotu, w tle zanika
dźwięk chodzącego silnika. Po czym następuje Co Było, ballada o przyjemnym
elektrycznym klimacie, po za samym brzmieniem poetycki temat porusza zarazem
kwestię odpoczynku, relaksu i odcięcia się odmienionych wydarzeń.
Ciekawe jest to że już teraz tekst nie jest jednoznaczny, można to różnie
interpretować, gdzie to my możemy się wykazać, jednocześnie nabierając
ciekawości co dalej nas czeka.
blizna srodek

 

 

 

 

 

 

 

 

Mały przerywnik Dał mi słomkę w kuchni słychać telewizor, a dokładnie(jak jest to
podane w albumie) fragment polskiej ścieżki dźwiękowej filmu dokumentalnego,
znany głos z takich produkcji Pani Krystyny Czubówny.

No to Kosmos jeden z bardziej energicznych i pulsacyjnych utworów, dalej
kontynuacja elektrycznych brzmień z chwytliwym łatwym refrenem.
Tatiana tu ukazuje różnorodność w swoim głosie co pogłębiają jeszcze pogłosy.
Słowa opowiadają o uczuciach czy też relacjach międzyludzkich w kosmosie czy też
one same są równie niezwykłe.
Kolejnym utworem jest Blizna utwór promujący album.

Dalej energetycznie, rytmicznie, a od strony tekstu trochę odmienne do Kosmosu.
Blizna po miłości, cierpienie, moment gdy załamuje się świat. „Jesteś blizną mimo
wszystko”
Mimo że całość fajnie się prezentuje nie był promowany w rozgłośniach radiowych.

Rejs pod względem dźwięków przenosi nas w epokę disco, lata 80 całkowicie
ukazują się w tym utworze, elektryczne brzmienie i genialny głos Tatiany.
Tempo jest zmienne raz zwalnia raz szybciej i bardziej wyraziście.
No i o co tak właściwie chodzi: ” życie jest rejsem”, dziwne, urozmaicone,
różnorodne, to tak w skrócie, oczywiście w utworze bardziej poetycko opisane 🙂

Pojawiają się jakby znane a jednak na nowo odkryte brzmienia, elektrycznie z
lekkimi basami, bardzo rytmiczne i wyraziste, Zachłannie.
Nie można marnować czasu, czaić się z życiem tylko działać, wykorzystać każdą
sekundę to tylko część przesłanek.

Dzieci słychać w tle to krótki przerywnik Plac Zawał, po czym pojawią się klawisze i
Trupy, spokój w głosie, a melodyjnie popowo i elektrycznie.
Tym razem z kwestii życiowych jest poruszana kwestia godzenia się z różnymi
faktami czy też poukładania wszystkich spraw, może to jest w pewnym stopniu
wyzwolenie się od codziennych przeciwności losu.

Przed mocnym energicznym utworem chwila wytchnienia Kropokroki,kroki i jakieś
bębenki, wszystko stonowane i zanikające, po czym buuum i rozkręcają się Konie
Mechaniczne
, to bardzo ukazuje naszą codzienność, słowa i melodia.
„Cztery, trzy, dwa, jeden, start”. Gdzie ukazany jest fakt że my sami jesteśmy
napędem dla swojego życia i to my stoimy za sterem. Choć i tak rządzi
monotonność i brak alternatywy, „swoje jutro dobrze znasz”.
Osobiście polecam na poranek, bo melodia rozbudza stopniowo, a słowa motywują
do działania. Bardzo szybko przemija, mimo że jest jednym z dłuższych utworów.

Szoł-kibel, tu nie ma co tlumaczyć 😉
Ratuj mnie, melodyjnie odskocznia od wcześniejszych piosenek, mało treści a dużo
melodyjnych popisów, dźwięki bardzo urozmaicone, różnorodne, a jednocześnie
świetnie się wszystko razem komponuje.
Wsłuchując się w treść, można pomyśleć a co mnie tak właściwie ratuje.

Po ostatnim przerywniku To Jest To powoli zbliżamy się do końca, znów energia i
rytm w elektrycznym brzmieniu, Oczy Na Zapałki, by wykorzystać czas.
Kontynuacja, czy też ten sam przekaz co Konie Mechaniczne, lecz jednak w inny
sposób.

Są to bardzo przyjemne dźwięki, osobiście z całej płyty na pierwszym miejscu
stawiam właśnie ten utwór.

Na koniec ballada Matematyka Serc, przedstawienie tak trochę matematycznie
relacji damsko-męskich.

blizna foto
Całość pokazuje nam że Tatiana cały czas jest w świetnej formie wokalnej, jak i od
strony kreatywności w rozwoju, czy też stawianiu sobie nowych wyzwań.
Teraz kierunek muzyki elektrycznej, jestem z ciekaw czym następnym razem,
będziemy zaskoczeni.

Pozdro/ OrandżO

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Tatiana Okupnik – Blizna [RECENZJA]"

Dodaj komentarz

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
trackback

[…] 13-03-2014 *The War On Drugs – Lost In The Dream  18-03-2014 *Tatiana Okupnik – Blizna [RECENZJA]  18-03-2014 *SHAKIRA – Shakira (Deluxe Edition) [RECENZJA]  21-03-2014 *Panasewicz – […]

wpDiscuz