[FOTORELACJA] Decadent Fun Club – zimny powiew świeżości w warszawskiej Hydrozagadce

438

W minioną sobotę (24.03.18.) na warszawskiej Pradze w klubie Hydrozagadka mimo nadchodzącej wiosny można było poczuć zimny powiew świeżości za sprawą koncertu warszawskiego kwartetu Decadent Fun Club. Zespół zaprezentował się na jednej scenie z zespołami SKY oraz Bleib Modern.

Koncertowy set rozpoczął się z niewielkim opóźnieniem, nie ostudziło to jednak w żaden sposób emocji publiczności. Formacja otworzyła swój występ utworem “How does it feel”.
Nie zabrakło również dobrze znanych, choćby z radiowej Trójki singli “Serendipity” czy “Glitterball”. Znaczna część  setlisty to utwory anglojęzyczne z wyjątkiem dwóch numerów zatytułowanych “Oko” oraz “Szary”. Poza polskojęzycznymi tekstami piosenki te wyróżniają się przede wszystkim hipnotyzującym klimatem. Podczas sobotniego wieczoru można było usłyszeć również interpretacje utworu “Killer” z repertuaru Adamski & Seal.

Występy Decadent Fun Club charakteryzują się niezwykle umiejętnym lawirowaniem między gatunkami. Nie mniej jednak twórczość zespołu opiera się przede wszystkim na wyjątkowym łączeniu zimnych dźwięków z wysublimowanymi elektronicznymi niuansami.
Dlatego koncerty warszawskiej formacji powinny trafić w gusta odbiorców lubiących  zarówno zimną falę, jak i synth popowe klimaty czy taneczne dźwięki utrzymane w stylistyce new romantic.
Poniżej kilka foto pamiątek z tego wyjątkowego koncertu.

PODZIEL SIĘ
Patrycja –zakochana w rockowych dźwiękach głównie o niskich częstotliwościach. Z zamiłowania fotograf koncertowy… Zafascynowana muzyką Roberta Gawlińskiego, Republiki, Mony Mur i Decadent Fun Club… ciągle poszukuje dźwięków, które zabiorą mnie na niezbadane krańce wyobraźni…