E F I E L z kompilacją „bye by E F I E L”

Jego twórczość to zbiór tajemniczych dźwięków, a on sam kryje się pod zagadkowym pseudonimem. Jedynie informacja o tym, iż pochodzi z Sanoka, przeczy nieco wrażeniu, że przybył z jakiejś niezwykłej, muzycznej planety. E I F E L, gdyż to o nim mowa, zaprezentował kompilację „bye by E F I E L”.


Bawię się w komponowanie właściwie od dziecka i życzę sobie, by to się nigdy nie zmieniło. Nie chcę „robić kariery” ani „udowadniać, że ludzik z małego miasteczka też może się wybić”. Nie mam zamiaru „przeistaczać dusz ludzkich” ani „opanowywać świata swoją wizją. Nigdy nie brałem udziału w sekcji zdjęciowej ani sesji zwłok. Nie byłem jawnym ani tajnym współpracownikiem żadnych służb. Nie lubię ani Dody ani Grupy Operacyjnej i wątpię, by oni lubili mnie ani żeby było to jakkolwiek istotne. Nie palę, ale piję… nie wyglądam. „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz”. Nie lubię przeczyć. Docieram tam, gdzie nie dociera krem. Rozpływam się w ustach, a nie w dłoni.

Pewnikiem mógłbym tak pisać jeszcze długo, jednak nie ma to większego znaczenia, ponieważ liczę na „fanów” mojej muzyki, a nie image’u. Życzę więc dobrego odbioru i smacznego jajka – czytamy na stronie Facebookowej muzyka.

Jestem kompozytorem dyletantem, który tworzy przeróżną muzykę od jakichś 20 lat. Zaczynałem od improwizowania na skrzypcach i fortepianie, ale ostatecznie najwięcej uwagi poświęciłem produkowaniu eksperymentalnej muzyki elektronicznej. Swoje produkcje publikowałem dotąd głównie w serwisie CC Jamendo.  Moja muzyka nie jest i nigdy nie była zbyt popularna. W ostatnich latach wróciłem do tworzenia minimalistycznej muzyki fortepianowej, co skłoniło mnie do symbolicznego pożegnania z elektroniką… i tak powstała kompilacja bye by E F I E L – dodaje.


Zajrzyj po więcej:

E F I E L na Facebooku

E F I E L na YouTube

E F I E L na Bandcamp

E F I E L na Jamendo


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *