Tenebris, zaczynając swoją przygodę w 1991 roku, bawili się death metalem, wplatając w niego elementy progresywnego grania. Lata mijały i metal śmierci całkowicie zniknął na rzecz nietypowych melodii. Jak to brzmi w całości? Sprawdźmy!


EP-ka „Legendarna” wyszła 11 listopada 2018 roku dzięki, „Audio Anatomy”, która również zajmuje się produkcją sprzętu audio. Co ciekawe zespół, każdy swój krążek wydawał u innego wydawcy, oczywiście mam tu na myśli również dema i kompilacje. Z tego, co udało mi się wygrzebać z Internetu, tytułowa ep-ka wyszła na winylu, jeśli wierzyć „metal-archives”, nawet na kasecie i oczywiście na płycie kompaktowej, którą trzymam w ręku. Jest to dosyć ubogie wydanie. Ecopack z kieszenią na krążek i w zasadzie to tyle, nie ma tu mowy o jakiejkolwiek wkładce, czy dodatkowych grafik.



Przechodząc do kwestii najważniejszej, muzycznej… Na starcie witają nas trąby, przypominające dawne najazdy wroga na wioski, przyznam dość ciekawy pomysł. Instrumentalnie dość monotonnie to wypada, brakuje mi tu agresywniejszych riffów, jedynie perkusja okazuje większe odznaki życia ładnie szalejąc. Za dużo jest tutaj wpakowane elementów klimatycznych, które zapychają całościowo album i wypychają melodyjność na drugi plan. Wokal Przemysława Szymaniaka dość przejrzysty, choć momentami brakuje mocniejszej barwy, która dodałaby ostrości. Nie ma za to problemu ze zrozumieniem tekstu, który pierwszy raz w karierze grupy jest w naszym rodzimym języku. Był to raczej zamierzony zabieg, bo większość tekstów, to fragmenty wierszy czy poezji Juliusza Słowackiego, bądź Adama Mickiewicza. Nie jest to dosyć oryginalny pomysł na dzisiejszej scenie muzycznej, może kilka lat temu wypadło by to o wiele lepiej.

Podsumowując:

Album według mnie, na pewno nie osiągnie większego sukcesu. Nie wątpię w to, że nie znajdzie grona odbiorców, ale na pewno to grono będzie bardzo wąskie. Na próżno były moje poszukiwania ilości wydanych kopi, mam jedynie nadzieje, że był to niewielki, ścisły limit dla zagorzałych fanów tego gatunku muzycznego. Tak czy owak, jeśli jesteście ciekawi nietypowych dźwięków – sprawdzicie ten krążek!


Zobacz więcej:

Facebook

Oficjalna strona zespołu

PODZIEL SIĘ
Wielbiciel czarnego metalu, szczególnie tego z najciemniejszych czeluści polskiego podziemia. Mimo tego nie pogardzi lżejszymi klimatami. Napalony kolekcjoner płyt, kaset czy tatuaży na swoim ciele