Swoją premierę miał właśnie najnowszy krążek międzyrzeckiej formacji Milkink. To pozycja obowiązkowa dla fanów brzmień z pogranicza post metalu, dark noise, instrumental.


O tajemniczym Milkink nie wiadomo za dużo – choć duet z powodzeniem koncertuje od lat w całej Polsce. Poprzednie wydawnictwa zespołu, czyli EP-ka zatytułowana „Czas własny” (2016) oraz „Szpital Łał” (2015) odbiły się pozytywnym echem wśród krytyki i przede wszystkim entuzjastów postmetalowych eksperymentów.

Nowy album zatytułowany „Through the looking glass” pokazuje zdecydowanie bardziej dojrzałe oblicze Milkink, który konsekwentnie nie uwzględnia w swojej muzyce wokalu. Jest głośno, hałaśliwie, mrocznie, tajemniczo, przestrzennie i zdecydowanie instrumentalnie. Mniej post hardcorowo, niż w przypadku wcześniejszych materiałów.


Milkink

Na „Through the looking glass” składa się 9 numerów. Materiał powstał w Monroe Sound Studio, a za produkcję, mix i mastering odpowiedzialny jest Arkadiusz Jabłoński (m.in. Masachist, Shadows Land).


Tracklista:
(door)
Garden of lies
Lemoniade (at the pond formalin)
Stained Mneme
(carousel)
Equinox and hologram
Dear Klara
Follow me, follow
(lucid dream)


Zobacz więcej:

Facebook

YouTube

PODZIEL SIĘ
vice-Redaktor Naczelna --- Z Muzykoholikami związana na zawsze! Co tu robię? Spełniam marzenia! Wywiady, relacje, recenzje... pełen serwis! ---