Kilka tygodni temu pojawiło się kolejne ciekawe wydawnictwo. Pomimo tego, że nie powinno się oceniać ani książki ani płyty po okładce, to w tym wypadku można. A mowa tu o debiutanckim albumie zespołu Stonerror „Rattlesnake Moan” wydanym nakładem My Shit In Your Coffee.

Stonerror to nowa, krakowska formacja na polskim rynku muzycznym, która zaczęła nagrywać  swoje psychodeliczne stonerpunkowe kawałki w zeszłym roku. Tworzą ją wokalista Łukasz Mazur, gitarzyści Jarosław Daniel (gitara) i Jacek Malczewski (bas) oraz bębniarz Maciej Ołownia. 8 marca ukazała się ich debiutancka EP-ka „Rattlesnake Moan”. I jest ona wyjątkowo nietypowa jak na debiutujący zespół, ponieważ materiał został zarejestrowany na żywo podczas koncertu w krakowskim Klubie Piękny Pies. Co więcej chłopcy nie wiedzieli, że są nagrywani. Grane przez nich dźwięki okazały się tak dobre, że zdecydował się na ich wydanie Maciej Cieślak (lider zespołu Ścianka). Koncertowe wersje utworów niosą ze sobą ogromny ładunek energetyczny, który byłby trudny do złapania w studio nagraniowym. Materiał, za którego realizację dźwiękową odpowiadał Robert Nastal (współpracujący z takimi artystami jak Maciej Maleńczuk, Pudelsi czy Hey), nie jest więc cukierkowo brzmiącym zestawem piosenek, ale oddaje surowy i trochę brudny klimat tego rodzaju muzyki.

12795462_1036484103076387_3674149706507390660_n
Okładka płyty „Rattlesnake Moan” zespołu Stonerror

Z charakterem albumu świetnie koreluje również wspomniana wcześniej okładka płyty. Zachowana w czarno-białej stylistyce przepiękna fotografia amerykańskiego, niezależnego artysty O. Leventa Eryilmaz’a łącząca piękno i lekkość kobiecego ciała z surowym, wręcz ciężkim motywem śmierci – czaszki. Silnie przyciąga wzrok.

A co znajdziecie w środku ? EP-ka zawiera pięć utworów. Tytułowy „Rattlesnake Moan”  to pełny gitarowych riffów, sprzętowych szumów, wężowych grzechotek i przeciągłego wokalu powolnie „pełznący” utwór. Z kolei „Wrath” to przeciwnie – silnie energetyczna konstrukcja w szybkim rytmie i momentami krzyczanymi wokalami. W podobnym klimacie jest kolejna piosenka „Zombie train”, która z siłą rozpędzonej lokomotywy przebija się przez błony bębenkowe słuchaczy. „Jericho” leży gdzieś pośrodku wspomnianych wyżej utworów choć i tutaj główną linię melodyczną tworzą brudne gitarowe partie. Towarzyszące surowym melodiom teksty  autorstwa Jacka Malczewskiego, które również stanowią kolejny atut płyty i warto się im przyjrzeć, nawiązują do symboliki biblijnej oraz klasyki filmu i literatury. Poza zupełnie autorskimi kompozycjami, na EP-ce pojawia się jeden cover i szczerze mówiąc jest on dla mnie jednym z najsilniejszych punktów tego wydawnictwa. Mowa tu o „Tomorrow Never Knows” zespołu The Beatles. Już oryginalna wersja tego utworu była określana jako psychodeliczna, a w wykonaniu Stonerror dodatkowo nabiera mocy, szczególnie dzięki wokalowi Łukasza Mazura. Choć powstało do tej pory już kilka wersji tej piosenki (m.in. jako element soundtrack’u do filmu Sucker Punch), to wersja która znalazła się na płycie Stonerror odpowiada mi najbardziej ze wszystkich.

Słuchając debiutu chłopaków ze Stonerror faktycznie przenoszę się na grunge’owy koncert, gdzie dźwięki odbieramy nie tylko uszami, ale praktycznie całym ciałem dzięki wibracjom wstrząsającym nami z głośników. To wydawnictwo jest godna polecenia wszystkim wielbicielom psychodelicznych, punkowych brzmień ze względu na charakter jego powstania, utwory same w sobie, jak i ze względu na oprawę graficzną. Przyznaje, że z chęcią wybrałabym się na koncert tego zespołu, żeby posłuchać całkowicie „dzikich” wersji ich piosenek. A będzie ku temu okazja, bo grają już 4 maja w krakowskiej Alchemii !

Dodatkowo dla wzrokowców na zachętę do obejrzenia jeszcze animowany teledysk do tytułowego utworu, stworzony przez Natalię Brożyńską i Tomasza Jerzego Tumidajewicza , którego akcja toczy się na post-apokaliptycznej pustyni rodem z filmów Davida Lyncha:

[embedyt] http://www.youtube.com/watch?v=4GG9cC4enGE[/embedyt]


Oficjalna strona zespołu : http://www.stonerror.com/pl/

Oficjalny profil FB zespołu: https://www.facebook.com/Stonerror/

Bandcamp: https://stonerror.bandcamp.com/

Dodaj komentarz

  Bądź na bieżąco  
Powiadom o