Jan Stosur z wizytą u „Fryzjera”. Posłuchajcie nowej muzycznej parodii

Mając na uwadze, iż śmiech stanowi lekarstwo niemal na wszystko, Jan Stosur umieścił właśnie w Internecie swą kolejną audialno-wizualną nowość. Jest nią utwór „Fryzjer”, będący parodystycznym opisem dynamicznej sytuacji panującej obecnie… w polskich zakładach fryzjerskich. Zresztą przekonajcie się sami!


Moi drodzy, od poniedziałku fryzjerzy otwarci – mówi wokalista – więc z tej okazji przygotowałem parodię na ten temat! Zapraszam do udostępniania i uśmiechania się!



Ta piosenka ukazująca rzeczywistość w krzywym zwierciadle powstała spontanicznie, bez zbędnego dzielenia włosa na czworo. Szybka wizyta w studiu sprawiła, iż fani Jana Stosura otrzymali następną ciekawostkę muzyczną do kolekcji. Posłuchajcie „Fryzjera” i dajcie znać, czy Wasze doświadczenia podobne są do tych, które zobrazowano w warstwie tekstowej ;).


„Fryzjer”

W przyszły poniedziałek, radość mnie rozpiera,
Że po dwóch miesiącach, pójdę do fryzjera.
Włosy mi na oczy, spadają jak siano,
Ciężko je ogarnąć w szczególności rano.
Zniszczone końcówki, włosy przetłuszczone,
Choć codziennie myje przeróżnym szamponem.
Czapkę założyłem niech ich nikt nie widzi,
Bo takiej fryzury to się każdy wstydzi.
Dzwonię się umówić na pierwsze strzyżenie,
Gdy mnie zaskoczyło prawdziwe zdziwienie
Wizytę dopiero mam za trzy miesiące,
I w grę też nie wchodzą tu żadne pieniądze.
Kiedyś do lekarza tak długo czekałem,
Jak mu dałem w łapę, moment wyzdrowiałem.
Fryzjera nie kupisz bo to nie jest lekarz,
Choć byś dawał w łapę to w kolejce czekasz.
Lecz przez trzy miesiące urosną mi włosy,
Na nic te nożyczki jak mi trzeba kosy.
Po co wtedy fryzjer przecież będą żniwa,
Rzucę się pod kombajn i zniknie mi grzywa…


zajrzyj po więcej:

Jan Stosur na Facebooku
Jan Stosur na Instagramie
Jan Stosur na Twitterze


Redakcja Muzykoholicy

Muzykoholicy.com | Miejsce Polskiej Muzyki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *