[WYWIAD] „(…) ważne jest, żeby wszyscy wiedzieli jaki mają cel…” – wywiad z zespołem Distinct Way

Distinct Way, to młody duchem zespół, rodem ze stolicy. We wrześniu ukazała się ich debiutancka płyta, którą prężnie promują koncertami w całej Polsce.

DW nie boją się występów na żywo – nie stronią od festiwali i koncertów klubowych. Muzykoholikom dali się poznać podczas drugiego pokazu New York Festiwal.

Zespół Distinct Way tworzą: Artur „Dader” Piotrowski (wokal, gitara), Mateusz „Mati” Sobczyński (bas), Robert „Robson” Wejss (gitara) i Artur „Orzeł” Orłowski (perkusja).

Zapraszamy do zapoznania się z naszym wywiadem, gdzie dowiecie się m.in jak powstał zespół, dlaczego wybrali właśnie New York Festiwal i jakie mają plany na najbliższą przyszłość.


Karolina Filarczyk

Distinct Way

Distinct Way… pierwsze skojarzenie? Strasznie trudne słowo (śmiech)! A tak poważnie… Co ta nazwa dla was oznacza i jak powstała? 

Tylko Ci się wydaje, nie jest wcale trudna.
To był bardzo długi proces, każdy z nas miał kilka propozycji, ale nazwy, które nam się podobały, były już wykorzystywane. Szukaliśmy jakiegoś innego sposobu na wymyślenie nazwy kapeli i wtedy przyszło nam do głowy, że to właśnie może być dobra nazwa „Distinct Way” czyli idiom, który oznacza, że można robić coś w inny, odrębny sposób.

Jesteście młodym zespołem, ale z dużym doświadczeniem (śmiech). Najmniej “doświadczony” jest w waszym składzie perkusista. Gdzie wcześniej nabieraliście rockowych szlifów? Z jakimi projektami byliście związani?

Doświadczenia zdobywaliśmy w latach ’90 i były to epizody w kilku projektach z mniejszymi lub większymi sukcesami. W międzyczasie każdy z nas coś tworzył do szuflady i szlifował swoje umiejętności. Odbywało się to z dużymi przerwami, po których trzeba było odkurzać instrumenty. To właśnie Orzeł (perkusista) ze względu na swój wiek ma „najświeższe” doświadczenie i grał cały czas w kilku zespołach, we wrześniu 2015 dołączył do nas.

Kiedy zaświtał pomysł, żeby jednak zrobić coś wspólnie i dokładnie w tym składzie?

Spędziliśmy z Matim (bas) mnóstwo czasu na rozmowach o tym, żeby zacząć grać, ale wiecznie brakowało nam czasu na wspólne granie. Mieliśmy dużo pomysłów i bardzo nas do tego ciągnęło bo praktycznie każde nasze spotkanie kończyło się na brzdąkaniu. Przerobiliśmy garaż Matiego na salkę prób i zaczęliśmy grać. Na początku 2015 usłyszałem w jednej z audycji radiowych numer zespołu w którym graliśmy z Robssonem (gitara) w latach ’90. Zadzwoniłem do niego i tak odnowiliśmy nasz kontakt. Okazało się, że szukał gitarzysty i wokalisty do swojego projektu, dołączyłem do niego. W kapeli tej grał na perkusji Orzeł, zaproponowałem im dołączenie do „Distinct Way”, zgodzili się i tak właśnie wyklarował się skład kapeli.



Widząc was na koncertach, czy wchodząc na wasz Facebook od razu widać, że macie pomysł na siebie . Logo, koszulki, emblematy itp. Zespół, to jedyne wasze zajęcie, czy zaraz z prób uciekacie w białe kołnierzyki i ciepłą posadkę w jednych z warszawskich “corpo”?

Mocno identyfikujemy się z zespołem, robimy w nim to, co czujemy i w taki właśnie sposób wyrażamy to. Dojrzeliśmy przez te lata i wiemy jakie błędy robiliśmy wcześniej. Zespół to niestety nie jest nasze jedyne zajęcie, każdy z nas pracuje zawodowo, czasem w kołnierzyku, czasem bez.

Waszym znakiem rozpoznawczym jest biało – żółta kropka. Co oznacza ten symbol?

Nasze logo oznacza cel, a właściwie osiągnięcie go. Jeżeli stawiamy sobie jakieś cele w życiu, chcemy coś osiągnąć, to musimy pamiętać, że jeżeli nie udało się ich zrealizować, to trzeba próbować dalej tylko w inny sposób, nie poddawać się.

We wrześniu ukazał się wasz pierwszy album. 5 na 7 utworów jest napisanych po angielsku. Dlaczego?

Pierwszy numer, który powstał to „Czas Decyzji”, czyli utwór polskojęzyczny. Ja pisałem wcześniej teksty w obu językach- zarówno po polsku, jak i po angielsku. Do tego numeru pasował mi polski tekst. Później stwierdziliśmy, że jednak język angielski bardziej pasuje do naszej muzyki i tak zostało. Na płycie jest 1 po polsku, 5 po angielsku i 1 instrumentalny z angielskim tytułem.



Miałam okazję posłuchać was na żywo podczas New York Festiwal. Co skłoniło was do wzięcia udziału akurat w tej imprezie?

Chcemy się pokazywać, traktujemy to też jako część promocji. Każdy koncert to możliwość zdobywania nowych doświadczeń i znajomości.

Słuchając waszego materiału nie da się uniknąć porównań. Doskonale opanowaliście gatunek i waszej muzyki słucha się z ogromną przyjemnością. Które kapele są dla was najważniejsze – z których czerpiecie najwięcej ?

Dzięki! Miło słyszeć takie opinie. Każdy z nas ma inne preferencje, słucha czegoś innego. Wszystko to oczywiście mieści się gdzieś tego pod szyldem metalu, ale różnimy się. Nie ograniczamy się do jednego gatunku, słuchamy tego, co się nam podoba. Dorastaliśmy w latach ‘80/’90 i kapele z tamtego okresu, które grają do tej pory są dla nas studnią inspiracji, nie tylko te z głównego nurtu. Mamy w swoim repertuarze numer Pro-Pain, odkryłem ich kupując w ‘92 kasetę na bazarze z kapelami, których nazwy widziałem pierwszy raz na oczy.

Album poszedł w świat… i co dalej? Promocja wydawnictwa, czy od razu praca nad nowym materiałem?

Zajmujemy się promocją, chcemy grać jak najwięcej w Polsce, ale nie tylko. W międzyczasie powstaje nowy materiał, myślę, że na wiosnę 2018 będziemy wchodzić do studia, żeby zarejestrować nowy materiał.

Kiedy i gdzie będzie można was posłuchać w najbliższym czasie??

Będziemy grać sporo koncertów w najbliższym czasie, między innymi będzie to Białystok, Kraków, Łódź, Poznań…śledźcie nasz profil lub sprawdzajcie naszą stronę – tam są zawsze aktualne informacje.

Muzykoholicy, to portal, gdzie za cel powzięliśmy sobie za cel promocję nowych zespołów. Wy za sobą te pierwsze, najtrudniejsze kroki. Jakich rad udzielilibyście młodym i zdolnym, którzy dopiero noszą się z zamiarem wkroczenia na poważnie w świat branży muzycznej?

Nie jest to na pewno łatwe, trzeba być bardzo mocno zorientowanym na cel i uparcie dążyć do jego osiągnięcia. Sam zespół, to zbiór bardzo często różnych osobowości, bardziej lub mniej specyficznych, ważne jest, żeby wszyscy wiedzieli jaki mają cel i wspólnie dążyli do jego osiągnięcia.

Bardzo dziękuję za rozmowę.



Zajrzyj po więcej:

Oficjalna strona

Facebook

You Tube

Karolina Filarczyk

Redaktor Naczelna --- Z Muzykoholikami związana na zawsze! Co tu robię? Spełniam marzenia! Wywiady, relacje, recenzje... pełen serwis! ---

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *