[RECENZJA] zimnv i debiutancki album “ŚLADY CZERŚNI” – płyta o dojrzewaniu

208
"ŚLADY CZEREŚNI" - zimnv

Dokładnie tydzień temu, w piątek – 17.05 – premierę miał debiutancki krążek zespołu zimnv, grupy trzech chłopaków pochodzących z Wielkopolski wydany przez Broda Records. “Ślady czereśni”, bo tak zatytułowane jest wydawnictwo zawiera 10 utworów napisanych w języku polskim. Trio w składzie Kuba Zimny, Marcin Godek oraz Mat Tomasik tworzy muzykę z pogranicza indie popu i alternatywy.

Jaka jest ta płyta? Wizytówką jej są trzy single, które ukazywały się systematycznie przed premierą – “Września”, “Dałbym Ci wszystko” oraz najnowszy “RIP”. Lekka muzyka, skoczna, często nóżka sama się rwie do potupania, można powiedzieć, że to indie pop z akcentem dance i elementami elektroniki, bo i takie smaczki znajdziemy na krążku.

Teksty, natomiast to ciekawe, momentami intymne i bardzo prywatne historie trochę o dojrzewaniu (“Chłopcy”, “Ślady czereśni”), trochę o rodzinnej miejscowości wokalisty (“Września”), która jest tak opisana, szczególnie w tytułowym utworze, że trochę zazdroszczę Kubie, który oprócz roli wokalisty jest również autorem tekstów, dorastania w takim miejscu, tej dziecięcej beztroski, tego szczęścia na twarzach i strupów na kolanach 🙂

Natomiast utwory “Jak mam powiedzieć Ci to”, “Dałbym Ci wszystko”, “RIP”, “Na lepsze” opisują trudy relacji damsko – męskich, w prosty, jasny sposób. Bo podsumowując te teksty nie są wymślne, skomplikowane, czy pełne niejasnych przenośni. Ich atutem są właśnie te proste sformułowania, pełne szczerości, idealnie komponują się z muzyką i razem tworzą naprawdę fajną całość. Bo czasami mniej znaczy więcej i w przypadku zimnego to się idealnie sprawdza. Tak jak tytuł płyty, materiał pachnie latem 🙂 Jak jej słucham to mimowolnie w głowie mam słońce no i drzewo czereśni 🙂

Jedyny defekt, minus, czy po prostu coś co mi tu nie pasuje i czego nie rozumiem to trzy pozycje na płycie, bo piosenkami bym ich nie nazwała. Chodzi o “Mama”, “Nieważne” i “Halo”, które nie trwają nawet pełnej minut, ale są czymś w rodzaju przerywnika. Urywki nagrań, rodem z horroru, ze zmienionym męskim głosem czy sygnałem nieodebranego połączenia. Jest to ciekawy zabieg, z którym jeszcze nigdy się nie spotkałam i na pewno wyróżnia ten album na tle innych, ale mi osobiście psują po prostu odsłuch pozostałych piosenek, nadając czarne chmury nad moje słoneczne niebo. Mam nadzieję, że kiedyś się dowiem, jaki był cel zamieszczania ich na krążku 🙂


Poza tym płytę mogę szczerze polecić! Idealnie sprawdzi się podczas podróży samochodem na wakacje, sobotniego grilla ze znajomymi czy w ulewny wieczór, gdy potrzeba tego pozytywnego kopa! Z przyjemnością i wielką ciekawością będę obserwować dalszy rozwój tej grupy 🙂


Na żywo materiał ze “Śladów czereśni” będziecie mogli odsłuchać już 29.06 w Kórniku pod Poznaniem podczas Batyskaf Festiwal 2019 (wstęp wolny). Oprócz zimnego, na scenie wystąpi również Rosalie. oraz Sonbird.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.


Zajrzyj po więcej:

FB: https://www.facebook.com/zimnv/

Instagram: https://www.instagram.com/zimnvband/

YouTube: https://www.youtube.com/channel/UCpBURGOBDG8HzCVMKwkhumQ

PODZIEL SIĘ
studentka administracji i zarządzania publicznego, zakochana w dźwiękach piana i gitary! kompletnie nierozważna i nieromantyczna, ale za to często uśmiechnięta :)