White Noise wkracza na scenę muzyczną z debiutanckim singlem „I find myself”. Grupa żongluje takimi stylami jak pop, trap pop i house, dostarczając słuchaczom produkt, którego polski rynek wydawniczy jeszcze nie widział. A dokładnie, mowa tu o inspiracji duetu azjatycką muzyką mainstreamową. 

Utwór „I find myself” opowiada o zatartej granicy między miłością a obsesją. Tekst ma osobisty wymiar, gdyż powstał na bazie zbliżonych doświadczeń duetu.

„Pisząc kolejne wersy zastanawialiśmy się, dlaczego w związkach nic nie rozkłada się po równo. Czy ktoś zawsze musi kochać bardziej?  Młodzieńcze uczucia nieraz wykazują destrukcyjne działanie. Z dnia na dzień stajemy się uzależnieni od ukochanej osoby, chcąc ją na wyłączność. Choć drugiej stronie początkowo to nie przeszkadza, z biegiem czasu staje się ona niewolnikiem uczuć. Zaufanie partnera przeradza się w zazdrość, czuły szept w obłędny krzyk. Miłość staje się licytacją. Ucieczka z toksycznego związku nie jest łatwa. Wymaga cierpliwości i radykalnych kroków. Należy spakować łzy i podjąć kolejną próbę znalezienia szczęścia.” – tak swój singiel opisuje zespół White Noise

Singiel to połączenie komercyjnego popu i trapu. Zarówno na etapie kompozycji jak i produkcji zadbano o najmniejszy detal. Autorem aranżacji jest wizjonerski team producencki Kacprazak Sound. Do utworu powstał wstrząsający teledysk, do którego scenariusz napisał założyciel zespołu, Łukasz Poliszkiewicz. Realizacji obrazu podjęła się firma Be Logic, mająca za sobą współpracę ze śmietanką polskiej sceny pop. Debiutancki klip powstał w opuszczonej fabryce papieru w Konstanicinie Jeziornej. Zdjęciom trwającym 12 godzin akompaniowało kilka gwałtownych burz przechodzących nad miejscowością. Wszystko to potęgowało mroczny klimat produkcji.

Grupa White Noise powstała 1 kwietnia 2018 r. Wówczas to w zaprzyjaźnionym białostockim studiu muzycznym odbył się casting zorganizowany przez pomysłodawcę projektu, kompozytora Łukasza Poliszkiewicza (Lukas Gunner). Buntowniczy styl śpiewania i nietypowa uroda, sprawiły, że na dalszą muzyczną przygodę, Łukasz zaprosił 18-letnią wówczas Aleksandrę Janczarek (Lex). Współpraca okazała się daleka od prima aprilisowego żartu. Dwie odmienne białostockie osobowości połączyła miłość… do koreańskiego popu.

Poważną tematykę przeplata z pozytywnym przekazem, dzięki czemu każdy słuchacz odnajdzie coś dla siebie. Grupa dużą uwagę przywiązuję do videoklipów, w których to stawia na fabułę, nieraz szokującą. Jak mówi Łukasz Poliszkiewicz:

„Muzyka musi dostarczać emocje dla każdego ze zmysłów. Powinna hipnotyzować i stanowić formę terapii.”

Aktualnie zespół pracuje nad materiałem na pierwszy album.

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Have a nice daaaay! #girl #boy #whitenoise #music #duet #group #party #selfie #cute #together #best #friends #photooftheday #fun

Post udostępniony przez White Noise (@whitenoisesquad)


Grupa zaprasza na swoje profile społecznościowe FB i Instagrama, gdzie znaleźć można kulisy powstawania produkcji, ale również memy o tematyce muzycznej.

Facebook

Instagram

Dodaj komentarz

  Bądź na bieżąco  
Powiadom o