Karolina Artymowicz, czyli mała dziewczyna z małą gitarką, miłością do słodyczy, małych wydr, małych piesków i maślanego popcornu. Finalistka programu Idol, jeden z największych debiutów muzycznych tego roku. 
Karolina Artymowicz
Tomasz Ochota
Pamiętam jak kilka lat temu pisałem maturę, wtedy ważniejsze były dla mnie marzenia związane z portalem. Dać radę musiałem, bez jakiegokolwiek planu. Jak Ty dałaś sobie radę?

Matura, to przecież nie bzdura! Matura to tak naprawdę sprawdzian z trzech lat naszej nauki, a że najgorszą uczennicą nie byłam to miałam w sobie spokój. Tak naprawdę w obliczu spełniania marzeń wolałam napisać ją dobrze za rok, bo Idol mógłby się już nie powtórzyć.

Planujesz kontynuować swoją edukację, czy chcesz skupić się na muzyce ?

Tak jak pisałam: taka okazja może się już nie powtórzyć, a na naukę mam całe życie.

Masz jakiś plan B, gdyby coś poszło nie po Twojej myśli? Może zaczniesz tresować małe wydry?

Oczywiście, że mam. Zawsze chciałam tatuować ludzi. Miałam już znalezione warsztaty, kursy, a nawet staże. Więc jakby mi nie wyszło to zapraszam na dziarkę, hahaha. A co do wydr, to wystarczy obejrzeć o nich jeden dokument i kocha się je całym serduszkiem.

Jesteś bardzo młoda, słychać, że wrażliwa i ciekawa życia. Nie boisz się tego, że spotkasz na swojej drodze muzycznej nieodpowiednich ludzi? Ten świat jest bardzo często dość brutalny…

Trafiłam już na ludzi, którzy chcą dla mnie dobrze i dają mi przede wszystkim wolność artystyczną, więc o to się akurat boję najmniej. A ludzi, którzy sprawili na mnie bardzo negatywne pierwsze wrażenie już nie ma w moim życiu.

Na pewno spotkałaś magicznych ludzi podczas programu ,,Idol” – Twoich nowych fanów. Co sądzisz o określeniu Twojej osoby jako ,,dziecko IDOLA” ?

Idol to były pierwsze kroki na poważnej scenie, więc określenie chyba jest jak najbardziej wskazane. Nie mogę się starać za wszelką cenę odciąć od wizerunku osoby z Idola. Być znaną tylko z tego – to byłby kłopot, ale między innymi z tego – jak najbardziej.

Dużo osób w samych superlatywach wypowiada się na temat programów talent-show. Ciebie spotkały jakieś nieprzyjemności?

Wszystkie sytuacje, które wtedy postrzegałam jako minusy tak naprawdę przerodziły się w sytuacje, które czegoś mnie nauczyły, więc nawet brak jakiejś swobody poskutkował tym, że wiem jakiej muzyki nie chcę robić na pewno hahaha.

Trzy sytuacje, które zapamiętasz z programu to : …

Pierwsza, gdy przeszłam castingi. Druga, gdy udało mi się przejść do odcinków na żywo. Trzecia, gdy udało mi się zaśpiewać w finale.

Co zmieniło się w Twoim życiu na lepsze, a co na gorsze po programie?

Na lepsze to zdecydowanie to, że mogę robić muzykę taką jaką chcę teraz. Nie widzę minusów, bo to, że mam teraz bardzo mało czasu i dużo pracy rozpatruję też w kategorii plusów.

Podczas finału programu ,,Idol” wygrałaś kampanię promocyjną w radiu RMF FM i kilka dni później ukazał się Twój debiutancki singiel ,,Dalej”. Nie za szybko ? Wiele osób uważa, że to nie był przypadek i nagroda była ustawiona…

Hahahahaha. Jestem osobą bardzo pracowitą, zawzięłam się w sobie i chciałam, by singiel wyszedł w momencie, gdy emocje jeszcze nie opadły. To był idealny moment by wyjść ze swoją własną osobą. A to, że zostałam głosem RMF fm tylko mi w tym pomogło. Głosowanie było internetowe, a jeśli chodzi o social media to od początku trwania programu poparcie miałam z tej strony największe.

Do singla powstał również teledysk pełen różnych, pięknych kwiatów. Skąd pomysł na takie zobrazowanie utworu?

Oddałam tak naprawdę teledysk w ręce profesjonalistów. Ci idealnie wyczuli co mi w duszy gra i w jakich klimatach utrzymana jest piosenka, więc efekt był w pełni zadowalający.

Przeczytałem o Tobie, że uwielbiasz naturę. Ma ona wpływ na Twoje działania muzyczne? 

Oczywiście, słychać to w ,,Dalej”, ale też będzie można „usłyszeć” naturę w innych utworach.

Jest debiutancki singiel, będzie płyta, a na niej…? Jakbyś miała zareklamować ją, jakich określeń byś użyła?

Płyta, która zabiera nas w podróże przez lasy, łąki, wsie. Wywołuje w nas uczucie melancholii. Jednocześnie nie wprawia nas w negatywny nastrój. Uspokaja. Tak chciałabym by była odebrana.

Za kilka lat chciałabyś wydać już kolejną płytę z kolejnym odzwierciedleniem siebie. Pragniesz, aby Twoi fani widzieli, jak dojrzewasz muzycznie? Chciałabyś spróbować kiedyś sił w innym, totalnie odległym Tobie gatunku muzycznym ?

Tak, bardzo chcę tworzyć coraz to dojrzalszą muzykę. Ale czy chcę eksperymentować i zagłębiać się w totalnie odległe gatunki muzyczne? Niekoniecznie. Chcę pielęgnować i rozwijać miłość do tych konkretnych.

Na sam koniec chciałbym, abyś odpowiedziała na kilka krótkich pytań :

Jakie jest Twoje ulubione słowo? To jest słowo w języku rosyjskim oznaczające „niewiele” czyli немножко

Co Cię nakręca? Dobra muzyka, pięknie, brudne męskie barwy głosu.

Ulubione przekleństwo? Kurka rurka.

Twój ulubiony dźwięk? Wiolonczeli.

Jakiego dźwięku nie lubisz? Styropianu .

Jaki inny zawód mógłbyś wykonywać oprócz obecnego? Fotograf może.

Jakiego zawodu nie chciałbyś nigdy wykonywać? Akustyk. Przerąbane z nami mają.

Jeśli niebo istnieje, co chciałbyś usłyszeć po przekroczeniu bram raju? Masz pokój z Mattem Corbym.

Gdyby muzyka była człowiekiem – jakby wyglądała ? Zależy od gatunku.

Utwór, który zmienił Twoje życie? Tom Waits – „Come On Up to the House”

Jaka piosenka zawsze poprawia Ci humor? Matt Corby – „First Things First”

Z którym artystą chciałabyś stworzyć duet? Czesławem Mozilem

Czy jesteś muzykoholiczką? TAK


Zajrzyj po więcej : 

Karolina Artymowicz na Facebooku

Karolina Artymowicz na Instagramie

Strona WWW


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

wpDiscuz