Natalia Moskal, to wokalistka, która nie boi się eksperymentów. Jakiś czas temu na światło dzienne wyszedł jej najnowszy projekt – płyta „Bunt Młodości”, która pokazuje, że  dobre piosenki  nie muszą być wyłącznie o miłości.


Zapraszam do lektury wywiadu z Natalią Moskal – dowiecie się z niego m.in. kim jest Kazimiera Iłłakowiczówna, co w niej tak urzekło młodą wokalistkę i jak wpłynęła na pracę artystki nad nowym materiałem.

 


Karolina Filarczyk

Natalia Moskal
Spotykamy się przy okazji promocji twojego kolejnego projektu. „Bunt Młodości”, to ep-ka w pełni poświęcona pewnej wyjątkowej kobiecie. Kim ona jest?

Była pierwszą kobietą pracującą w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, gdzie otaczali ją sami mężczyźni. To mi się spodobało, bo bardzo lubię kobiety-buntowniczki. Zainteresowała mnie swoim zaangażowaniem. Marzyła, by jej utwór został hymnem Legionów. Napisała list do marszałka Piłsudskiego prosząc, by zatrudnił ją jako swojego adiutanta. To tylko kilka szczegółów z barwnego życia Kazi Iłłakowiczówny – wybitnej polskiej poetki, niesamowitej kobiety, niestety, nieco zapomnianej.

Co w twórczości Iłłakowiczówny wzbudziło tak wielkie zainteresowanie?

Czytając biografię poetki, autorstwa Joanny Kuciel-Frydryszak pt. „Iłła. Opowieść o Kazimierze Iłłakowiczównie”, zaskoczyło mnie, że obracała się ona w zacnym towarzystwie literackim, a nie mówi się o niej wiele w szkołach, nie uczy się o jej życiu, nie czyta się jej wierszy. Nigdy nie natknęłam się na Iłłakowiczównę, gdy chodziłam do liceum. Mówiło się o Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Iwaszkiewiczu, Żeromskim… Choć należała do tego samego grona, nie natknęłam się na jej nazwisko w żadnym podręczniku. To mnie zaskoczyło i zirytowało. Tym bardziej, że to akurat jej poezja przemawia do mnie najsilniej. Jeśli zaś chodzi o pióro Iłły, podoba mi się sposób, w jaki łączyła słowa – bardzo nieoczywisty, a jednocześnie dosadny w przekazie.



Współczesne artystki śpiewają raczej o tym, że żałują, że kogoś poznały, albo że nie będą kogoś zapisywać w książce kontaktów (śmiech). Ty poszłaś znacznie dalej, można by nawet powiedzieć, że osiągnęłaś kolejny poziom wtajemniczenia, skoro postawiłaś przestawić młodym teksty Ilły. Nie boisz, że młodzi wezmą cię za nudziarę?

Pewnie wezmą, a raczej nie wezmą, bo o tym projekcie nie usłyszą (śmiech). Prawda jest taka, że, żeby się o tej płycie dowiedzieć, to trzeba się interesować samą postacią, albo tematami na tej płycie poruszanymi. Nie jest to muzyka dla mas. Nie interesuje mnie natomiast już śpiewanie o miłości romantycznej, wyrosłam z tego, nudzi mnie to okropnie. Chcę poruszać tematy ważne, o których można dużo powiedzieć, którymi można zainteresować. Chcę też wyciągać z cienia ważne postaci kobiece. Nawet teraz, kiedy wróciłam do nagrywania popu, nie piszę tekstów o miłości. Szukam poważniejszych tematów.

Kazimiera Iłłakowiczówna nie jest pierwszą wielką osobowością, której poświęcasz swój czas. Pierwsza na liście znalazła się Ester Kreitman – siostra znanego noblisty. Co najbardziej fascynuje cię w tych postaciach? Czego od nich czerpiesz najwięcej?

Czerpię z nich kreatywność, czytam najpierw o postaciach, które wybieram, staram się je dobrze poznać, a potem przedstawiam je innym. Teraz już rozpoczynam kolejny projekt związany z kolejną niesamowitą kobietą i baardzo mnie to ekscytuje. Nie mogę się doczekać. Wszystkie te postaci są niezwykle fascynujące i motywujące do działania dzięki swym bogatym życiorysom. Są dowodem na to, że wszystko można, jeśli się ciężko pracuje.

Muzyka którą tutaj przestawiasz, znaczenie się różni od twoich autorskich kompozycji. W której swojej odsłonie czujesz się lepiej?

Chyba jednak w popie, chociaż on potrafi znudzić, dlatego raz na jakiś czas chciałabym się oddać podobnemu projektowi, jak ten z Iłła. Marzy mi się też kiedyś płyta z orkiestrą 🙂



Na ep-kę „Bunt Młodości” składa się pięć piosenek. Pierwszym singlem jest piosenka pt. „Trąbka”. Dlaczego to właśnie ją wybrałaś do promocji swojej najnowszej pyły?

Wydała mi się najbardziej śpiewna i łatwa do powtórzenia, ze względu na wpadający w ucho refren. Najprzyjemniej też mi się ją nagrywała, ale teraz właśnie wyszedł teledysk do “Miłości,” czyli drugiego singla z EPki i wydaje mi się on równie ciekawy 🙂

Gdzie będzie można cię posłuchać z nowym materiałem?

Póki co bywam w radiach i telewizjach, gdzie zdarza mi się te piosenki zagrać. Jest ich jednak za mało na pełnowymiarowy koncert, dlatego mam nadzieję na coś większego wiosną 🙂


Natalia Moskal na Facebooku
Natalia Moskal na Instagramie

Natalia Moskal na YouTube

PODZIEL SIĘ
vice-Redaktor Naczelna --- Z Muzykoholikami związana na zawsze! Co tu robię? Spełniam marzenia! Wywiady, relacje, recenzje... pełen serwis! ---