Mazut to warszawski duet założony przez Pawła Starca i Michała Turowskiego. Mazut to działanie na pograniczu lo-fi acid techno, industrialu i szeroko pojętego hałasu. Mazut to muzyka brudna, prosta i prymitywna. Mazut zakłada białe koszule, żeby wyglądać na scenie elegancko, bo pomimo lat terapii nie nauczyli się jeszcze kochać samych siebie i oszlifować diamentu własnej samooceny. Biała koszula pełni rolę przedmiotu formującego, dodającego charyzmy, stylu, wiary we własne umiejętności. Z kolei Macio Moretti nie ubrał białej koszuli nawet podczas odbierania paszportu Polityki. Zawsze wygląda dobrze i zawsze dobrze gra. Chyba – bo gra tyle i w tylu projektach, że nie ma osoby która dała radę zobaczyć nawet jedną dziesiątą jego występów – ale chcemy wierzyć, że zawsze gra dobrze, ponieważ po pierwsze jest naszym dobrym kolegą, a po drugie gra razem z nami. Od przegranej od kolegi kasety Starych Singers przez wspólnie nagrany materiał, którego nikt nie będzie przegrywał od kolegi bo jest piętnaście lat później niż było, po sceniczny debiut w trio mazutowego brumienia oraz wybitnych umiejętności inżyniera Moreckiego. Tak powstał projekt o nazwie MAZUTTI.

Zarówno na swojej debiutanckiej płycie, która wydana została 15 października w Polsce i w Japonii, jak i podczas nadchodzących występów na żywo, muzycy postanowili odejść od muzyki tanecznej i rozrywkowej z którymi są przede wszystkim kojarzeni i penetrować rejony szeroko pojętej sztuki eksperymentalnej. Wynikiem poszukiwań jest wybuchowa i bezkompromisowa mieszanka, łącząca ich wspólną fascynację zarówno dorobkiem Jerzego Miliana jak i kompozycji Krzysztofa Knittela, przefiltrowane przez wrażliwość szkoły chicagowskiej oraz dorobek sceny kolońskiej. To może być prawda, albo to może nie być prawda. Chyba nie. Nie wiem. Zobaczymy, wyjdzie w praniu.

PODZIEL SIĘ
Współtwórca, wydawca oraz Redaktor Naczelna portalu Muzykoholicy.com