Lor i ich nowa świąteczna odsłona

Żeński kwartet Lor ukazał swoją nową muzyczną odsłonę. Utwór Christmas Morning: Busza`s in Garage pokazał, jak bardzo te cztery młode dziewczyny z Krakowa rozwinęły się od ich pierwszego utworu – The Garden of Happy and Dead People. Artystki skomponowały go, będąc zaledwie w III klasie gimnazjum. Od tego czasu minęły dwa lata i już dziś możemy odsłuchać ich pierwszego świątecznego utworu.

Lor to cztery dziewczyny, które kochają folk i nadają mu nowy wymiar. W skład grupy wchodzą: Julia Skiba (muzyka, pianino), Paulina Sumera (teksty), Jagoda Kudlińska (śpiew) i Julia Błachuta (skrzypce). Każda z nich jest niesamowicie utalentowana muzycznie i posiada wielki potencjał. Można pokusić się o stwierdzenie, że Lor wyrobił już sobie własny styl muzyczny. W najnowszym utworze, Christmas Morning: Busza`s in Garage, można kolejny raz zatopić się w ujmującym głosie wokalistki, o barwie podobnej do wokalistki zespołu The Dumplings Justyny Święs. 

Na koncie młodych artystek możemy wyróżnić występ w ubiegłej edycji Orange Warsaw Festival. Znalazły się na jednej scenie obok takich artystów, jak You Me at Six, Natalia Nykiel oraz Miuosh.


Nie tylko utwór jest piękny, ale również towarzyszący mu teledysk. Kwartet muzyczny zaprosił do współpracy fundację Anny DymnejMimo wszystko, pomagającą osobom niepełnosprawnym intelektualnie. W teledysku rolę samotnego mężczyzny zagrał podopieczny fundacji,  Jerzy Kopacz.

Video zostało nakręcone przez dobrze wszystkim znanego YouTubera. Włodek Markowicz wykonał kawał dobrej reżyserskiej roboty, którą mamy szansę podziwiać na kanale zespołu.

Teledysk ukazuje, że wciąż istnieją ludzie, które samotnie spędzają święta. Pomimo braku bliskiej osoby, Boże Narodzenie jest dla każdego z nas wyjątkowym okresem. Wszyscy chcemy uczcić narodziny Zbawiciela, nawet jeśli nie mamy z kim ich celebrować.

Napisałyśmy pewnego dnia piosenkę o człowieku, który samotnie spędza święta. I nie był to Kevin sam w domu. Był to Busza sam w garażu. Samotność ma to do siebie, że nie może być zwalczana przez jedną osobę. Ani nawet przez cztery osoby, jak my. Stąd to całe zamieszanie.


Lor na święta daje nam garść czystej magii w muzycznej postaci. W tym utworze można dryfować i rozpływać się pod każdym dźwiękiem. Ta niesamowita kompozycja w zestawieniu z teledyskiem, pobudza umysł do głębszej refleksji. 

Może warto w okresie świątecznym zatrzymać się na chwilę? Zobaczyć rzeczy, jakich nie dostrzegamy w zgiełku oraz na co dzień. Zauważyć wreszcie osoby, które potrzebują naszej obecności… Niektórym z nich wystarczy uśmiech, by poczuć się mniej samotnym na tym świecie. 


Lor na Facebooku

Lor na YouTube

Redakcja Muzykoholicy

Muzykoholicy.com | Miejsce Polskiej Muzyki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *