Długo zastanawiałam się jak zacząć i czy w ogóle próbować żegnać Artura w sieci, ale poza faktem, że prywatnie znałam się z Arturem od wielu lat, był On przecież wszechstronnym Artystą i osobą, która bardzo chętnie działała w sieci i udzielała się na wielu polach.

Pan Przezroczysty…
Artur Szuba pochodził z Choszczna i choć od wielu lat związany był twórczo jak i zawodowo z Warszawą, zawsze podkreślał swoje korzenie i chętnie twórczo działał również właśnie tam. Zawsze kiedy bywałam w Choszcznie miałam wrażenie, że panuje tam jakaś inna, ciepła energia. To wrażenie potęgowała we mnie również zawsze osoba Artura oraz jego znajomi, przyjaciele i rodzina. ASz bo tak również wiele osób Go nazywało był nie tylko muzykiem, ale również poetą, dziennikarzem, pisarzem, animatorem kultury, PR-owcem muzycznym i organizatorem wielu ciekawych akcji i eventów. W 2003 roku powołał do życia grupę iNNi, która zadebiutowała w styczniu 2004 roku pod szyldem „Artur Szuba i iNNi” na koncercie Gdzie oni są? obok zespołów 1984 czy Cytadeli. W 2005 roku nakładem wydawnictwa OFFmusic ukazał się debiutancki album „…W nas nie ma ciszy…”. Formacja wydała jeszcze dwa albumy: „Chaorder” w 2006 roku i „Neonowa” w 2009.
Niedługo potem zespół zawiesił swoją działalność.



Artur Szuba był również współautorem książki „Gdzie oni są”, którą napisał wraz z Katarzyną Andrzejewską – Szubą, która ukazała się pod koniec 2012 roku. Był to przede wszystkim zbiór wywiadów z muzykami, którzy tworzyli w latach 80-tych. Doskonała podróż do wspomnień z tamtych lat. Artur powołał też do życia zespół Szepty i Krzyki, który założył wraz z Tomaszem Herbrichem (Projekt LR i White Crow) do którego dołączyli również gitarzysta Roman Szymański i wokalistka Martyna Żyta. W 2013 roku ukazał się debiutancki album zespołu zatytułowany „Szepty i Krzyki”. Album ukazał się jeszcze pod szyldem iNNi i Projekt LR, ale po ukazaniu się albumu jego tytuł stał się również nazwą dla zespołu. Album powstawał przy udziale wielu przyjaciół i znajomych Artura i Tomka. W nagraniach uczestniczyły dzieci Artura: Weronika i Maksym oraz Babsi Mikulaska związana z rzeszowską sceną muzyczną oraz projekt Wariacje.pl. Debiutancki krążek zespołu był również tomikiem wierszy Artura z fotograficznymi interpretacjami różnych twórców.
W 2015 roku zespół w nieco zmienionym składzie wydał kolejny album zatytułowany „Trzynaście stanów świadomości”. Niedawno zespół nagrał materiał do trzeciego wydawnictwa „Melancholia”.
O wcieleniach artystycznych Szubaki mogłabym pisać bez końca bo był to niezwykle inspirujący człowiek.

Między światami…
Chciałabym również dodać coś od siebie. Artura poznałam 8 lat temu podczas koncertu pamięci Grzegorza Ciechowskiego, którego Artur był ogromnym fanem. Nie wiedziałam o Nim wtedy prawie nic, ale dał mi się poznać od wspaniałej strony. Poznał mnie ze wszystkimi swoimi republikańskimi przyjaciółmi i od tamtej pory pozostawałam z Nim w stałym kontakcie. Miałam ogromną przyjemność kilkukrotnie współpracować z Nim jak i również z jego zespołem w aspekcie fotograficznym podczas różnych projektów, koncertów i wydarzeń. Czerpałam od Artura przy tym mnóstwo pozytywnej energii, inspiracji, a swoim uśmiechem potrafił zarazić całe otoczenie.
Arturze, Przyjacielu, Wariacie, Kosmito, Kochany Ludziu…dziękuję Ci za wszystkie piękne rozmowy, fajne imprezy, koncerty, spotkania, wycieczki, wariactwa i za wszystko inne, za to, że zawsze byłeś i za to jaki byłeś. Nigdy nie zapomnę Twojego szczerego uśmiechu, charyzmy, Twoich niezwykle trafnych komentarzy, rad i pięknych wierszy…
Nigdy nie zapomnę Ciebie i tego jak wiele pozytywnych bodźców wniosłeś do mojego życia.
Nigdy również nie powiem Ci żegnaj, a jedynie do widzenia…
W moim sercu cisza gra…

Artur Szuba odszedł 27 maja 2018 roku po długotrwałej walce z chorobą. Miał 51 lat.
Uroczystości pogrzebowe odbędą się juto tj. 01.06.2018 roku o godzinie 15 na Cmentarzu Komunalnym w Choszcznie.

PODZIEL SIĘ
Patrycja –zakochana w rockowych dźwiękach głównie o niskich częstotliwościach. Z zamiłowania fotograf koncertowy… Zafascynowana muzyką Roberta Gawlińskiego, Republiki, Mony Mur i Decadent Fun Club… ciągle poszukuje dźwięków, które zabiorą mnie na niezbadane krańce wyobraźni…