[RELACJA] Druga edycja festiwalu muzycznego ,,Głosy o Zmroku 2016″ 

Ostatnio miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w dwóch pierwszych koncertach drugiej edycji festiwalu „Głosy o zmroku”, który rozpoczął się w niedzielę 10 stycznia na Mysiej 3 w Warszawie.

 glosy


stageJuż na początku zaciekawiła mnie nazwa festiwalu. „Głosy o zmroku”? Brzmi to bardzo tajemniczo i odrobinę niepokojąco. Nazwa ta zawiera dwie ważne informacje o festiwalu. Głosy określają rodzaj festiwalu, a zmrok mówi o czasie trwania wydarzenia (określony przez organizatorów jako moment kiedy świat realny spotyka się ze światem duchów). Wszystko się zgadza! Na pewno nie ma się czego bać. Muzyka zaprezentowana przez pierwszych gości festiwalu, którymi byli Chris Schittulli, Bogdan Hołownia & Wojciech Pulcyn okazała się być prawdziwą ucztą dla uszu w ten niedzielny wieczór.


Będąc na miejscu nieco przed czasem miałam szanse zająć miejsce w jednym z pierwszych rzędów. Kiedy ok. 18:15 na scenie pojawił się Chris nieprzypadkowo niemal wszystkie miejsca były zajęte. Na klawiszach grał Piotr Wrombel a Wojciech Pulcyn towarzyszył im grając na kontrabasie.

Chris Schittulli wywodzi się z włoskiej rodziny muzyków, gdzie już od dzieciństwa kołysany był dźwiękami muzyki włoskiej i neapolitańskiej, co pozwoliło mu szybko zachwycić się stylem Bel canto. W wieku 17 lat rozpoczął naukę śpiewu i doskonalił się u profesorów różnych formacji, takich jak Mark PANCEK, baryton o międzynarodowej sławie, czy Thierry PEALA, uznany śpiewak jazzowy słynący z niepowtarzalnego głosu i współpracy z takimi wybitnymi osobowościami, jak Kenny WHEELER czy Norma WINSTON. Do Polski przywiodło go serce – to stąd pochodzi jego żona. Wraz z pomocą agencji artystycznej Verita Nostra planuje wydać płytę – „Cygan po francusku”. Tymczasem podczas festiwalu zaprezentował nowy projekt – Niezapomniane piosenki francuskie. Wszystko zaczęło się gdy Chris, słuchając polskich piosenek natknął się na wykonanie Jacka Cygana – „C’est la vie – Paryż z pocztówki”. Postanowił ją przetłumaczyć i zaśpiewać w języku francuskim, nagrał również do niej teledysk.

Faktem jest, że większość widowni stanowiły osoby starsze, nie młodzież. Obecnie muzyka łącząca standardy klasyczne nie jest zbyt popularna wśród młodszych pokoleń. Niestety. Pomimo tego sala na trzecim piętrze Mysiej 3 była wypełniona energią, a artysta cały czas zachęcał do czynnego udziału w koncercie poprzez pstrykanie palcami, klaskanie i nucenie. Jego interakcja z publicznością była inspirująca. Język francuski, w którym śpiewał i wypowiadał się Chris był dla mnie kompletnie niezrozumiały, ale mimo to byłam zachwycona występem.

10

Drugi koncert rozpoczął się krótko po 19:30. Grający na pianinie Bogdan Hołownia wraz z kontrabasistą Wojciechem Pulcynem zabrali nas w niesamowitą podróż z muzyką autorstwa Johanna Sebastiana Bacha wykonując inspiracje jazzowe.

Jazz Bogdana Hołowni określa się mianem „mainstream”. Na swej muzycznej drodze artysta szczególnie cenił sobie muzyczne spotkania z Mistrzami – Billem Evansem i Kenny Barronem, Rayem Santisim, Jerzym Wasowskim, Janem Ptaszynem Wróblewskim. Bogdan Hołownia pochodzi z Torunia, gdzie ukończył Średnią Szkołę Muzyczną. Na początku lat dziewięćdziesiątych studiował w Berklee College of Music w Bostonie, w klasie profesora Raya Santisiego i Laszlo Gordonyego. Pierwsze poważniejsze doświadczenia w graniu muzyki jazzowej związane są z kwartetem Jana „Ptaszyna” Wróblewskiego.

Kontrabasista, muzyk sesyjny Wojciech Pulcyn współpracuje z najbardziej uznanymi polskimi muzykami, m.in. Ewą Bem i Michałem Urbaniakiem, jak również z młodymi gwiazdami polskiej sceny jazzowej gitarzystą Rafałem Sarneckim i pianistą Michałem Tokajem. Jest absolwentem Wydziału Jazzu na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina oraz Policealnego Studium Jazzu w Warszawie, gdzie studiował w klasie profesora Zbigniewa Wegehaupta. Artysta tworzy także muzykę teatralną. W 2000 roku skomponował utwór do sztuki opartej na powieści Witolda Gombrowicza „Translatlantyk”, w reżyserii Waldemara Śmigasiewicza, wystawianej w Teatrze Montownia w Warszawie. Obecnie kontrabasista współpracuje z Teatrem Narodowym w Warszawie.

Ci dwaj wspaniali muzycy połączyli swe siły i stworzyli niesamowitą aurę. Obecni na sali byli pod ogromnym wrażeniem a na sali wśród publiczności zaległa całkowita cisza. Nie było słychać żadnych dźwięków oprócz tych, granych przez muzyków. Był to piękny koncert dostarczający wielu emocji.

52

Wszyscy artyści występujący tego wieczoru otrzymali głośny aplauz i wykonali bis. W niekrótkiej przerwie pomiędzy koncertami można było podzielić się wrażeniami z uczestnikami przy lampce wina.

Festiwal Głosy o zmroku został zorganizowany przez agencję Verità Nostra, której należą się ogromne podziękowania. Zauważyli bowiem, że jest to „potrzebna inicjatywa, która integruje artystów i publiczność oraz skraca dystans między różnymi gatunkami muzycznymi”.


Kolejne koncerty już w tę niedzielę 17 stycznia, gorąco zapraszamy!

Redakcja Muzykoholicy

Muzykoholicy.com | Miejsce Polskiej Muzyki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *