Wilki zazwyczaj grają duże, letnie, plenerowe koncerty więc występy w kameralnych salach w towarzystwie symfoników gdańskich to prawdziwa gratka nie tylko dla fanów zespołu, ale i melomanów.
Jak od dawna wiadomo wilki są dumne, niezależne i zawsze podążają swoimi ścieżkami tak jest również w przypadku watahy Roberta Gawlińskiego, która na przekór okrągłym jubileuszom postanowili obchodzić 26lecie swojej działalności i z tej okazji w zeszłym roku wydali dwupłytowy album 26/26, który zawiera 25 największych przebojów zespołu oraz jeden premierowy utwór, który zdążyć trafić już do serc fanów zatytułowany „Na krawędzi życia”.

W ramach świętowania jakiś czas temu Wilki ruszyły w akustyczną trasę koncertową po największych miastach Polski. Są to naprawdę wyjątkowe, muzyczne spotkania. Nowe, świeże i ciekawe aranżacje dobrze znanych i lubianych utworów zaskakują nawet najwierniejszych fanów zespołu. Podczas występów nie brakuje momentów nostalgii, wzruszeń za sprawą takich utworów jak „Beniamin” czy „Na krawędzi życia”, ale są również momenty pełne radości i zabawy za sprawą takich utworów jak „Folkowy”, „Bohema” czy wszystkim doskonale znanej „Baśki”.

Jeśli jeszcze zastanawiacie się jak spędzić przyszłą sobotę to mamy dla Was doskonałą, muzyczną propozycję, ale musicie się spieszyć bo biletów zostało już naprawdę niewiele.

Poza wrocławskim Impartem Wilki zagrają jeszcze 14 lutego w szczecińskiej Filharmonii.
Przygotujemy dla Was fotorelacje z tych wydarzeń więc bądźcie czujni.

Link do biletów na wrocławski koncert:TUTAJ

PODZIEL SIĘ
Patrycja –zakochana w rockowych dźwiękach głównie o niskich częstotliwościach. Z zamiłowania fotograf koncertowy… Zafascynowana muzyką Roberta Gawlińskiego, Republiki, Mony Mur i Decadent Fun Club… ciągle poszukuje dźwięków, które zabiorą mnie na niezbadane krańce wyobraźni…