„Dream”, czyli wymarzony album Kingi Głyk

W miniony piątek, tj. 20 października br., odbyła się premiera wydawnictwa „Dream” Kingi Głyk, dwudziestoletniej gitarzystki basowej, będącej odkryciem nie tylko krajowej sceny jazzowej.


Jak informuje wydawca, album „Dream” to dziewięć kompozycji, z których siedem skomponowała Kinga Głyk. Dwie to covery, a więc „Tears In Heaven” Erica Claptona i „Teen Town” Jaco Pastoriusa. Basistkę wspomogli zagraniczni muzycy: Anglik Tim Garland na saksofonie (między innymi Kenny Wheeler, Chick Corea), pianista z Izraela Nitai Hershkovits (między innymi Avishai Cohen Trio) oraz perkusista Gregory Hutchinson z Nowego Jorku. Płyta jest dostępna na CD oraz LP (z kodem do ściągnięcia dodatkowych materiałów).


Kinga to córka perkusisty Irka Głyka, współpracownika grupy SBB. Muzycznie nie poszła w stronę formacji Józefa Skrzeka, lecz zakochała się w jazzie. Mając zaledwie 20 lat stoi na czele zespołu, grając w nim na gitarze basowej i komponując utwory.


Ojciec nie był zachwycony moim wyborem instrumentu, sugerował fortepian, skrzypce albo gitarę, bo bardziej pasują do dziewczynek. Kiedy miałam jedenaście lat, udało mi się go namówić na kupno basu – wspomina Kinga.



Dowiadujemy się też, że czerwcu 2016 roku filmik Kingi Głyk z nagraniem „Tears in Heaven”, przepięknej ballady Erica Claptona opracowanej na gitarę basową solo przez Jeffa Berlina, został umieszczony w sieci przez portal Bass Player United i uzyskał tam ponad 20 milionów wyświetleń. Adam Makowicz, światowej sławy pianista jazzowy i mistrz improwizacji, powiedział o niej, iż „muzyczne zdolności Kingi już dzisiaj pozwoliły jej zapisać się na stałe w historii polskiego jazzu”.


Zajrzyj po więcej:

Kinga Głyk na Facebooku


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *