W ostatnią niedzielę w krakowskim klubie Forty Kleparz wystąpiła Kasia Lins. Wokalistka promuje swój najnowszy album „Wiersz ostatni„. Podczas koncertu wytworzyła się niezwykła atmosfera, a wokalistka podtrzymywała kontakt z publiką. Twórczość wokalistki to kombinacja muzyki alternatywnej i soulu doprawiona nutką nostalgii.


Przed wokalistką krakowską publiczność rozgrzewał zespół SiS, który bierze udział w kolejnej odsłonie Festiwalu Supportów.


Czerwona róża, czarny kapelusz – to elementy wyróżniające artystkę na tle innych. Oczywiście, nie zabrakło ich podczas krakowskiego występu w Klubie Forty Kleparz.  Podczas koncertu publiczność usłyszała takie piosenki jak: „Kiedy Dobrze jest nam”, „Save me Boy” czy „Oddchodząc”. Młoda artystka cały czas utrzymywała kontakt z publiką, rozmawiając i żartując. Kameralna atmosfera idealnie współgrała z repertuarem wokalistki. Ponadto artystka wraz z zespołem oddała hołd polskiej wokalistce – Korze śpiewając przebój zespołu Maanam” Kocham Cię a kochanie moje” w wersji mocno nostalgicznej. Kasia Lins przyznała, że długo z zespołem pracowali nad tym coverem, praca nie poszła na marne, był to piękny gest ze strony młodej wokalistki. Interpretacja Kasi była bardzo nostalgiczna oraz ujmująca. Fani byli zachwyceni występem, ich oklaski sprawiły, że Kasia wraz z zespołem ponownie wyszła na scenę.  Na bis  wykonała swój największy przebój – „Wiersz Ostatni”

Zespół spisał się doskonale wprawiając krakowskich fanów w niezwykły oraz mocno intymny klimat. Głos Kasi jest niezwykle zachwycający i potrafi zaczarować publiczność. Czerwone róże, czerń, czerwień oraz intymny klimat stanowiły piękne wizualne uzupełnienie koncertu.


Zajrzyj po więcej:

FB: https://www.facebook.com/kasialinsofficialpage/?ref=br_rs

Instagram: https://www.instagram.com/kasialins/

 

 

Dodaj komentarz

  Bądź na bieżąco  
Powiadom o