[RECENZJA] Kminek, czyli smakowity debiut!

Choć debiutowali ponad 2 lata temu, to pod koniec listopada ubiegłego roku powrócili z tym samym materiałem – odnowionym, dopracowanym, podrasowanym. I warto było czekać, bo Kminek to smaczny kąsek na naszym rynku muzycznym.

Płytę otwiera Do chleba kminek, znany słuchaczom anteny Programu Pierwszego Polskiego Radia. Od samego początku w ucho wpada charakterystyczny głos wokalistki: z pazurem i jednocześnie idealnie pasujący do lekko chilloutowych dźwięków dopełnionych elektronicznym brzmieniem i gitarami. Przy każdym numerze w głosie Michaliny słyszę ciekawą mieszankę: początkującej Kasi Nosowskiej, Justyny Chowaniak czy Natalii Grosiak.

Właściwie rzadko słucham kobiet – jednak przy takich numerach jak Złota Ryba czy Nieczynne nie jestem w stanie oderwać się od zmysłowego głosu Michaliny Maruniak. Hipnotyzujący, kojący powoduje, że z przyjemnością i ciekawością odtwarzam kolejne utwory.

Każdy z trzynastu kawałków jest zupełnie inny, ale łączy się z każdym kolejnym w spójną całość. Krążka zdecydowanie nie można zaszufladkować do określonego gatunku muzycznego, co uznaję za duży plus. Potencjalny słuchacz zaciekawi się wokalem, który dopełnia wielobarwność i różnorodność muzyczna.

Zespół wkrótce rozpocznie promocję płyty, koncertując po Polsce.

Kminek powstał z marzeń, z miłości do muzyki, obrazu, słowa, dla ludzi, którzy chcą patrzeć i widzieć tak jak my. Powstał, wiedząc, że nie musi nic, że wszystko co stworzy, będzie kminkowe.”


Zajrzyj po więcej:

Kminek na Facebooku

Strona WWW

0 0 vote
Article Rating
PODZIEL SIĘ
Bądź na bieżąco
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments