Wilki jako zespół zawsze byli nieco przekorni i nigdy nie podążali za wyznaczonymi i utartymi schematami, tak jest również tym razem. Dokładnie 26 lat po wydaniu debiutanckiego albumu „Wilki”, który przez fanów nazywany jest niebieskim  ze względu na kolor okładki zespół zaprezentował dwupłytowe wydawnictwo „26/26” czyli 26 utworów podsumowujących działalność artystyczną zespołu na przestrzeni lat.

 

Oczywiście nie mogło obejść się bez małej niespodzianki i ostatnim numerem na track-liście jest nowy utwór i zarazem singiel promujący album zatytułowany „Na krawędzi życia”.
Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ta piosenka niczym lina o której mowa w refrenie patrząc tak z zupełnie innej perspektywy to doskonały łącznik między pewnym dysonansem i wątpliwościami jakie czasem można było zaobserwować u fanów Wilków sprzed reaktywacji zespołu. Warstwa tekstowa „Na krawędzi życia” przypomina mi bardzo teksty Roberta sprzed lat, a zarazem można dostrzec w nim to, że Robert jest bogatszy o nowe doświadczenia i inną świadomość. Nostalgię tekstu przełamuje lekka muzyka i razem tworzą doskonały i pełen przestrzeni balans. Teledysk jest doskonałym uzupełnieniem charakteru utworu. Jego minimalizm formy stał się doskonałym tłem dla wielobarwności dźwięków warstwy muzycznej. Za produkcje utworu odpowiada Kuba Galiński.

PODZIEL SIĘ
Patrycja –zakochana w rockowych dźwiękach głównie o niskich częstotliwościach. Z zamiłowania fotograf koncertowy… Zafascynowana muzyką Roberta Gawlińskiego, Republiki, Mony Mur i Decadent Fun Club… ciągle poszukuje dźwięków, które zabiorą mnie na niezbadane krańce wyobraźni…

Dodaj komentarz

  Bądź na bieżąco  
Powiadom o