photoO7FDGU60marcinkruk-logo1
Marcin Kruk, 29- cio latek, od dwóch lat działający w muzyce, czego zwieńczeniem jest album „Życie pełne życia”.

b_212564e252683b539383c4ce5d9b8ba01
marcin-band1
Na początek w klimatach country obowiązkowo z harmonijką rozbrzmiewa Wandering star. W stałym rytmie, zapoznajemy się ze zdolnościami wokalnymi Marcina. Po stopniowym wyciszeniu gitarowo budowany jest delikatny nastrój to Hearts to break, wokal w tym utworze całkowicie inaczej się kreuje, jest momentami oderwany od rzeczywistości, jakby magiczny.
Czas na polskojęzyczny utwór Nikt jak ty, spokojnie i intymnie w akustycznym klimacie, bez zbędnych dźwięków, wszystko bardzo dopracowane. Słowa warte przemyślenia i wsłuchania się dokładnie, co do wokalu słychać różnicę przy śpiewaniu po polsku i po angielsku, tu większa manipulacja głosem przy podkreślaniu niektórych słów. Chwila ciszy, gitara to czas na The Ball, brzmienie już poważniejsze, utwór zdaje się być bardzo krótki. Słabość to znów prosto i akustycznie, z poruszanym tematem często nam znanym, jak to w tytule. Utwór ze zmiennym tempem co sprawia że nie jest monotonny, a cały czas coś się dzieje. On and on i ponownie w anglojęzycznym utworze całkowite brzmienie jest bardziej poważne, a głos zdaje się momentami być nawet mroczny.

Elektryczna gitara i roześmiany głos Marcina, Przygody wesołego łajdaka, tekst optymistyczny. W utworze znalazło się też miejsce na solówkę gitarową. Melodia zwalnia, robi się poważniej to Solace, w tym utworze wokal schodzi na dalszy plan, a przynajmniej zrównuje się z muzyką. W Night is coming ponownie pojawia się harmonijka, jest spokojnie i rytmicznie. For Friends rozpoczyna się gitarą i bardzo delikatnym wokalem Marcinem, bardzo emocjonalnie i intymnie, po pierwszej minucie jest kilku sekundowe przyspieszenie i wyostrzenie brzmień tak samo po drugiej minucie po czym wszystko znów wraca na spokojne tory. W klimatach country rozbrzmiewa Rzeka, za to Bohaterom to już całkowite oderwanie od zawartości albumu, porusza temat ludzi żyjących w ważnych dla historii czasach, o tych którym stawiają pomniki, o tych co walczyli o życie.

Na koniec Lato i burza melodia na koniec podróży przez ten ciekawy album. Nad materiałem warto się pochylić, jest różnorodny i każdy może znaleźć coś dla siebie, osobiście jestem ciekaw jak to wszystko brzmi na żywo i kiedyś na pewno wybiorę się na koncert.

Najbliższe koncerty:
11 września – „OSTRO” Bistro, Krakowskie Przedmieście 25, Lublin, godz. 21
Dolar & Kruk – Freestyle Liveact (beatmachine: GREJTU)
17 września –  Galicja Blues Festival

Pozdro / OrandżO 🙂

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

wpDiscuz