Miniony piątek 8go kwietnia jak każdy piątek był dniem wyczekiwanym i pełnym wrażeń. Dla grupy Gorgonzolla był on jeszcze bardziej wyjątkowy i na pewno niezapomniany z powodu koncertu premierowego pierwszej płyty „Eksploatowani”, który miał miejsce w ClubRock przy ul. Zgoda w centrum Warszawy. 


eksploatowani
Juz od 19tej przybywający goście byli rozgrzewani i nastrajani do muzyki częściowo rockowej, ale przede wszystkim heavy metalu. Pierwszymi, którzy pojawili się na scenie byli Raworb, którzy w czteroosobowym składzie narobili naprawdę sporo hałasu.
Zaraz po nich pojawił się zespół Immortal Dreams. Zaprezentowali oni nie tylko swoje kawałki lecz zdecydowali się również na cover. Piosenka Systemu Of A Down – „Toxicity” w ich wykonaniu wyszła bardzo dobrze.
Tego wieczoru z każdym kolejnym zespołem liczba muzyków na scenie wzrastała, a wraz z nimi różnorodność i ilość dodatkowych dźwięków, które połączone w całość stanowiły wybuchową mieszankę i napędzały zgromadzoną publiczność.

gorgonzolla koncert
 Gorgonzola to kapela z Warszawy, który tworzą Dominik Pajewski – wokal, Kinga Grądzka – wokal, Bogumił Panuciak – gitara, Michał Szatanowski – gitara, Michał Koter – bas i Piotr Koliński – perkusja. Nazwa bardzo niepozorna, niewskazująca na mocne rozbrzmiewające dźwięki. A jednak! Od tej pory – odkąd miałam szansę usłyszeć zespół na żywo ta nazwa, przywołująca dotychczas obraz sera pleśniowego, kojarzy mi się z głośną i potężną dawką metalu. Metalu i muzyki dość wyjątkowej, a nawet nietypowej i złożonej, ponieważ składa się z wielu elementów. Myślę, że to przede wszystkim podobało się gościom,a mnie na pewno. A mam na myśli to, że grupa posiada dwóch odmiennych wokalistów – groźnego „Kudłatego” i niewinną Kingę Grądzką.  To dobrze. Są oni w utworach na ogół dwoma różnymi głosami (Kinga śpiewająca wysokie i potężne partie i Dominik poniekąd rapujący i delikatnie wydobywający swój ciężki wokal), które momentalnie zlewają się w jedność. Są to bardzo utalentowani wokaliści dobrze panujący nad swoim głosem. Kinga Grądzka dołączyła do zespołu jako ostatnia i dość niedawno, bo około pół roku temu. Chłopcy z Gorgonzolli są mega szczęśliwcami, że odnaleźli właśnie to czego przedtem im brakowało. Wokalistka choć drobnej postury, daje czadu jak mało kto, a w zespole Gorgonozolla odnalazła się błyskawicznie i doskonale, mimo  że wcześniej śpiewała tę „lżejsza” muzykę – pop, rock.

 Chociaż nie jestem fanką tego gatunku muzyki, bardzo dobrze się bawiłam na koncercie. Spodziewając sie bardziej mrocznego klimatu miałam pewne obawy w drodze do ClubRock. Całkiem niepotrzebnie. Chociaż nigdy nie byłam na tego typu koncercie czułam, że ten był wyjątkowy. Było głośno. Był rap. Był krzyk. Było pogo. Było wszystko. Mam nadzieję, że Gorgonzolla jest zadowolona i dumna z siebie. Członkowie zespołu zgrali się z dużym powodzeniem, a płyta „Eksploatowani”, którą polecam odsłuchać spotkała się z pozytywnym odbiorem.

Koncert o niesamowitym charakterze wcale nie stricte rockowym będzie można przeżyć samemu już wkrótce 15 kwietnia w Centrum Kultury w Żyrardowie, a niecały miesiąc później, bo 13 maja w PEWEKS w Puławach. Muzyka dla fanów ciężkich brzmień i nie tylko!

PODZIEL SIĘ