[WYWIAD] „Grać jak najwięcej, być coraz lepszym w tym co robimy, tworzyć nowe numery i wpadać w ucho fanom mocnego grania!” – rozmowa z zespołem Double Blind

Na zespół Double Blind natknęłam się podczas kolejnej edycji New York Festiwal. Chłopaki zwrócili moją uwagę już od pierwszego momentu swojego występu. Szczególnie przypadł mi do gustu wokal Marka Obrębskiego, który nie da się pomylić z żadnym innym.

Chłopaki niedawno wydali swój debiutancki album „Basement Dolls”, który moim zdaniem jest pozycją obowiązkową dla każdego fana dobrego anglojęzycznego, mocnego brzmienia.

Zapraszam do zapoznania się z niniejszym wywiadem, z którego dowiecie się m.in. jak powstał zespół, czy łatwo jest amatorskim zespołom godzić życie muzyka i pracę na etacie, a także jakie plany na 2018 mają chłopaki z Double Blind.


Karolina Filarczyk

Double Blind

Double Blind… opowiedzcie nam jak powstał Wasz zespół. 

Pomysł na stworzenie zespołu powstał w głowie Marka całe wieki temu, jeszcze w czasach nauki w liceum. Plan był prosty – grać ciężkie, brudne riffy. Wtedy też powstała nazwa zespołu. Były próby w różnych składach, były rozpady i tworzenie wszystkiego od nowa… Od tamtego czasu zmieniło się praktycznie wszystko. Została nazwa i marzenie o dobrze zgranej kapeli. Zespół, jakim dziś jesteśmy, uformował się pod koniec 2015 r. W rok później mieliśmy gotowy materiał koncertowy oraz utwory do albumu, który właśnie wydaliśmy.

Jesteście muzykami z wykształcenia, czy z zamiłowania? 

Żaden z nas nie ma wykształcenia muzycznego. Wszystkiego nauczyliśmy się sami. Jesteśmy świadomi naszych niedoskonałości i stale nad sobą pracujemy, by grać jak najlepiej.



Jak udaje się wam pogodzić muzykę z pracą zawodową? Obowiązkowe L4 na wasze koncerty? 

Muzyka to pasja, którą realizujemy po godzinach pracy. Próby odbywają się późnymi wieczorami. Bywa, że człowiek wychodzi o 7:30 a wraca o 24:00, ale taki scenariusz zna chyba każdy amatorski zespół. Koncerty, to zazwyczaj weekendowe wycieczki, jeśli jednak koncert wypada w środku tygodnia to, niestety trzeba brać urlop.

Tworzycie bardzo energetyczną muzykę, a czego członkowie zespołu słuchają prywatnie? 

Rozpiętość gatunków, które na co dzień słuchamy jest ogromna. Każdy słucha czegoś innego, chociaż znajdujemy też wspólne mianowniki. Staramy się słuchać szerokiego spektrum styli muzycznych, ponieważ to otwiera umysł podczas tworzenia własnej muzyki, a my nie chcemy zamykać się w jednej stylistyce i robić wszystkiego w jednym kierunku. Na naszych półkach z płytami znajdziesz grunge obok soul, wszelkie odmiany metalu obok muzyki folk, stoner rocka obok trip-hopu, hard rock obok bluesa i tak dalej…

Które zespoły polskie i zagraniczne braliście za wzór, tworząc własny materiał? 

Szczerze mówiąc nigdy nie ustalaliśmy, na kim będziemy się wzorować. Chcieliśmy stworzyć własne brzmienie i styl. Każdy z nas ma swoje preferencje muzyczne i każdy „przemyca” coś z tych upodobań do naszego grania, ale tworząc nowy numer nie wybieramy niczego na wzór.

Wydaliście niedawno wasz debiutancki album “Basement Dolls”. Jak wyglądała praca nad płytą? Macie podzielone zadania w procesie tworzenia, czy każdy z was zajmuje się wszystkim? 

Proces tworzenia wygląda zazwyczaj tak, że któryś z nas przynosi zarys utworu, do którego każdy dodaje coś od siebie. Ogrywamy numer i wprowadzamy zmiany, jeśli ktoś zaproponuje coś ciekawego. Nagrywamy próby i odsłuchujemy na spokojnie w domu, pomaga to podejść do numeru od strony słuchacza. Praca nad płytą to w pierwszej kolejności wybór numerów  z naszego repertuaru i przygotowaniu tych utworów do nagrań. Przygotowania te polegały na doborze sprzętu i brzmień oraz pracy nad partiami gitar i wokali. Do poszczególnych utworów dobieraliśmy różne modele gitar i wzmacniaczy, by uzyskać odpowiednią mieszankę brzmień. Nagrania odbyły się w Katofonia Studio, pod okiem Krzysztofa Kota, który również zajął się miksem i masteringiem płyty.



Płyta już jest. Czas teraz na promocję – jakie macie plany związane z rozdmuchaniem waszego wydawnictwa po kraju? 

Jak najwięcej koncertować oraz zgłaszać się do udziału w przeglądach muzycznych. Do tego promocja w sieci, po cichu marzy nam się teledysk.

Kiedy pojawi się wasz pierwszy teledysk? 

Nie jesteśmy w stanie podać konkretnej daty. Spisujemy pomysły na teledyski, mamy ich kilka. Mamy nadzieję, że uda nam się nagrać teledysk na początku 2018 roku.

Nie boicie się publiczności – występujecie podczas festiwali, dajecie koncerty tu i tam. Ostatnio wystąpiliście na łódzkim New York Festiwal. Co dają wam takie przedsięwzięcia? Warto jest poświęcać czas na takie imprezy? 

Warto. Udział w przeglądzie to możliwość pokazania się szerszej publiczności. Dodatkowo można zebrać opinie na temat swojej muzyki, by przekonać się czy zespół idzie w dobrym kierunku. Jeśli opinie są pozytywne, mobilizuje nas to do dalszej pracy.  Bierzemy sobie do serca rady dawane nam przez jury przeglądów. Chcemy grać jak najlepiej, więc każda uwaga  i podpowiedź jest dla nas cenna.

Planujecie się pokazać w jakimś talent show? 

Wolimy pokazywać się na przeglądach, grając dla publiczności na żywo. Nie planujemy udziału w talent show.

Jesteście grupą, która jest na początku swojej drogi do sukcesu. Nie mniej, macie już za sobą pierwszy krok. Co chcielibyście powiedzieć wszystkim tym, którzy póki co jeszcze czają się po piwnicach, czy garażach i nie mają odwagi, by wyjść ze swoją muzyką do ludzi? 

Aż chce się zacytować jedną z polskich komedii: „Musisz odpowiedzieć sobie na jedno zaj*** ważne pytanie, co lubisz w życiu robić”. A tak na poważnie to właśnie publiczność jest najważniejsza w tym wszystkim. To właśnie ludzie, którzy przyjdą na koncert pokażą Ci, czy grasz dobrze, czy też musisz jeszcze nad sobą popracować, więc nie bój się koleżanko/kolego zrobić tego kroku. Zagraj koncert, zbierz opinie, popraw co trzeba i rób to co kochasz najlepiej jak potrafisz!

Jakie macie plany na nadchodzący rok? Czym zaskoczycie swoich fanów? 

Mamy małą niespodziankę, ale nie zdradzimy jeszcze co to jest. Co do planów na nadchodzący rok to plan jest zawsze taki sam: Grać jak najwięcej, być coraz lepszym w tym co robimy, tworzyć nowe numery i wpadać w ucho fanom mocnego grania!


W skład zespołu wchodzą: Marek Obrębski – wokal, gitara, Piotr „Śniegu” Ścieszka – perkusja, Michał „Majan” Majocha – bass, Sebastian Olszanowski – gitara.



Karolina Filarczyk

Redaktor Naczelna --- Z Muzykoholikami związana na zawsze! Co tu robię? Spełniam marzenia! Wywiady, relacje, recenzje... pełen serwis! ---

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *