W piątek 6 lutego w Klubokawiarni Towarzyska w Warszawie odbył się premierowy koncert zespołu Juvenate, który przyjechał do nas z Krakowa. Koncert odbył się w ramach promocji ich debiutanckiej EPki o tytule takim jak nazwa zespołu „Juvenate”. Jak sami mówią ich muzyka to coś między art-popem a rockiem. Przy okazji koncertu mieliśmy okazję porozmawiać z wokalistą i za razem gitarzystą zespołu Piotrem Kowalikiem.

juvenate tło b

Czy dzisiejszy premierowy koncert jest zarazem pierwszym, który zagraliście pod szyldem Juvenate?

Tak, jeśli chodzi o koncert z prawdziwego zdarzenia – dzisiaj jest nasz debiut. Zagraliśmy jeden raz, ale nie nazwałbym tego koncertem ze względu na mało profesjonalne podejście ze strony organizatorów, co sprawiło, że wyszło po prostu słabo.

Wybraliście drogę trochę inną od tej, którą zazwyczaj wybierają debiutujące zespoły. Zwykle jest tak, że gra się koncerty, później dopiero myśli się o zarejestrowaniu piosenek. Wy zaczęliście od razu od EPki. Na grubo.

Właśnie powiedziałeś to co poprzedni dziennikarz, z którym mieliśmy okazję dziś rozmawiać. Tak się jakoś po prostu złożyło. Dosyć długo pracowaliśmy nad materiałem i nad klipami. Gdy wszystko było już gotowe – kolejno wrzuciliśmy ludziom sporą dawkę muzyki do wysłuchania na facebooka. Później dopiero pojawił się pomysł na zorganizowanie koncertu. Pomysł był taki, żeby wszyscy zapoznali się z naszą muzyką, a potem przyszli na koncert i posłuchali tego na żywo.

Koncertowi towarzyszyły wizualizacje. Czy są one raczej przypadkowe czy specjalnie przypisane do konkretnego numeru?

Klipy, które nie są zawarte w wizualizacjach w jakimś stopniu odzwierciedlają treść, emocje utworów. Wizualizacje, też nie są bez znaczenia. Czsem przewija się w nich zanimowana grafika z okładki płyty, ale głównym zadaniem wizualizacji jest podniesienie napięcia, energii podczas koncertu oraz jeszcze większe wyeksponowanie muzyki. Myślę, że jest tam pewien element psychodeliczności zawarty w obrazach co ma również w jakiś sposób oddziaływać na emocje słuchaczy.

Nie mogłem nigdzie znaleźć informacji jaki gatunek muzyczny reprezentujecie, nigdzie się nie określacie – jednak ja sobie przypisałem Was do szeroko pojętej muzyki alternatywnej. Zgodzisz się z tym?

Tak, jak najbardziej występuje u nas sporo elementów muzyki alternatywnej. Tak na prawdę sami jeszcze nie jesteśmy skonkretyzowani – nie myślimy o tym bo od tego są słuchacze i krytycy. To oni nas zaszufladkują niedługo do jakiejś kategorii. W naszych kompozycjach są elementy POPu, jest alternatywa i elektronika. Na EPce można usłyszeć naprawdę dużo nurtów, stąd też tak szerokie zróżnicowanie tych numerów.

juvente

To prawda, w waszej muzyce mamy do czynienia z szeroką gamą dźwięków.

Tak. Nawet producent, który zajmował się masteringiem tej płyty stwierdził, że kawałki są bardzo różne.

Dziś Wasza muzyka to połączenie elektroniki z instrumentami i na odwrót. Czy to prawda, że początkowo chcieliście aby ta muzyka opierała się tylko na elektronice, tylko na beatach?

Początkowo gdy zaczynaliśmy grać w duecie razem z Łukaszem Neumannem taki właśnie był zamysł, ale gdy zaczęliśmy myśleć o koncercie stwierdziliśmy, że podbicie tego beat’u żywą perkusją, nie wykluczając go oczywiście, bardzo się przyda. Na koncercie ma być power i energia, i właśnie tą perkusją, która jest bardzo prosta (bo jest tam tylko floor tom i werbel), wyzwalamy tą energię.

Czy trudno jest dzisiaj zaistnieć młodemu zespołowi na polskiej scenie alternatywnej?

Na pewno jest trudno, bo Polski rynek muzyczny jest trudny – szczególnie ten alternatywny, niekomercyjny. Zobaczymy jak będzie w naszym przypadku, ale nie wybiegam na razie myślami tak daleko w przyszłość.

Jakie jest założenie zespołu – „Gramy dla zajawki w jakichś fajnych małych miejscach” czy raczej „dążymy do tego by zawodowo zacząć grać” – jak do tego podchodzicie?

Miałem kiedyś różne zespoły metalowe, gdzie zazwyczaj chodziło właśnie o zajawkę, ale w „Juvenate” chodzi o coś więcej. Traktujemy ten projekt bardzo poważnie. To jest to co czujemy i chcielibyśmy się w tym realizować.

Czyli chodzi tu bardziej o muzę niż o otoczkę którą jest np. w przypadku zespołów metalowych czy punkowych – subkultura, a band i granie to dodatek?

Tak. Jeśli chodzi o grupę odbiorców to sam jestem ciekawy jak to się potoczy – do kogo będziemy trafiać. Z dzisiejszego koncertu jestem bardzo zadowolony. Była fajna atmosfera od strony publiki i nie mówię tu tylko o znajomych, ale o obcych osobach – bo przyszło ich sporo. Jest to bardzo miłe uczucie, którego nie miałem nigdy możliwości doświadczyć. W dodatku niektórzy kupili nasze płyty. To jest to czego muzyk właśnie oczekuje. To był nasz pierwszy krok do przodu.

Koncert w Warszawie i to pierwszy koncert – jest trochę takim skokiem na głęboką wodę. Przyjeżdżacie do obcego miasta – zaznaczmy, że sami znajomi nie mogliby tej sali zapełnić. To bardzo odważne z Waszej strony!

Wiesz, to jest troszkę inna kwestia. Ja już grałem parę razy w Krakowie i myślę, że Warszawa jest bardziej otwarta na tego typu klimaty – eksperymenty. Moim osobistym zdaniem Kraków jest zaszufladkowany w te swoje lokalne zespoły, przez co muzyka się gdzieś gubi. Jest to bardzo hermetyczne środowisko, a tu moim zdaniem ludzie są otwarci na to, co nowe.

Jak powstają Wasze utwory to od czego zaczynacie – od żywych instrumentów, czy raczej najpierw wchodzi elektronika?

Nie ma stałej receptury powstawania, bo to nie są klocki lego, ale jeśli chodzi o numery z EPki to jest to zlepek pomysłów moich i Łukasza Neumanna. Zgadaliśmy się na próbę, przynieśliśmy zaczęte pomysły i tak zaczęły powstawać numery. Wszystko zazwyczaj powstaje na próbie, a później dyskutujemy co zmienić, co zaaranżować.

Trudno dzisiaj jest młodemu zespołowi wydać EPke? Jak się domyślam jest to finansowane z waszego prywatnego budżetu i nie macie z nikim podpisanej umowy?

Tak, rzeczywiście jest to finansowane z własnego portfela. Jeśli chodzi o trudność wydania, to nie. Jest to bardzo łatwe jeśli ma się pieniądze – istnieje wiele firm, wytwórni wydających płyty. Taka EPka jak nasza to doskonała forma promocji. Ja się cieszę jak ktoś chce to kupić. Jest to dla mnie wielki fun i wielka frajda. Myślę, że jest to dobra płyta i sam lubię do niej wracać. Następna będzie może trochę inna – zamierzamy cały czas się rozwijać.

Wspominałeś o programach talent show typu Idol, MBTM , Xfactor. Czy uważasz, że osoby które pójdą do takiego programu są w stanie na dłużej zaistnieć na scenie? Uważasz, że jest to prawdziwe, czy raczej “grzech” i komercha?

Uważam, że jest to komercyjny świat. Owszem wielu zwycięzców tych edycji można usłyszeć w radiu i gdzieś te programy im pomogły. Ja nigdy tam nie byłem i nie będę się wypowiadał za tych ludzi, ale z tego co widzę jak to wygląda w telewizji i z opowieści moich znajomych, którzy brali udział w takich programach. Niektóre osoby, które nawet wygrały i miały niewątpliwy talent do muzyki – po „karierze’’, która przydarzyła im się po takim programie – szybko z aktywności muzycznej zrezygnowali. Myślę, że to jest krótkotrwałe. Jest to zajawka dla fanu, dla zarabiania pieniędzy, karmienia komerchy i tyle. Byle do następnej edycji. Jest to napędzanie jakichś komercyjnych prawideł. Tak musi być.

Gdybyś mógł dzisiaj wystąpić na jakimkolwiek festiwalu na świecie, to gdzie byś zagrał?

Myślę, że na 100 procent byłby to festiwal Glastonbury. To na ten moment jest takim moim cichym marzeniem.

A z polskich?

Na razie wystarczy mi ten koncert, który tutaj dzisiaj zagrałem i nie uważam, że gdybym grał na Glastonbury – dzisiejszy koncert byłby gorszy. Dzisiaj była energia i myślę, że to jest najważniejsze, bo na próbie jak grasz materiał to właśnie chcesz się przekonać jak to wszystko będzie odebrane przez publikę, no i dzisiaj było naprawdę super.

Była trema przed koncertem?

Była, ale zdecydowanie mniejsza niż w Krakowie gdzie nas strasznie partacko ustawili – ale tamtego bym nawet nie nazwał koncertem, raczej próbą przed dzisiejszym graniem. Materiał, który dziś zaprezentowaliśmy jest bardzo świeży, więc chcieliśmy wypaść jak najlepiej.

Czekamy w takim razie na płytę. Dzięki!

Dziękuję.

 

Zapraszamy na fp zespołu na Facebooku.

https://www.facebook.com/Juvenate

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

wpDiscuz