fot. www.facebook.com/michalwrzosofficial

Debiutancki singiel Michała Wrzosa miał swoją premierę 11 listopada, w Święto Niepodległości. „Broń”, z gościnnym udziałem Zagi, traktuje o wizji Polski podzielonej i skłóconej. Mówi o szalejącej burzy emocji i strachu oraz kiełkującej coraz śmielej nienawiści i nietolerancji, nagminnie usprawiedliwianych i racjonalizowanych karykaturą patriotyzmu.


Rosną między nami barykady. Oddalamy się od siebie w dniu, który powinien nas jednoczyć. „Niepodległych myśli broń” – to zarówno twierdzenie, jak i rozkaz. Dokąd my zmierzamy i co nas czeka? – zastanawia się w kontekście utworu Michał Wrzos. – Wzajemne zawłaszczanie symboli narodowych i tradycji, decydowanie o tym, kto może nazywać się prawdziwym Polakiem, a kto już nie – dzielenie się na lepsze i gorsze obozy nie pasują mi do definicji patriotyzmu. Nie zgadzam się na to i wyrażam swój sprzeciw. Nie daję zgody na nienawiść, segregację i nietolerancjęNiestety, zachowania których doświadczamy, wpisują się do definicji wolności i jej drugiego oblicza, bo przecież „niepodległe myśli” mogą być także tymi najbardziej podłymi – mogą ranić i niszczyć. Mogą dzielić, ķłamać i manipulować. Nie chciałbym, żeby klip był odbierany zero-jedynkowo, ale stanowczo ganię brak jedności. Bezsilność i osamotnienie są teraz większe niż jeszcze kilka lat temu. Postać Józefa Piłsudskiego, przy którego rzeźbie (autorstwa włodawskiej rzeźbiarki Władysławy Wójcik) kontempluję, pojawiła się nie bez przyczyny. Jego przewrotna osoba to wybuchowa mieszanka ideologii: od bardzo lewej do skrajnie prawej strony oraz gwałtownych wydarzeń i zachowań. Stanowi pewien ideał wodza i symbol, choć przecież posiada też swoje wstydliwe skazy. Inspiruje on do brania sprawy w swoje ręce, tylko czy warto robić to za wszelką cenę? Dziś symbolika narodowa funkcjonuje jako temat coraz bardziej niedostępnego sacrum lub pada ofiarą ogromnych manipulacji. Bywa zawłaszczana przez różne grupy, bardzo często w sposób godny pogardy i napiętnowania. Boję się tego, co będzie dalej, bo zdaję sobie sprawę z mojej bezsilności wobec monstrum radykalizmu. Tytan jest bezwzględny, lecz nie może do końca unicestwić mojej nadziei. W utworze nie proponuję recepty na nasz problem, bo chyba nikt takiej nie posiada, jednak domyślam się już konsekwencji, jakie nas czekają. Nieśmiało marzę o takim dniu, że to wszystko minie. 



W piosence usłyszymy również Zagi, którą Wrzos zaprosił do współpracy nad utworem. Artyści wspólnie napisali muzykę i słowa. Przypomnijmy, iż w kwietniu tego roku wokalistka wydała swój debiutancki LP „Kilka lat, parę miesięcy i 24 dni”. Można posłuchać go online na serwisach streamingowych.


Zajrzyj po więcej:

Michał Wrzos na Facebooku

Zagi na Facebooku

fot. www.facebook.com/michalwrzosofficial

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

wpDiscuz