Olivia Fok zapewnia: „To tylko gra”

Jest młodą wokalistką i debiutantką, jednak ma na swoim koncie niemałe sukcesy, takie jak trasa koncertowa w Albanii, Chorwacji czy Czarnogórze, przeszło dwa miliony odsłon polskiej wersji „Sorry” Justina Biebera oraz – przede wszystkim – grono wiernych fanów śledzących jej każdy artystyczny krok. Olivia Fok, gdyż to o niej mowa, udostępniła właśnie swój pierwszy oficjalny singiel noszący tytuł „To tylko gra”. Premiera utworu odbyła się 3 grudnia br.


Twórczość Olivii można określić mianem szeroko pojętego popu. Szybko wpadające w ucho kompozycje korespondują z ciekawym głosem wokalistki, która zyskała uznanie muzyków grających ze wspomnianym już Justinem Bieberem. Za pośrednictwem utworu „To tylko gra” wokalistka przekazuje odbiorcom pewną istotną dla niej prawdę.


Od pierwszego coveru na YouTubie mijają ponad cztery lata. W tym czasie w moim życiu działo się naprawdę dużo i wbrew pozorom nie było ono tak kolorowe, jak to wygląda na Snapie czy Instagramie. O pewnych sprawach po prostu się nie mówi, jednak jestem już na tyle odporna i silna, że postanowiłam podzielić się tą historią z Wami.



Muzykę skomponował Emilian Waluchowski, zaś za warstwę tekstową odpowiada sama Olivia. Kim tak naprawdę jest i jak narodziła się jej miłość do muzyki? Oddajmy głos piosenkarce.


Nazywam się Olivia Fok. W rzeczywistości moje imię pisane jest przez „w”, Olivia przez „v” to coś w rodzaju pseudonimu artystycznego. Urodziłam się w Przemyślu, 10 września 1996 roku. Od dziecka tańczyłam i grałam na keyboardzie, jednak nie łączyłam z tym swoich planów i marzeń, bo chciałam tylko śpiewać. Na YouTubie zadebiutowałam w 2012 roku, wrzucając cover piosenki „Boyfriend’”, jednak dopiero polska wersja „Sorry” zyskała popularność. Wyobraźcie sobie, że nagrywacie piosenkę i dodajecie ją. Wstajecie rano i nagle mówi o Was cały kraj. Nieprawdopodobne, prawda? Dokładnie tak było, co chwilę ktoś podsyłał mi kolejne artykuły. Czasem zastanawiam się, co by było, gdybym nie wrzuciła tego coveru, co bym robiła i gdzie aktualnie bym się znajdowała. Nie wyobrażam sobie robić nic innego. W tym roku zaczęłam studia na kierunku kosmetologii, ale nie wiążę z tym żadnej przyszłości.  – wyznaje. – Uwielbiam podróżować i poznawać nowych ludzi. Moją inspiracją jest Justin Bieber i to właśnie z nim chciałabym zaśpiewać na jednej scenie. Wydaje się to być nierealne, ale marzenia są po to, by je realizować. Ja nie tylko je realizuję, ale wręcz nimi żyję. Moim ulubionym cytatem jest „Gdy człowiek przestaje marzyć, umiera”. Dlatego już wiele lat temu obiecałam sobie, że nigdy nie przestanę marzyć. Mam grupę swoich „Foczek” (Foczki Olivii Fok). Zawsze mogę liczyć na ich pomoc i nie spodziewałam się, że kiedykolwiek ktoś tak bardzo pokocha moją muzykę. Cały czas zastanawiam się, czy to wszystko naprawdę się wydarzyło. Spełniają się moje największe marzenia. Może uda mi się zainspirować tym inne osoby, które boją się walczyć o swoje.

Zajrzyj po więcej:

Olivia Fok na Facebooku


olivia-fok

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *