Patryk Demkowski, to początkujący wokalista, gitarzysta, kompozytor i tekściarz w jednej osobie. Na scenie używa loop station (zapętlanie partii gitary, chórków i beatboxu) dzięki czemu może brzmieć jak jednoosobowy band.


Zapraszamy do zapoznania się z wywiadem z tym młodym artystą, z którego dowiecie się jak zaczęła się jego przygoda z muzyką, z jakiś źródeł czerpie, przy pisaniu swoich kompozycji i jakie są jego plany na najbliższą przyszłość.


Karolina Filarczyk

Patryk Demkowski

Kiedy uświadomiłeś sobie, że muzyka, to jest to, co chcesz robić w życiu?

Myślę, że zawsze to wiedziałem. Nie pamiętam by kiedykolwiek coś innego zajmowało mnie bardziej. Owszem, lubiłem i nadal lubię wiele rodzajów aktywności, tj.  snowboard, pływanie, czy wycieczki po górach. Nie stronię też od imprezy i oglądania filmów, ale to nie jest to, co kocham.

Czy jest ktoś, kto w szczególny sposób jest zaangażowany w rozwój twojej kariery? Kto daje ci największe wsparcie?

Wszyscy z mojego otoczenia – rodzice, brat, moja kochana dziewczyna, najbliżsi przyjaciele, siłą rzeczy są zaangażowani w moją muzyczną przygodę. Wpadają na koncerty, udostępniają teledyski i nagrania, ale przede wszystkim podnoszą mnie na duchu,  gdy coś idzie nie po mojej myśli. Największy jednak wpływ na mnie miał mój dziadek, który niestety już nie żyje. On przekazał mi muzykę w genach. Bardzo żałuję, że nie dożył moich pierwszych koncertów, pierwszych autorskich piosenek. Drugą bardzo ważną osobą jest Karolina Kidoń, która jest moja nauczycielką śpiewu, managerem, czasem muzycznym drogowskazem i od lat zawsze jest po mojej stronie i o mnie walczy.

Koledzy pomagają ci w tworzeniu, czy wprost przeciwnie – zazdroszczą i dokuczają?

To trudne pytanie, ponieważ nie ma na nie jednej odpowiedzi. Mam sprawdzonych kumpli, którzy za mną stoją i na pewno dobrze mi życzą. Chcą żebym poświęcił się realizacji swojego największego marzenia. To właśnie kumple na początku mówili mi, że sfałszowałem lub, że muszę coś jeszcze poprawić. Oczywiście jest też masa ludzi, która, gdy tylko może to wbija mi przysłowiową “szpilkę”. Na szczęście dobrych emocji jest zdecydowanie więcej.

Z jakich gatunków muzycznych czerpiesz najwięcej inspiracji?

Pojęcie gatunków muzycznych jest dla mnie jakieś takie ciężkie. Sam nie wiem jaki gatunek muzyczny wykonuję. Trochę rocka, popu, nawet funky i hip hop. Nie dzielę muzyki na gatunki. Mogę powiedzieć o wykonawcach, którzy mnie najbardziej inspirują. Na pewno najmocniejszym punktem jest Ed Sheeran, był moją pierwsza muzyczną motywacją, wręcz się z nim utożsamiam. Później pokochałem Johna Mayera, zespół Lemon, ostatnio fascynuję się twórczością Keitha Richardsa. Póki co poznaje muzyczny świat, więc co chwilę coś nowego przykuwa moją uwagę. Pewnie gdy zapytasz mnie o to samo za jakiś czas lista będzie dłuższa.



Tworząc własną muzykę, używasz czegoś, co nazywa się loop station, możesz wyjaśnić naszym czytelnikom na czym to polega?

Loopować czyli zapętlać, powtarzać daną frazę muzyczną. Loop station umożliwia mi w czasie koncertów nagrywać live chórki, partie gitary czy też elementy beatboxu. To co akurat mi pasuje do piosenki. Dzięki temu stojąc sam na scenie mogę zabrzmieć jak wokalista, gitarzysta, perkusista, basista i kilku osobowy chórek. Technika ta jest trudna i wymaga ode mnie jeszcze wielu lat pracy, żeby efekt był idealny. Wszystko dzieje się live, równocześnie gram na gitarze, śpiewam i obsługuję nogą loop pedal. Koordynacja to podstawa!

Do tej pory brałeś udział w wielu konkursach i przeglądach młodych talentów. Większość imprez udało ci się wygrać. Nie myślałeś jednak o czymś na większą skalę? Myślę tutaj o telewizyjnych talent show?

Nic nie powiem bo nie mogę – niebawem się dowiemy.


Zobacz także: [NOWE TWARZE] Patryk Demkowski na Project Sheeran Poland już 22 lipca


Występowałeś przed koncertami wielkich gwiazd m.in. Lemon, Red Lips, czy Highway. Co się czuje występować przed tak dużą publicznością?

Ostatnio też przed Mateuszem Ziółko. Jest to cudowne uczucie! Uwielbiam wielkie, plenerowe sceny, czuję zdecydowanie większe podekscytowanie niż strach. Oczywiście mały element stresu zawsze jest. Najbardziej boję się problemów technicznych – że strzeli struna (zdarza mi się to notorycznie ☺), coś się stanie z loopem, akustyk czegoś nie ogarnie etc. Jako anegdotę powiem ci, że na pierwszym dużym, plenerowym koncercie byłem wtedy, gdy na nim sam występowałem. Na szczęście wcześniej widziałem setki koncertów na YouTube, więc sobie jakoś poradziłem. Miałem zagrać 30 minut koncertu i wszystko szło super, ludzie fajnie reagowali, nagle w pewnym momencie strzelił prąd… amfiteatr pełen ludzi i ja na scenie. Wspomniana wyżej Karolina zamarła. Podszedłem na brzeg sceny i zacząłem śpiewać, właściwie krzyczeć, w wersji unplagged. Ludzie byli zachwyceni. Najważniejsze żeby nie dać się zamurować i naturalnie sobie poradzić z przeciwnościami losu.

Na You Tubie można znaleźć sporą liczbę utworów w twoim wykonaniu. Planujesz poskładać je wszystkie w jedno miejsce, za pomocą albumu, czy EPki?

Taki jest plan ale póki co nadal zbieram materiał. Piszę bardzo dużo piosenek, chciałbym jednak wybrać na EPkę te najlepsze. Za niedługo pewnie ruszymy z tym tematem. Do tego czasu serdecznie zapraszam na mój kanał na YouTube – niedawno wypuściłem nowy teledysk do piosenki „Ona”. Polecam!


Patryk Demkowski – „Ona”


Ed Sheeran… kim ten artysta jest dla ciebie? Nie boisz się krytyki ze strony fanów muzyka?

Ed Sheeran, jak już wspominałem, był moją pierwszą inspiracją. Mam nawet na ręce tatuaż wzorowany jego tatuażem. Na pewno jego postać będzie dla mnie zawsze pamiętną. Czy się boję? Teraz już nie. Dwa tygodnie temu wystąpiłem na ogólnopolskim zlocie fanów Eda – „Dzień Sheerio” w Warszawie i spotkałem się z mega pozytywnymi reakcjami. Okazało się , że Polacy lubią moje wersje piosenek, a co więcej polubili również moje piosenki.

Podziel się z naszymi czytelnikami najbliższymi planami. Czego możemy się spodziewać w najbliższym czasie.

Mam nową piosenkę, niebawem wchodzę z nią do studia, myślę, że jest naprawdę dobra. Oczywiście będą też koncerty. Zamierzam też nadal ćwiczyć, starać się o jak najlepszy wokalny i gitarowy warsztat. Jestem młody więc sporo pracy jeszcze przede mną. Będzie się działo coś jeszcze, o czym póki co nie mogę mówić, ale dowiesz się niebawem…

Co poradziłbyś tym, którzy chcieliby podobnie tak jak ty zacząć tworzyć swój materiał. Co należy zrobić, żeby się udało?

Próbować! Najgorzej, gdy ktoś boi się próbować i nie chce się ośmieszyć. Nie jest tak, że od razu pierwsza napisana piosenka będzie dumą. Czym więcej piosenek napiszesz, zarówno muzyki jak i tekstów, tym nabierzesz większego doświadczenia, co daje coraz lepsze efekty. Przede mną jeszcze dużo pracy ale cieszę się, że kiedyś spróbowałem – coś napisałem, komuś pokazałem, zaśpiewałem. Najważniejsze, by mieć odwagę zacząć.



Patryk Demkowski – strona oficjalna

Facebook

YouTube

Instagram

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

wpDiscuz