[RELACJA] Rasm Almashan i „Yemenia” w ramach „Piątków z Nową Muzyką”

144
Rasm Almashan i „Yemenia” w ramach „Piątków z Nową Muzyką” fot. Darek Kawka/ZPAV

2 grudnia w Studio U22 odbył się kolejny odsłuch w ramach inicjatywy ZPAV „Piątki z Nową Muzyką”. Tym razem gościem wydarzenia była Rasm Almashan, artystka pochodzenia polsko-jemeńskiego, która przedpremierowo zaprezentowała materiał ze swojej debiutanckiej płyty pt. „Yemenia”.


Spotkanie poprowadził Artur Orzech. Rasm Almashan odwiedziła Studio U22, prezentując swój najnowszy materiał w ramach inicjatywy ZPAV „Piątki z Nową Muzyką”. W rozmowie prowadzonej przez Artura Orzecha, wokalistka wspomniała o swoich związkach z oboma krajami:

“U nas się mówi „ojczyzna”, a tam się mówi „matczyzna”. I moją „matczyzną” jest Polska, natomiast ojczyzną jest Jemen. Za Jemenem stoją niesamowite historie, ludzie oraz kultura”– powiedziała Rasm Almashan.

Rasm Almashan od lat istnieje na polskiej scenie muzycznej. Współtworzyła zespoły Kultura de Natura oraz Soomood. Występowała gościnnie z zespołem Laboratorium. W 2016 roku dołączyła jako solistka do projektu Grzecha Piotrowskiego – World Orchestra, biorąc udział w licznych festiwalach (m.in. Wschód Piękna, Jazztival, Tygiel Kultur) i koncertach (Opera Narodowa, NOSPR).



Debiutancki album Rasm Almashan będzie dostępny w sprzedaży i w serwisach streamingowych już od 6 grudnia. Za produkcję muzyczną i aranżacje autorskiej płyty artystki odpowiada Grzech Piotrowski. Wydawcą oraz dystrybutorem jest Soliton.

“„Yemenia” to bardzo kolorowa płyta w stylu world music. Zabrzmiały tutaj razem Arabia i Afryka ubrane w europejskie dźwięki. Jest to muzyka świata inspirowana brzmieniami Jemenu które zapamiętałam z dzieciństwa. Imigranci z Afryki, którzy mieszkali w Jemenie mieli duży wpływ na moją muzykę. Ucząc się w szkole w Adenie spędzałam dużo czasu z kolegami z Sudanu, Kenii i Etiopii, chłonąc ich piosenki i rytmy” – dodała Rasm Almashan.

(materiały prasowe)


Redakcja Muzykoholików także miała przyjemność być uczestnikiem odsłuchu płyty Rasm. Naszym zdaniem, jest to jedna z lepszych płyt końca tego roku. Niesamowity klimat, powalający wokal, a także warstwa muzyczna, zagrana i wyprodukowana na światowym poziomie stawia tę płytę w czołówce.

Jest to pozycja obowiązkowa w płytotece każdego Muzykoholika!

PODZIEL SIĘ
vice-Redaktor Naczelna --- Z Muzykoholikami związana na zawsze! Co tu robię? Spełniam marzenia! Wywiady, relacje, recenzje... pełen serwis! ---