Muzyka zasilana naturą. Płyta SAD Karoliny Cichej i Sw@dy

Ten album Karolina Cicha i Sw@da stworzyli wieloma językami: językiem natury i mową wielokulturowego Podlasia, językiem emocji, tradycji i współczesnym żargonem samplowanych dźwięków. Efektem spotkania czołowej polskiej artystki folkowej i producenta muzycznego jest płyta niosąca oczyszczenie. Metafizyczna, alternatywna i elektroniczna, dla fanów Cichej – zaskakująca. Premiera albumu była 14 października.

Karolina Cicha– jest kompozytorką, wokalistką i multiinstrumentalistką – rozpoznawalną dzięki oryginalnej technice gry na kilku instrumentach jednocześnie. Jest laureatką GRAND PRIX i Nagrody Publiczności na Festiwalu Folkowym Polskiego Radia Nowa Tradycja”. W 2015 roku znalazła się w oficjalnej selekcji na WOMEX – największym festiwalu World Music na świecie. Ze swą muzyką odwiedziła kilkadziesiąt festiwali w Europie, Azji i Ameryce. Jej płyta „Tany” uzyskała nominację do Fryderyka w kategorii Muzyka Świata.

Połączyły ich podobne doświadczenia i odczuwanie swojej „podlaskości” oraz chęć tworzenia muzyki, która daje energię do pozytywnego przeżywania świata. – Inspiracja wychodziła zwykle od instrumentalnych pomysłów wyjściowych Sw@dy opartych na bicie perkusyjnym i linii basu lub zapętlonym zsamplowanym motywie instrumentalnym – tłumaczy Cicha. – Ja dobierałam melodię tradycyjną należącą do mniejszości zamieszkującej województwo podlaskie lub pisałam swój tekst, który ubierałam w melodię. Okazało się, że – pomimo iż czasy nastały bardzo smutne – oboje lubimy styl pracy, w której – jak u dzieci – dominującą emocją jest radość

Osią ich poszukiwań pozostało województwo podlaskie: Białystok, w którym wzrastali i wsie, które go otaczały. Miasto z ogromną ilością drewnianego budownictwa, stolica nurtu disco-polo w postperelowskiej rzeczywistości. Budzący się w okolicznych wsiach i miasteczkach kapitalizm czy pierwsze elewacje z sidingu zakrywające drewniane arcydzieła wiejskiej architektury. Klimat wakacji u babci, klimat polskich, białoruskich, ukraińskich, litewskich czy tatarskich wsi, gdzie wyjeżdżało się na pierwsze krajoznawcze wagary, a potem, w czasie studiów, na badania terenowe.

Ten wielobarwny językowo krajobraz jest obecny na płycie w postaci pieśni, należących do kultur, które od wieków współtworzą bogatą mozaikę kulturową regionu. Jest w tych muzycznych pejzażach dużo rootsowej energii, która bierze się z natury. Są tu połamane groove’y i nieoczywiste fuzje instrumentów, wprowadzające w taneczny trans lub błogi stan. – Różnorodność, szczerość i głęboki las – dodaje Wiktor Szczygieł czyli Sw@da. To on czuwał nad całością, łącząc wokal i teksty Karoliny oraz nagrania instrumentalistów ze Spółki, która tworzy i koncertuje z Cichą: Patrycji Betley, Karoliny Matuszkiewicz oraz Mateusza Szemraja.

SAD to metafizyka podlaskiej lokalności pełnej niesamowitych zderzeń i kontrastów. To metafizyka krańca świata, którą Wiesław Szumiński fotografuje w swoim cyklu „Pochwała prowincji”. Część tych zdjęć wizualnie dopełnia muzyczny SAD. Widać na nich jeszcze region takim, jaki odchodzi właśnie w zapomnienie. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.