premiera: 20.12.2018

Wczesna wiosna 2015, okolice Olsztyna, dom z widokiem na jezioro, sprzęt i kilka dni nagrywania – tak wyglądała sesja, podczas której Father Kong i Katarzyna Andruszko zarejestrowali siedem utworów które znalazły się na ich pierwszym debiutanckim krążku „Jeden”. Poznajcie duet Anma. 


Alicja Gac

duet Anma (Katarzyna i Paweł)

W grudniu (20.12.2018) światło dzienne ujrzał Wasz pierwszy krążek zatytułowany „Jeden”. Powiedzcie nam, dlaczego tak długo zwlekaliście z wydaniem pierwszej płyty?

Nie zwlekaliśmy celowo z wydaniem tej muzyki, po prostu nagraliśmy ją wiosną 2015 roku i zabrakło nam motywacji, by wydać płytę. Zajmowaliśmy się w tzw. międzyczasie innymi działaniami, powstały np. dwie płyty projektu Father Kong, a muzyka nagrana w roku 2015 grzecznie czekała na swoją kolej. W końcu odkurzyliśmy te kawałki i wypuściliśmy je w świat w grudniu ubiegłego roku pod nazwą ANMA (czytaj: Anomia).

Na waszym debiucie znajduje się siedem utworów, część z nich nagrana jest w języku polskim a część w języku angielskim. Który język jest Wam bliższy? W jakim języku jest łatwiej napisać tekst, zaśpiewać piosenkę ? 

Nasze teksty są raczej introwertyczne, nie odnoszą się bezpośrednio do otaczającej nas rzeczywistości, nie opisują problemów społecznych, politycznych itd. Naturalnie wolimy komunikować się ze słuchaczami po polsku, ale podczas nagrywania pierwszej płyty powstało kilka kawałków, do których polskie teksty za cholerę nie pasowały, stąd teksty angielskie. Na drugiej płycie znajdą się numery wyłącznie po polsku.

W waszych utworach słychać dużo elektroniki, mi ona przypomina nagrania zagranicznych niezależnych dj-ów, czy macie jakieś swoje inspiracje? Polskie? Zagraniczne?

Musimy sobie przypomnieć, czego słuchaliśmy w 2015 roku i co miało wówczas jakiś wpływ na naszą płytę… Na pewno byli to Andy Stott, Moderat, Burial. Ale trudno nam ocenić, czy w dźwiękach ANMA słuchać przebłyski muzyki tych geniuszy.

Ciężko jest znaleźć o Was jakiekolwiek informację w internecie, dlatego też zadam Wam parę pytań z cyklu tych banalnych… 

Jak się poznaliście? 

Dawno temu, pod koniec 2010 roku. Poznaliśmy się w necie. Razem z perkusistą Szymonem szukaliśmy wokalistki, Kasia odpowiedziała na ogłoszenie, spotkaliśmy się, no i graliśmy w trio przez kilka lat. Próby były w Olsztynie, Kasia dojeżdżała na nie z Warszawy.

W jakich okolicznościach powstał skład Anma ? 

Kiedy przestał istnieć nasz poprzedni zespół, postanowiliśmy działać w duecie i właśnie w duecie nagraliśmy materiał na pierwszą płytę. Tak działamy do dziś, gdy nazbiera nam się kilka nowych kawałków, kontaktujemy się ze sobą i narywamy.

Czy działacie coś poza muzyką? Studia? Praca? 

Kasia ukończyła akademię muzyczną i utrzymuje się z muzyki, a Paweł wręcz przeciwnie:)

Czy macie w planach jakieś koncerty? Dalszą promocję debiutu? 

Mamy na koncie wiele wspólnych koncertów, ale jako ANMA jeszcze nie graliśmy. Myślimy o połączonych koncertach dwóch projektów – ANMA i Father Kong, razem z trębaczem Jarkiem Makowskim – ale niewykluczone, że nastąpi to dopiero po wydaniu drugiej płyty.

Czego Wam życzyć na kolejne miesiące? 

Ciekawych pomysłów na promocję naszej muzyki. Na razie wygląda to tak, że wydajemy płytę, wysyłamy porcję maili z info i tyle. Wprawdzie singiel ANMA „Wiem” nadało kilka stacji – na czele z Trójką i Programem Alternatywnym Agnieszki Szydłowskiej – ale oczywiście chcielibyśmy zrobić więcej szumu. Choć z drugiej strony, nic na siłę. Nauczeni doświadczeniem, jesteśmy ostrożni i nie chcemy wchodzić w pewne układy, ani podejmować działań, które mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Pięknie dziękuję za rozmowę! 


premiera: 20.12.2018

Tracklista:

  1. Step By Step
  2. Kasandra
  3. Insomnia
  4. Wiem
  5. Bunny
  6. Dance Society
  7. Gracze

Album jest dostępny w serwisach streamingowych: http://soundline.biz/AnmaJeden

ANMA „Jeden” wydaje Too Many People Rec.


Facebook

PODZIEL SIĘ
Współtwórca, wydawca oraz Redaktor Naczelna portalu Muzykoholicy.com

Dodaj komentarz

  Bądź na bieżąco  
Powiadom o