[RECENZJA] „Ach świecie…”- Maryla Rodowicz prezentuje nowy album!

Królowa polskiej sceny muzycznej prezentuje już swój 24. studyjny album i ciągle ma wiele do przekazania dla swoich fanów.

Maryla Rodowicz, a właściwie Maria Antonina Rodowicz, już 50 lat prezentuje się na polskiej scenie muzycznej. Trudno wymienić tutaj wszystkie wydane single bądź otrzymane nagrody czy ordery. Wśród albumów studyjnych są takie, które zostały nagrodzone „Złotymi”, jak i „Platynowymi Płytami”. Każdy z nas zna utwory, jak: „Jadą wozy kolorowe”, „Małgośka”, „Kolorowe jarmarki”, „Sing-Sing”, „Ludzkie gadanie”, „Remedium”, „Łatwopalni”, „Wszyscy chcą kochać” czy stosunkowo nową „Pełnię” we współpracy z Donatanem. Utworów ma na swoim koncie kilkaset. Niezliczona jest też liczba koncertów Maryli Rodowicz. Trudno podejrzewać, że ustanowiony przez tę wokalistkę poziom będzie kiedyś osiągalny dla kogoś ze  współczesnych artystów.

 

 

Album „Ach świecie…” został wydany 15 września we współpracy z Sony Music Poland. W nagraniach uczestniczyli tacy artyści, jak: Kayah, Robert Gawliński, którego można usłyszeć w jednej z piosenek, czy Sławek Uniatowski.

Tracklista:

  1. Hello
  2. Ach świecie…
  3. Cuda
  4. Las
  5. Przy stole siądź
  6. Prośba
  7. Jeszcze nie czas
  8. Ty na wszystkie dni
  9. Spłukane serca
  10. W sumie nie jest źle
  11. Zajączek słońca
  12. Piosenka dla przyjaciela
  13. Rumba o gitarze
  14. Tadam

 

 

Nadszedł moment, gdy Maryla Rodowicz wzdycha „Ach świecie…”. Zaprasza, by porozmawiać, mówiąc „Hello”, „Przy stole siądź”. Składa „Prośby”, prosząc o „Cuda”. Bardzo dobrze wie, że „W sumie nie jest źle” i ma kogoś, komu może zaśpiewać „Piosenkę dla przyjaciela”. W tej piosence słychać szum „Lasu” oraz melancholijne „Tadam”, aż chce się zatańczyć „Rumbę o gitarze”. To artystka, która w ubiegłym wieku była „Zajączkiem słońca” dla wszystkich Polaków. Zapewne nie raz miała „Spłukane serca”, ale wiedziała, iż jest „Ktoś na wszystkie dni”. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że to „Jeszcze nie czas”, aby kończyć karierę, ponieważ tak Polacy, jak i fani na całym świecie ciągle jej potrzebują.

Album zapewni nam brzmienie tak z lat 70., jak i z albumów wieku XXI. Teksty są w większości autorstwa Witolda Łukaszewskiego. Są bardzo dojrzałe, co pasuje jak ulał do artystki. Maryla Rodowicz pokazuje, iż wiek nie jest problemem i można żyć na pełnych obrotach. To, co usłyszymy, słuchając albumu, nie będzie dla nas zaskoczeniem ani oderwaniem od stylistyki prezentowanej przez ubiegłe lata. Piosenki wydają się jedynie odrobinę bardziej liryczne niż przed laty, przez co uspokajają, trafiają do naszych serc, a kto wie, może i zmuszą niektórych do przemyśleń nad sensem życia. Miejmy nadzieję, że to nie ostatni akt, który przedstawiła nam wspaniała Maryla Rodowicz.

W październiku wokalistka wybiera się w trasę koncertową do Kanady oraz Stanów Zjednoczonych, ale już od listopada czekają nas koncerty w Polsce. Lista koncertów i więcej informacji znajduje się na oficjalnej stronie internetowej artystki pod linkiem:

http://www.marylarodowicz.pl/

0 0 vote
Article Rating
PODZIEL SIĘ
Bądź na bieżąco
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments