Profil zespołu na Facebooku

LemON nie zwalnia tempa: dwa miesiące temu premierę miał klip do „Papieru” – który niedawno osiągnął próg miliona wyświetleń, zespół zagrał na Woodstocku i w międzyczasie nagrał kolejny teledysk. Efekt jest piorunujący!


„Full Moon” pokazuje jak wygląda koncert od kuchni, jak przygotowuje się zespół, jak widziana jest publiczność, jak wygląda jeden dzień na trasie koncertowej, ale nie tylko. Przede wszystkim w teledysku możemy zobaczyć dwie bardzo ważne i istotne relacje: między członkami zespołu i między zespołem a fanami.

I te relacje właściwie niczym się nie różnią: i tu, i tu widać wzajemny szacunek, uwielbienie czy radość z bycia razem. Zespół nie krył, że Woodstock był czymś szczególnym. Występ został bardzo dobrze przyjęty przez fanów obecnych na festiwalu, ale także oglądających transmisję na żywo. O tym jak dobrze poradził sobie LemON, świadczą ostatnie sekundy klipu. Piękny, głośny, wspólny krzyk publiczności powoduje gęsią skórkę.

Historia piosenki sięga do wypadku, w którym uczestniczył wokalista.



„Pamiętam jeden z moich pierwszych poważniejszych wypadków. Strasznie lało, nie jechaliśmy szybko […] Wtedy po raz pierwszy poczułem i doświadczyłem tego czegoś o czym się mówi, że świat nagle zwalnia, miałem wrażenie, że mogę wyjść z samochodu obejść go dwa razy i wejść z powrotem. Wbiliśmy się pod belkę z tyłu naczepy TIR-a, na szczęście nic nam się nie stało. Pamiętając to zdarzenie, postanowiłam opisać i zapisać to po części w utworze ,,Full Moon”, w odniesieniu do sytuacji, które spotykają wielu z nas. Bo co jeśli jest tak, że wszyscy umieramy w tej chwili, a czas tak zwolnił, że obecnie przeżywamy ten moment, w którym całe życie przelatuje nam przed oczami?”


Zajrzyj po więcej:

LemON na Facebooku

Strona WWW

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

wpDiscuz