[FOTORELACJE] Enea Spring Break 2019 – dzień 1

132

W dniach 25 – 27.04 w Poznaniu odbyła się szósta edycja Enea Spring Break. Podczas tej trzydniowej imprezy przeplatają się koncerty gwiazd wielkiego formatu z występami artystów, którzy stawiają swoje pierwsze kroki na scenie oraz z licznymi panelami. Wydarzenie otwiera długo wyczekiwany sezon festiwalowy w naszym kraju.

Udział w festiwalu zaczęliśmy od udziału w koncercie Seeme, który odbył się w klubie Dragon. Kasia w ciągu 30 minutowego występu oczarowała publiczność znajdującą się w niewielkiej, klimatycznej sali wykonując utwory ze swojej debiutanckiej płyty –“Short stories that I’m made”. Nie zabrakło najnowszego singla artystki “Hurricane” oraz utworów dobrze znanych – “Dżon”, “Old soul” i “Miracle”.

Następnie udaliśmy się do serca całego wydarzenia – Centrum Kultury Zamek, gdzie swój koncert zagrać miał Kwiat Jabłoni. No i zagrał – dla wypełnionej po brzegi sali (ok. 1400 osób), a mimo to tłumy wyczekiwały pod salą. Gdy zobaczyłam Kasię i Jacka wchodzących na scenę, od których biła taka radość, otwartość i szczęście od razu skojarzyli mi się z promieniami wiosennego słońca, które budzi nas do życia po zimowej szarówce – i tak zostali moimi Promyczkami całego festiwalu, bo gdzie ich potem nie spotkałam na innych koncertach, wciąż towarzyszył im uśmiech i ogrom serdeczności. Rodzeństwu Sienkiewiczów towarzyszyła dwójka muzyków basista i perkusista, których radość z występowania  na scenie dawała tyle zabawy, że skradli niejedno serce słuchaczy obecnych na sali. Zespół zagrał ostatni koncert ze swojej trasy promującej debiutancki album “Niemożliwe”. Nie zabrakło takich utworów jak “Dziś późno pójdę spać”, “Niemożliwe”, “Nic więcej” czy “Wzięli zamknęli mi klub” przy których artystom towarzyszł liczny chór publiczności.

Nasz ostatni koncert pierwszego dnia to występ krakowskiego zespołu Lor, który wrócił na Spring Break po dwóch latach. Tak jak wtedy dziewczyny obiecały, ich następny koncert na festiwalu był już z albumem debiutanckim na koncie – “Lowlight”. Zespół zagrał w ramach Don’t Panic! We’re from Poland Showcase i zgromadził liczne tłumy, które oczarował nie tylko głos wokalistki Jagody Kudlińskiej, ale i subtelny dźwięk skrzypiec (Julia Błachuta) i pianina (Julia Skiba). Całość prowadziła Paulina Sumera, która jest odpowiedzialna za teksty i dobrą, wesołą atmosferę na scenie :). Dziewczynom towarzyszył również chór.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.


Zajrzyj po więcęj:

FB: https://www.facebook.com/SpringBreakShowcase/

Instagram: https://www.instagram.com/springbreakshowcase/

www: http://spring-break.pl/

PODZIEL SIĘ
studentka administracji i zarządzania publicznego, zakochana w dźwiękach piana i gitary! kompletnie nierozważna i nieromantyczna, ale za to często uśmiechnięta :)