[WYWIAD]„Studio nagrań, to moje ukochane miejsce, gdzie jako producent i realizator spędzam połowę swojego życia” – rozmowa z Jakubem Krukowskim

Jak można określić w dwóch słowach Jakuba Krukowskiego? Jedyne, co przychodzi mi w tej chwili na myśl, to „człowiek – orkiestra”. Kompozytor, muzyk, aranżer, wokalista, do tego jeszcze producent muzyczny, właściciel studia nagrań i pedagog.


Tworzy muzykę rozrywkową, klasyczną, a także filmową. Występował na deskach teatru Buffo oraz brał udział w licznych projektach muzycznych. Teraz przyszedł czas na własny popowy projekt, za który jest odpowiedzialny od początku do końca. Materiał już dostępny na portalach streamingowych, swoją premierę na nośniku CD będzie miał w drugiej połowie stycznia 2018 roku.

Zapraszamy do zapoznania się z zapisem rozmowy z Jakubem.  Dowiecie się, jak zaczęła się jego przygoda z muzyką, jak to jest pisać nuty na potrzeby filmu i czego można będzie się spodziewać
po najnowszym autorskim krążku artysty.


Karolina Filarczyk

Jakub Kurkowski

To ogromna przyjemność móc rozmawiać z prawdziwym muzykoholikiem! Śledząc przebieg twojej dotychczasowej kariery widać, że muzyka, to dziedzina, w której doskonale się odnajdujesz, działasz i żyjesz. Pamiętasz jeszcze kiedy to wszystko się zaczęło?  

Od najmłodszych lat miałem kontakt z muzyką. Rodzice zapisali mnie do szkoły muzycznej, gdzie uczyłem się gry na klarnecie. Śpiewałem, grałem, byłem na tym punkcie kompletnie zwariowany.
Nie było łatwo, gdyż uczęszczałem do dwóch szkół równocześnie: muzycznej i ogólnokształcącej. Chcąc utrzymać odpowiedni poziom na obu polach edukacji, takie dziecko musi zrezygnować z pewnych przywilejów i beztroski dzieciństwa.

 Z biegiem lat mam co do takich wyborów mieszane uczucia, ale myślę że nauczyło mnie
to pracowitości i zostanie ze mną do końca. Po sześciu latach druga szkoła, już bardziej poważna – szkoła średnia muzyczna. Tam zapisałem się na saksofon i fortepian. Z sześciu lat, wytrzymałem pięć i rzuciłem to wszystko. Dostałem się do teatru Studio Buffo, gdzie przez kilka lat śpiewałem w musicalach, m.in. w Metrze – bardzo wymagająca i ucząca pokory przygoda, ale teatr Buffo to specyficzne miejsce, nie dla każdego.

Rzuciłem szkołę muzyczną będąc równocześnie w liceum. Miałem zdawać na prawo, mając już dość muzyki. Wytrzymałem 2 lata… Po tej przerwie zdecydowałem zdawać na Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina… Tam skończyłem jeden kierunek studiów – dyrygenturę, teraz kończę drugi – kompozycję i jestem tam wykładowcą instrumentacji klasycznej i technologii.

Od lat piszę dla innych, aranżuję, siedzę zawalony nutami. Muzyka poważna to, wspaniała dyscyplina, nie mniej sentyment do sceny i występów oraz interakcja odbiorcy, jest silniejsza od wszystkiego – stąd po nocach usiłowałem znaleźć czas na coś swojego, co pozwoli dotrzeć do każdego słuchacza, wynikiem tych zarwanych nocy jest album Omiń Czas – płyta rozrywkowa.

Studio nagrań z kolei, to było moje największe marzenie od zawsze. Mimo stosunkowo młodego wieku, zajmuję się tym już od wielu, wielu lat… Obecne studio, to wypadkowa wielu poszukiwań, wyrzeczeń i kredytów… Jest to moje ukochane miejsce, gdzie jako producent i realizator spędzam połowę swojego życia goszcząc wszystkich chętnych na rejestrację swoich muzycznych projektów.



Realizowałeś wiele projektów – tworzyłeś muzykę filmową, pisałeś utwory w klimatach klasycznych, nie straszna jest dla ciebie także muzyka rozrywkowa. Które klimaty przemawiają do ciebie najbardziej? Który rodzaj muzyki jest dla ciebie najbliższy?

 Ideą mojej pracy jest łączenie tych obu światów. Klasyka i rozrywka, a niekiedy szeroko pojęty synkretyzm tych sztuk. Siedzenie godzinami w partyturach, ciągła samotność z tym związana i niezadowolenie z osiąganych efektów, to coś, co towarzyszy kompozytorowi. Mnie np. sprowadza

to ku jakimś depresyjnym stanom, od których uwalniam się wychodzeniem naprzeciw odbiorcy, stąd niekiedy gram na fortepianie. Teraz właśnie skończyłem roczną trasę O.S.T.R „Autentycznie”, której uwieńczeniem jest projekt MTV Unplugged.

Staram się także dyrygować, kiedy jest ku temu okazja i oczywiście jako realizator nagrywam
i produkuję dla innych w moim studio. Jest to zarówno muzyka rozrywkowa (hity i nie tylko) ale także seriale i filmy długometrażowe.

Współpracowaliśmy np. przy serialach: „Ranczo”, „Czas honoru”, „Dziewczyny wojenne” oraz  filmach: „Sztuka kochania” i ” Miasto 44″.

Muzyka ilustracyjna, to bardzo ciekawe zagadnienie. Jednocześnie ma być tłem, nie odciągać uwagi od scen dialogowych, ale jednak ludzie niekiedy utożsamiają film z muzyką i odwrotnie, kupując soundtrack’i i nucąc te kluczowe melodie zawarte w filmach.

Muzyka rozrywkowa/popularna, to coś, co przybliża do siebie ludzi. Niekiedy traktowana jest marginalnie „lecąc” w tle, może być jednak także tematem rozmów, pretekstem do spotkań, podróży, a dla niektórych nawet całym światem.

Muzyka poważna zaś, to zupełnie inny wymiar, w którym jako twórca nie muszę poddawać się żadnym ograniczeniom i wpasowywać w miłościwie panujące kanony rynku muzycznego.

Jak wygląda proces tworzenia? Oglądasz zrobiony materiał, a potem dokładasz do tego nuty, czy odwrotnie? 

Jeśli jestem twórca muzyki w sensie zapisu nutowego, oglądam, uzgadniam pewne kwestie z reżyserem i działam. W idealnym świecie efektem finalnym mojej pracy byłaby partytura/zapis nutowy przedłożony orkiestrze, niestety teraz w świecie technologii i niekiedy małych budżetów, muzyka nie styka się z żywym muzykiem, a wyłącznie tworzona jest na bazie instrumentów wirtualnych, w programach dźwiękowych. Brzmienia te już są tak realistyczne, że przeciętny słuchacz za nic nie zorientuje się, że to wszystko zostało wyprodukowane bez ingerencji aparatu wykonawczego.

Jako kompozytor, producent muzyczny, czy aranżer, tworzyłeś muzykę dla kogoś. Wreszcie przyszedł czas na własny projekt. Jakie to uczucie robić wszystko na własny rachunek? Odpowiedzialność jest większa?  

Zawsze pisałem autorskie rzeczy – ostatnio ukończyłem swój pierwszy koncert fortepianowy, a dosłownie wczoraj utwór symfoniczny HumminBird dla Słoweńskiej Filharmonii. Nie mniej faktem jest, że jeśli chodzi o te PoPowe klimaty, to płyta Omiń Czas jest pierwszym moim projektem, sofkusowanym na mnie jako głównym wykonawcy i wokaliście. Dlaczego tak ? Miałem stracha… wyjście do ludzi, to coś tak intymnego i bezpośredniego, że trzeba to w sobie przepracować. 27.01 Grizzly Bar w Warszawie – zapraszam! Gramy premierowy koncert!



Słuchając materiału, napotykamy na sporą różnorodność stylów – trochę funky, blues, rock, trochę jazzu… jest tego sporo. Z czego czerpiesz najwięcej inspiracji? Którzy polscy artyści ukształtowali cię najbardziej? 

Słucham różnej muzyki… Moi znajomi śmieją się, że na playlistach przeplatam Prokofiewa z Chatem Fakerem i Ravela z Johnem Mayerem. Jeśli chodzi o Polską muzykę, to lubię Poluzjantów, Sistars, Zbyszka Wodeckiego i jestem wielkim fanem polskiego Jazzu i muzyki poważnej.

Faktem jest, że moja płyta to kompilacja wielu stylów muzycznych. Zastanawiałem się, czy to jest jej plusem czy wadą, Dziś myślę, że to właśnie świadczy o jej kolorycie i atrakcyjności w porównaniu do innych projektów na polskim rynku muzycznym.

Rok 2017 kończy się nieubłaganie. Czas na małe podsumowania. To był dobry rok?  

Dobry! Wiele zakończonych projektów, wiele koncertów, dużo czarnych kropek na pięciolinii.

Czym zaskoczysz nas w 2018 roku? Zdradź naszym czytelnikom, jakie niespodzianki przewidujesz dla nich na najbliższy czas.

W 2018 roku mamy nadzieję grać koncerty z Omiń Czas i promować album. To główny cel, na który poświęcam całą swoją energię. Nie rezygnuję oczywiście z tej drugiej bardziej „poważnej” muzyk., Chciałbym w tym nowym roku napisać kilka utworów kameralnych – kwartet smyczkowy, to mój nowy cel.

Gdzie będziemy mogli cię posłuchać w najbliższym czasie?

Połowa stycznia 2018 – premiera pełnego albumu Omiń Czas Empik, Spotify, Tidal, Groove! 27.01.2018   – Grizzly Bar Wilcza 46 20:00 – Koncert Premierowy, wpadajcie!



Jakub Krukowski YouTube

Jakub Krukowski EP na Spotify

Jakub Krukowski na Facebooku

 

Karolina Filarczyk

Redaktor Naczelna --- Z Muzykoholikami związana na zawsze! Co tu robię? Spełniam marzenia! Wywiady, relacje, recenzje... pełen serwis! ---

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *