8 listopada br. ukazał się Twój singiel zatytułowany „Na Raz”. Jakie emocje towarzyszą opublikowaniu debiutanckiego utworu? Trema, duma, radość czy każda z nich po trosze?
Wszystkiego po trosze! Duma przeogromna – po wielu latach tworzenia podpisać się pod czymś obiema rękami to dla mnie ogromna radość i potwierdzenie, że to, co robię, ma sens i że marzenia się naprawdę spełniają, jeśli bardzo systematycznie dąży się do celu robiąc to, co się kocha… Pomimo że trema jest zawsze i wszędzie ze mną, staram się ją traktować jako motywację, choć nie zawsze się to udaje.

Wiemy, że obecnie kończysz prace nad pierwszym albumem z Twoim autorskim materiałem. Czego, oprócz dobrej muzyki, mocnych tekstów i wyrazistego wokalu, możemy spodziewać się po tym krążku?
Uważam, że każda osoba znajdzie na tym krążku coś dla siebie – odrobinę pieprzu i odrobinę spokoju. Myślę, że płyta będzie swoistym przedstawieniem mojej osoby – chciałabym, by ludzie mogli mnie dobrze poznać! Zresztą zachęcam wszystkich do zakupu i przekonania się na własnej skórze, czy warto było.

Mieszkasz na stałe w Niemczech. Czym, według Ciebie, różni się zagraniczny rynek muzyczny od polskiego?
Z perspektywy polskiego artysty mieszkającego za granicami Polski promowanie swoich utworów jest mega trudne, ale jakoś daję radę i to z sukcesami (festiwal polonijny, wydanie singla „Na Raz”). Jak to na każdym rynku muzycznym przebicie się, a przede wszystkim wybicie w górę, nie jest proste, jednakże nie niemożliwe…

W roku ubiegłym zaprezentowałaś płytę „Święta w nas” zawierającą Twoje interpretacje polskich kolęd i pastorałek. Co urzekło Cię w tych melodiach na tyle, że postanowiłaś pochylić się nad nimi?
Święta Bożego Narodzenia to moje ulubione święta, które niezależnie od wszystkiego spędzam zawsze w Polsce. Powrót do tych konkretnych kolęd i pastorałek to mój powrót do wspomnień i tradycji domu rodzinnego za którym tęsknię każdego dnia – z tą właśnie myślą powstała płyta „Święta w nas”! Nie zawsze i nie wszyscy ludzie mogą spędzić święta z najbliższymi. Pomyślałam więc również, że będzie to dla nich namiastka tradycji, ciepła i pięknych wspomnień ukrytych w tych cudownych pieśniach!

Śledząc Twój profil na Facebooku, dostrzegamy, iż kibicuje Ci całkiem pokaźne już grono odbiorców. Jaką rolę na drodze do kariery odgrywa wsparcie fanów?
Ogromne! Bez nich nie miałabym tej energii, chęci tworzenia i dążenia do przeskakiwania swoich ograniczeń… Jestem zwierzęciem scenicznym – uwielbiam koncerty na żywo… To mnie nakręca i potwierdza, że to, co robię, to jest TO! Z tego miejsca dziękuję
wszystkim i każdemu z osobna za wsparcie – jesteście niesamowici!!!

Jakiego gatunku muzycznego słuchasz w wolnym czasie? Popu, rocka, a może… ciszy?
Ja „chłonę” muzykę jak gąbka! Jeśli jakiś utwór przypadnie mi do gustu, nie ma znaczenia, z jakiego gatunku muzycznego pochodzi! Jestem otwarta na wszystko, choć pewnie jakby spisać faworytów, byłaby to przewaga pop-rocka, czyli tego, co sama wykonuję, na przykład w moim debiutanckim singlu „Na Raz”.

Gdyby muzyka nie wkroczyła do Twojego życia, czym zajmowałabyś się na co dzień? Czy w ogóle wyobrażasz sobie swoją codzienność pozbawioną dźwięków?
Ciężko wyobrazić mi sobie siebie i swoje życie bez muzyki – bo ona zawsze była jest będzie niezależnie od wszystkiego i wszystkich! Muzyka jest nierozerwalną częścią mnie…

Jesteś laureatką I miejsca The Voice of Polonia 2016 w Belgii oraz zwyciężczynią I 
miejsca na I Polonijnym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu 2017. A jakie jest Twoje wymarzone wyróżnienie, którego powinniśmy Ci życzyć?
Hmmmm, tych marzeń muzycznych jest mnóstwo! Mam nadzieję, że krążek oraz singiel odniosą sukces i będą przez fanów docenione! Moim marzeniem od najmłodszych lat jest wystąpienie na Festiwalu Premier w Opolu na przykład… Lub występ na dużej scenie z muzykami, których cenię i podziwiam od dawna – jest więc za co trzymać kciuki.

Niechaj zatem tak się stanie :). Dziękuję za rozmowę!


zajrzyj po więcej:

Madeleen na Facebooku


PODZIEL SIĘ
Niepoprawna wielbicielka wielokropków i przecinków. Wbrew pozorom nie widzi wszystkiego wyłącznie w czarnych barwach. Wśród swoich największych pasji wymienia jednym tchem dobrą muzykę i złe książki. Większość życia spędza na koncertach i podobno umie czytać.

Dodaj komentarz

  Bądź na bieżąco  
Powiadom o