Festiwal w Opolu pod znakiem zapytania

Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu to bez wątpienia ogromne muzyczne święto. Tegoroczna, 54. odsłona kojarzy się natomiast z ogromnym zamieszaniem. Zaplanowane na drugi weekend czerwca wydarzenie z każdym dniem zyskuje coraz większe zainteresowanie, lecz – paradoksalnie – traci przy tym kolejnych zaproszonych wykonawców.


A wszystko zaczęło się w momencie, gdy szefostwo TVP odmówiło występu Kayah. W konsekwencji tego zaskakującego zarządzenia z udziału zrezygnowała także popierająca wokalistkę Katarzyna Nosowska, zaś swój jubileusz pięćdziesięciolecia pracy artystycznej odwołała Maryla Rodowicz, argumentując decyzję względami osobistymi i politycznymi. I tak rozpętała się prawdziwa burza. Wpisy bojkotujące imprezę zalały Internet w zastraszającym tempie, boleśnie skracając wykaz gości. Dziś wiemy, że podczas Festiwalu nie zobaczymy ponadto takich wykonawców, jak: Michał Szpak, Kasia Popowska, Grzegorz Hyży, Arek Kłusowski, Kasia Kowalska, Kasia CerekwickaAndrzej Piaseczny czy zespoły KombiiAudioFeels.


Kochani. Nie zobaczymy się w tym roku na Festiwalu w Opolu. Do zobaczenia (być może…) za rok – pisze na swej stronie na Facebooku Michał Szpak.


Ci z Was, którzy towarzyszą mojej artystycznej drodze od wielu lat, wiedzą jak ogromnie cieszyłem się na świętowanie z Wami Jubileuszu 25 lecia. Na dzielenie się radością z muzyki w miejscu do tego idealnym, tam gdzie rodziły się największe talenty i gdzie składano hołd pamięci artystów, którzy przemijają pozostawiając w nas najpiękniejsze dźwięki. W Opolu, prawdziwej stolicy piosenki. W Opolu, gdzie artyści zawsze stali ponad podziałami. Do ostatniej chwili miałem nadzieję na to, że tak właśnie się stanie że i tym razem muzyką uda nam się przezwyciężyć tak głęboki podział w naszej Ojczyźnie. Pozwólcie proszę, że dalej będę nosił w sobie tę naiwność, która jest jak mi się wydaje częścią każdej wrażliwej natury.  Nie mogę jednak pozostać głuchy, na to co dzieje się wokół tegorocznej edycji festiwalu i wiem, że wielu moich Przyjaciół oczekuje ode mnie gestu solidarności, gestu przyzwoitego człowieka, którym zawsze byłem i będę. Podjąłem zatem decyzję o wycofaniu swojego udziału z 54. KFPP w Opolu. Proszę wszystkich którzy cieszyli się wraz ze mną na mój pierwszy, opolski recital o zrozumienie i wsparcie. Do zobaczenia na koncertach – wyjaśnia Andrzej Piaseczny.


Moi drodzy, sprawy wokół 54. KFPP w Opolu przybrały fatalny obrót. Uważam, że muzyka i festiwale artystyczne powinny być ponad polityką. Żaden z artystów nie powinien być „karany” wykluczeniem z koncertu za własne poglądy. Mam wrażenie, że stwierdzenie „żyjemy w wolnym kraju” jest mocno przeterminowane. Nie chcę być częścią festiwalu, który coraz mniej związany jest z muzyką, wobec tego rezygnuję z pojawienia się w koncercie PREMIER. Do zobaczenia na przyszłych koncertach! – dodaje Kasia Popowska.


Organizatorzy imprezy będą mieli twardy orzech do zgryzienia, szukając również nowego konferansjera, ponieważ dotychczasowy kandydat na owo stanowisko nie poprowadzi w tym roku koncertu Premier. Artur Orzech solidaryzuje się bowiem z Arkadiuszem Jakubikiem i grupą Dr Misio, czyli formacją wykreśloną z festiwalowej listy z powodu „nieemisyjnego charakteru oficjalnego teledysku” do piosenki „Pismo”.


Przepraszam za szczerość, ale jeśli Arek Jakubik i Dr Misio odpadają z premier w Opolu, które mam prowadzić – to ja też. Dla mnie to właśnie była szansa na pokazanie dystansu. Skoro TVP zakwalifikowała i słusznie tę piosenkę, to pytam po cóż nagle wycofuje?!… Szala się przelała. Jeżeli to oczywiście prawda co czytam w internecie. Dobrej nocy. Jutro/dzisiaj o tym poinformuję TVP1 – napisał na swym profilu dziennikarz.



Sytuacja stała się tak dynamiczna, iż lada chwila poznamy zapewne personalia następnych artystów, którzy w najbliższym czasie nie pojawią się na deskach opolskiego Amfiteatru. Chociaż zdania są podzielone, śledząc komentarze znajdujące się pod postami w rodzaju tych cytowanych powyżej, dojść można do wniosku, że fani popierają muzyków i ich niełatwy wybór. Pozostaje pytanie, kto w takim razie zagra podczas trzydniowego KFPP, jeśli takowy w ogóle się odbędzie. Jedno jest pewne: rokrocznie Opole odwiedzała istna plejada gwiazd, a zaproszenie do partycypowania stanowiło swoiste wyróżnienie i nobilitację. Obecnie miejsce to przywołuje na myśl zupełnie odmienne wnioski. Efekt końcowy tej – nie bójmy się tego słowa – afery poznamy już wkrótce. Niewykluczone, iż przyjdzie nam szukać wiatru… w Opolu.


Zajrzyj po więcej:

KFPP na Facebooku


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *