Anna Rusowicz Prezentuje Album „Dziewczyna Słońca”

Anna Rusowicz Prezentuje Album „Dziewczyna Słońca”

Anna Rusowicz przedstawia swój najnowszy album, dostępny zarówno na winylu, jak i CD, który wypełniony jest słonecznym blaskiem, życiową mądrością i muzycznymi arcydziełami. Premiera już 24 maja

„Dziewczyna Słońca” zawiera dziesięć utworów inspirowanych bogactwem muzyki z hippisowskiej ery przełomu lat 60. i 70. XX wieku. Wokalistce towarzyszy zespół wirtuozów, którzy wspólnie z nią eksplorują ścieżki soulu, rocka, rhythm and bluesa, gitarowego popu, a nawet jazzu.

Fani Anny Rusowicz od dawna czekali na taki album, a ona sama pragnęła go nagrać. Bez kompromisów.

„Jestem lojalna wobec moich muzycznych fascynacji i inspiracji. Słucham różnej muzyki, poznaję utwory z zupełnie innych rejonów, niż te, w których sama się obracam, ale jako artystka nie gonię za trendami, nie staram się być modna i nie zabiegam o uznanie wszystkich,” mówi Anna Rusowicz. „Lubię moją osobną ‘rusowiczowskość’ w stylu retro. Nowe piosenki powstawały bez planu, w mrocznym okresie mojego życia, często jako remedium na codzienne troski, ale z myślą o tym, żeby nie dzielić się smutkiem, a raczej dawać nadzieję, pokazywać światło. Kiedy tworzy się z przekonaniem, że to muzyka jest najważniejsza, słowa i melodie same się pojawiają. A mając wokół siebie takich wspaniałych muzyków, jak ci, którzy ze mną nagrywają i występują, żadna forma, nawet najbardziej fantazyjna, jaką finalnie przybiera piosenka w studiu, nie jest ograniczeniem.”

Każda z piosenek została nagrana w całości, w czterech lub pięciu podejściach. Montaż ostatecznej wersji z najlepszych fragmentów nie był brany pod uwagę – artyści po prostu wybierali tę jedną, która najbardziej poruszała emocje.

„Zdarzały się sytuacje, że któryś z muzyków denerwował się, że w danym podejściu coś mu nie wyszło, że zagrał nierówno albo nieczysto,” śmieje się Anna Rusowicz. „A to właśnie te niby nieudane fragmenty często sprawiają, że piosenka żyje.”

Głównym motywem piosenek na albumie (Anna Rusowicz nazywa go morałem) jest droga z mroku do światła, rozwój, rozkwitanie i wybaczanie.

Płytę otwiera tytułowy utwór – nowa wersja przeboju z 1979 roku, nagranego przez duet Ada & Korda, czyli rodziców Anny: Adę Rusowicz i Wojciecha Kordę. Słowa napisała Agnieszka Osiecka.

„Tato skomponował ten utwór kilka lat przed moim urodzeniem, ale wiem, że rodzice zaśpiewali go o mnie i dla mnie,” mówi wokalistka. „Oboje mieliby w tym roku 80. urodziny. Wierzę, że w Niebie biegają po swoich hippisowskich łąkach, a dla mnie na Ziemi zostawili właśnie ten talizman: piosenkę.”

Zamykającym utworem jest „Naiwna” – epicka, ponad sześciominutowa soulowa ballada, która porusza ważny dla Anny Rusowicz temat: „To historia zdradzonej kobiety, która wspina się na wyżyny swojej dojrzałości, by opowiedzieć, że wszystkie w życiu podlegamy temu samemu cyklowi i jak ważna jest kobieca solidarność.”

Album ukaże się na płycie winylowej, kompaktowej oraz we wszystkich serwisach streamingowych. Autorką portretu wykorzystanego na okładce jest Ola Bodnaruś.

Prawdopodobnie można pominąć