[RECENZJA] Muzyka i poezja dla ludzi o mocnych nerwach – limitowana edycja singla „I’d rather lick public lavatory’s floors than kiss you, Honey” The Black Water Panic Project

129

Mroczna, ciężka, trudna i niepokojąca tak najkrócej można opisać twórczość The Black Water Panic Project. Niedawno ukazała się kolekcjonerska, limitowana edycja singla „I’d rather lick public lavatory’s floors than kiss you, Honey”, na której oprócz muzyki znajdziecie również sporo poezji.

The BWPP to metal-industrialny projekt z Zielonej Góry, który w swoim artystycznym port folio ma już dwa albumy “Flight for Oxygen” i „Alpha Pro Broken Machines”. Głównym twórcą tych psychodelicznych dzieł jest Nightmare Animal. Singiel „I’d rather lick public lavatory’s floors…” jest częścią drugiej wspomnianej płyty i  został właśnie wydany w limitowanej edycji.

bwpp
Okładka limitowanej edycji singla “I’d rather lick public…”

Kupując go, do rąk dostajemy krążek opakowany w okładkę w intensywnie czarno-różowych barwach z przykuwającą wzrok kryształową czaszką (ręcznie zdobioną przez samego Koszmar Zwierzę, dla którego jest to jeden z ulubionych motywów w twórczości plastycznej). Dla tych, którzy wcześniej nie spotkali się z The BWPP, może to być pierwszy sygnał do zastanowienia się czy naprawdę chcą zostać wchłonięci w tą psychodeliczną otchłań… Otchłań nie tylko muzyczną, ale tym razem również literacką – o tym za chwilę.

Na krążku znajdziecie oryginalną wersję singla „I’d rather lick public lavatory’s floors…”. Powolny w tempie, pełen industrialnych stukotów, pojedynczych gitarowych dźwięków jak i dłuższych, przepięknych solowych partii, utwór ten przepełniony jest zimnym, metalicznym męskim wokalem Koszmar Zwierzęcia, któremu wtórują w tle krzyki i growl oraz melodyjny kobiecy głos  Katarzyny Pusowskiej. Całość jest intrygująca i niepokojąca, momentami mam wrażenie, że ma opętańczy charakter. Kolejnymi kawałkami  na płycie są dwie wersje drugiej części  „I’d rather lick public lavatory’s floors…(part 2)”. Pierwsza w wersji metal industrial z pięknym lekko operowym kobiecym wokalem i świetną warstwą elektroniki. Druga (która zdecydowanie mniej mi się podoba) to wersja akustyczna, w której dominującą rolę odgrywa gitara i spokojny, ciepły męski wokal, zupełnie odmienny od tego, który znajdziecie w pierwszych dwóch kawałkach. Zamieszczenie obu wersji na płycie miało pokazać słuchaczom proces twórczy i aranżacyjny przez jaki przeszedł ten utwór od delikatnej melodii do ciężkiego metalowego brzmienia. Ostatnim utworem na płycie jest prawie piętnastominutowy transowy utwór “Meth Memmories Jazz Solution”, mający stanowić muzyczne tło do literackiej części tego projektu. Bo oprócz CD znajdziecie w tym wydawnictwie książeczkę z 28 wierszami napisanymi przez Koszmar Zwierzę (zarówno w wersji polskiej i angielskiej – przekładu podjął się Tomasz Opaliński, lektor, szkoleniowiec i autor wielu doskonałych tłumaczeń z różnych dziedzin). Ten mini tomik zatytułowany „Dowód osobowości”  to kolejna część mrocznej podróży przez zakamarki ludzkiej psychiki, zahaczająca o tematy śmierci, samotności, rozkładu, od razu budzące skojarzenia  z twórczością poetów „wyklętych” Charles’a Baudelaire’a, Arthura Rimbaud czy Paula Verlaine’a. Aby dać Wam lepszy obraz pozwalam sobie przytoczyć jeden z krótszych utworów, który zapadł mi w pamięci już podczas pierwszego przeglądania „Dowodu…”

BEZDECH
nadawanie nazw
jest próbą
oswajania lęku
pomyślałem
oswajając
śmierć

zamykając  ją
w popękanej przed
wydłubanymi
krzykiem oczami
latarni

w przestrzeni
nocnego sennego
bezdechu

lepiej mi teraz

gdy już wiem
to mniej

Poza tym tekstem warto zwrócić również uwagę między innymi na „ Coś większego”, „LETE”, „Słowa” czy „Król Niczego”. Jeśli do tej pory ta recenzja Was nie odstraszyła to ten materiał jest dla Was.

Psychodeliczny, mocno odciskający się w podświadomości, burzący spokój zestaw audio + tekst… A jeśli do tego duetu chcielibyście jeszcze dodać wideo, to obejrzyjcie kontrowersyjny teledysk do „I’d rather lick public lavatory’s floors…”

[embedyt] http://www.youtube.com/watch?v=l_Z8LE25GRY[/embedyt]

Twórczość The BWPP nie jest dla wszystkich, wielu może zszokować czy nawet zniesmaczyć, bo większość z nas szuka bardzo optymistycznych bodźców w świecie muzyki. Tu zbyt wiele ich nie znajdziecie. Jednak wielbicielom mocnych i zimnych industrialno-metalowych brzmień, którzy na swoich pułkach mają płyty takich artystów jak Nine Inch Nails czy Marilyn Manson naprawdę polecam zarówno to wydawnictwo jak i pełne albumy tego zespołu.


Oficjalny profil FB The BWPP: https://www.facebook.com/BlackWaterPanicProject

PODZIEL SIĘ
Zainteresowania: biologia, fotografia, muzyka, handicrafting