Dawid Podsiadło dopiero co zaskoczył fanów swoją nietuzinkową zapowiedzią płyty „Małomiasteczkowy”. Wydawać by się mogło, że w jego przypadku nie potrzeba wielkiej promocji – post na fejsie z datą premiery, link do preorderu i płyta biłaby rekordy sprzedaży jeszcze przed dniem wskoczenia na półki sklepowe. Ale to nie w stylu Dawida Podsiadło. Gościa, który za dwa tygodnie ma wydać jedną z najlepszych i najbardziej oczekiwanych płyt popowych w Polsce.

Fani, którzy z tej grafiki odgadli specjalny numer, mieli okazję dodzwonić się do Wróżbity Dawida. Zapowiadał on nadejście nowej płyty Podsiadły i zdradzał sekretny profil na instagramie (maloprofilowy), na którym artysta ukrył dokładną datę premiery, tracklistę płyty oraz fragment nowego singla „Nie ma fal”. Ale to nie wszystko, bo szczęśliwcy, którzy wyłapali wskazówki od samego Dawida mieli szansę dodzwonić się do niego osobiście i zamienić kilka słów. Sama miałam przyjemność porozmawiać z panem Małomiasteczkowym, choć mało z tego telefonu pamiętam. 😀 Nie mniej jednak zaskakujący jest fakt, że w momencie wyprzedawania ogromnych hal koncertowych (niektórych nawet potrójnie), kiedy wydawać by się mogło, że artysta staje się coraz bardziej nieosiągalny, Dawid mimo wszystko znajduje sposób, by wciąż pozostać blisko swoich fanów.

Fot. Jacek Kołodziejski/Sony Music Poland

Dziś światło dzienne ujrzał wspomniany wcześniej singiel „Nie ma fal” ze specjalnym lyrics video, jak twierdzi sam Dawid – w stylu zagranicznych gwiazd. I nie można posądzić go o megalomanię, gdyż wszystko, co dzieje się w obrębie promocji „Małomiasteczkowej” płyty Podsiadły jest naprawdę na światowym poziomie, zarówno lyrics video jak i sposób promocji, a sam Dawid ze swoją ekipą wyznacza zupełnie nowe ścieżki w szeroko pojętym robieniu muzyki i udowadnia, że nie przez przypadek ma tak wysoką pozycję na polskiej scenie muzycznej. Sam singiel potwierdza moje dotychczasowe przypuszczenia co do koncepcji płyty – podobnie jak w „Małomiasteczkowym” (choć w obu przypadkach klimat utworów jest zupełnie inny) otrzymaliśmy melancholijny tekst, momentami figlarny – w stylu Dawida, co sprawia, że nie jest tak przytłaczający, zaśpiewany na popowej, lekko elektronicznej melodii z podkreślonym basem, co wprawia słuchacza w pewien dysonans, gdyż trudno stwierdzić, czy utwór jest bardziej smutny, czy raczej do tańca. Mi się taki zabieg podoba!

Zachęcam Was bardzo do odsłuchania najnowszego singla „Nie ma fal” i dzielenia się swoimi wrażeniami! A już 19 października cała płyta – też nie możecie się doczekać? 🙂


Dawid Podsiadło na:

Facebooku

Instragramie

YouTubie

MAŁOMIASTECZKOWA TRASA

PODZIEL SIĘ
Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej w Poznaniu, entuzjastka każdego nadchodzącego dnia, miłośniczka muzyki, szczególnie tej granej na żywo oraz sportu, szczególnie tego granego na piachu :) Do zobaczenia gdzieś pod sceną!