„Z miasta” drugim singlem promującym album Anity Lipnickiej!

Studyjny album okryty jest tajemnicą – nie znamy jeszcze tytułu, ani dokładnej daty premiery. Wiemy, że odbędzie się ona w okolicach listopada i właśnie poznaliśmy drugi singiel go promujący.


„Ptasiek” był pierwszym singlem wydanym w ramach promocji i został dobrze przyjęty – w trochę ponad pół roku ma półtora miliona wyświetleń i przez wiele tygodni utrzymywał się jako numer jeden na listach przebojów. 

„Z miasta” to najbardziej energetyczna piosenka w historii artystki, co nie zmienia faktu, że piosenka jest piękna i melodyjna. Czuć w niej lekkość, delikatność. Nowością jest zmiana sygnatury, od teraz Anita Lipnicka występuje pod wydawnictwem Anita Lipnicka & The Hats, z którymi gra już od 2 lat. 


“Mimo, że płyta ukaże się dopiero w listopadzie, zależało mi aby ta piosenka zaistniała już teraz, w lecie. Jest na nią idealny czas i pora, bo mowa o pragnieniu wyrwania się z cywilizacji, o songu ku czci natury, poczuciu swobody i wolności, jakie daje nam obcowanie z przyrodą. Żyjemy za szybko, zbyt mechanicznie. Spalamy się, zatapiamy w betonie, gubimy siebie w wyścigu o nic w otoczeniu wielkomiejskich scenografii. Czas się zatrzymać. Czas wrócić do źródeł”


The Hats tworzy czterech mężczyzn: Bartosz Niebielecki – bębny, Kamil Pełka – bas, Piotr  Świętoniowski – instrumenty klawiszowe oraz Bartek Miarka – gitary. Wraz z Anitą są właśnie na campie muzycznym i przygotowują kolejne nagrania. 


“Będzie korzennie, vintage’owo, z echem bluesa, country oraz folku ze złotych lat hipisowskich. W tekstach dużo odniesień do przyrody – wszystko za sprawą krajobrazów, klimatu, jaki towarzyszy nam podczas tworzenia w środku lasu, nad  jeziorem… Z daleka od zgiełku miasta.”


 


“Cóż, wydaje mi się, że zatoczyłam pewne koło. Zaczynałam jako wokalistka popowego zespołu w latach 90tych. Otarłam się o alternatywę śpiewając ponad 10 lat w duecie z Johnem Porterem. Na swoich ostatnich solowych albumach byłam  poetycka i zadumana. To były płyty niebieskie. Przyszła pora na kolor zielony! – enigmatycznie wyjawia artystka.  Afirmację życia, celebrację prostoty bycia tu i teraz.”


Zajrzyj po więcej:

Anita Lipnicka na Facebooku

Strona WWW

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *