[RECENZJA] Shandy & Eva: dwanaście kroków do wolności

160
Shandy & Eva

Shandrelica Casper i Ewa Żmijewska, czyli Shandy & Eva, to duet nietypowy i egzotyczny. Ich debiutancka płyta, a więc „Give It a Try”, prezentuje się podobnie, choć słuchając jej, odbiorca czuje się jednocześnie tak, jak gdyby po długiej, może trochę męczącej podróży wreszcie wrócił do domu i usiadł w ulubionym fotelu. Zgodnie z tytułem – spróbujecie? 


Stawkę otwiera singiel „Sunrise”. Już sam tytuł wskazuje, jest to muzyczny wschód słońca… w dodatku wart zachodu! Piosenka od początku uświadamia mi, iż za moment wrócę do niej. I jeszcze raz, i jeszcze… Sięga do stęsknionych, ogarniętych swego rodzaju melancholią zakamarków duszy, w czym swój niemały udział ma nie tylko linia wokalu, ale i rzewna – w pozytywnym znaczeniu tego słowa – solówka gitarowa.



Propozycja numer dwa to kolejny singiel, „Czasem”. Zestawienie tych dwóch utworów, czyli anglo- i polskojęzycznego, wywołuje miły dla ucha, urozmaicający efekt. Zwłaszcza że jako następne głośnikami zawładnie tytułowe „Give It a Try”. Zadziorny wstęp przepełniony został energią przełamującą dotychczasową atmosferę spokoju i wyciszenia. Niczym w życiu codziennym: potrzebujemy i delikatności, i mocniejszego akcentu. „Night by Night” mieści się gdzieś pośrodku, gdyż zdaje się równocześnie dążyć do ukołysania słuchacza i nieść ze sobą pewny rodzaj audialnego smutku.



Przejmujące, ascetyczne rozpoczęcie „Me You” uaktywnia zupełnie inny odcień emocjonalny. Im dłużej trwa piosenka, tym więcej dźwięków znajdujemy, chociaż najważniejszym z nich jest tu dźwięk rozdzieranego serca. „Don’t know why” mogę chyba z powodzeniem nazwać jedną z moich faworytek i, wbrew nazwie, doskonale wiem, dlaczego. Za ów stan rzeczy odpowiada ceniony przeze mnie niepokój przepełniający kompozycję, połączony z chwytliwym motywem, na długo zapisującym się w pamięci. Wystarczy jedno odsłuchanie, by piosenka towarzyszyła Wam przez cały dzień. I bardzo dobrze!


Będąc w połowie wydawnictwa, wracamy do łagodności reprezentowanej przez „Playing With Fire”, „Homeland” i „You’ll Always Be The One”. I znów wielką rolę odgrywa między innymi gitara, której wzruszający płacz zjawia się ukradkiem. Zaraz po owym triu następuje „Cisza”… Lecz nie martwcie się, ponieważ nie chodzi tutaj o przedwczesne zakończenie albumu! Tak bowiem zwie się drugi i ostatni utwór z tekstem w języku polskim. Przywodzący na myśl bossa novę numer zabiera nas w blisko czterominutową wycieczkę do Brazylii. Wokalistki żegnają się za pośrednictwem dość zaskakującego kontrastu zrównoważonego „Your Eyes” i porywającego „Scared No More”. Drugie z wymienionych nagrań oznacza rozstanie… jednak wyłącznie od nas zależy, jak długo ta rozłąka potrwa. Po wygaśnięciu ostatnich nut natychmiast chce się mianowicie wcisnąć przycisk „odtwórz”, przed czym nie należy się bronić!


Niewykluczone, iż zastanawiacie się, skąd dwanaście kroków do wolności. Otóż zestaw utworów znajdujących się na płycie „Give It a Try”, obejmujący właśnie tuzin nagrań, uwalnia nas od trosk, przenosząc do zaczarowanego świata. A jeśli nasz własny świat jest  już zaczarowany, odkrywa w nim nieznaną nam do tej pory krainę. Tu wszystko wolno, tu wszystko dzieje się wolno. Bo po co spieszyć się, kiedy na każdą sprawę przyjdzie właściwa pora?


zajrzyj po więcej:

Shandy & Eva na Facebooku


Shandy & Eva
PODZIEL SIĘ
Niepoprawna wielbicielka wielokropków i przecinków. Wbrew pozorom nie widzi wszystkiego wyłącznie w czarnych barwach. Wśród swoich największych pasji wymienia jednym tchem dobrą muzykę i złe książki. Większość życia spędza na koncertach i podobno umie czytać.