Debiut Patryka Pietrzaka – OK Boomer już dostępny

Termin „śpiewający aktor” kojarzył się przez wiele lat z sytuacjami typu PPA we Wrocławiu, albo Kabaretem Starszych Panów. Sposób w jaki postrzegamy śpiewających aktorów zaczął się zmieniać dopiero kiedy do gry wkroczyli tacy artyści jak Bartek Świderski, Maria Peszek czy Piotr Rogucki z zespołem Coma.

Ich aktywność, zupełnie nowe spojrzenie na muzykę, odwaga, wyobraźnia i umiejętności, które idą za zawodem aktora dały początek zupełnie nowej przestrzeni na rynku muzycznym. W roku 2010 do tego barwnego i niezwykle interesującego grona dołączył Patryk Pietrzak.

Na początku z zespołem Ted Nemeteh, z którym nagrał albumy „Ostatni Krzyk Mody” i „Cntrl C”. Droga jaką przeszedł z kolegami z zespołu niczym się nie różni, od tej, którą przebyć musieli niemal wszyscy młodzi muzycy – nagrywanie demówek, pierwsze koncerty, docieranie do publiczności, zjednywanie sobie sympatii wydawców. Kiedy Ted Nemeth zaczął otwierać koncerty takich artystów jak Happysad czy Organek, wiadomo było, że to zespół na których trzeba zwrócić uwagę. Ich muzyka, będąca wypadkową post punkowych inspiracji Cool Kids Of Death, garażowego rocka, zapadających w pamięć melodii i świetnie napisanych, niebanalnych tekstów szybko spotkała się z dużym uznaniem słuchaczy i krytyków. Teraz nadszedł czas na solowy debiut Patryka Pietrzaka.

Debiut zaskakujący. Album OK Boomer nagrany częściowo w czasie lockdownu i szalejącej na całym świecie pandemii, przynosi muzykę bardzo osobistą, skupiona na emocjach i myślach, które wypełniają głowę wrażliwego człowieka w trudnych czasach. Rozpiętość gatunkowa robi ogromne wrażenie, mamy tu zarówno ambitny, alternatywny pop jak dynamiczną muzyką rockową czy liryczne, poetyckie ballady. Patryk jest człowiekiem, który umie nawiązać dialog ze słuchaczem i równocześnie „sprzedać” mu wszystko co ma w sobie. To bardzo cenna umiejętność i cecha, która niewątpliwie pomaga w osiągnięciu wyznaczonego celu – wiara w siebie! Łódzki aktor/wokalista nie wstydzi się odsłonić, pokazać tego co mu gra w duszy, przyznać się, że też zadaje te same pytania co my wszyscy, tak samo kocha i tak samo cierpi.

W takich kompozycjach jak „Las Rąk”, „Maryś” czy „Na czarno” słyszymy muzyka wciąż młodego ale już bardzo dojrzałego, trafiającego bezbłędnie w sedno. „Wieloryby” to dowód na ogromną muzykalność i dobry gust Patryka. W zamykającym album utworze „Requiem”, Patryk śpiewa „to normalne, że boisz się zmian”. Wniosek jaki możemy z tego wyciągnąć brzmi: nawet jeżeli boisz się zmian, nowych sytuacji, wyzwań i wszystkiego co niesie ze sobą życie – nie poddawaj się, idź do przodu i walcz o swoje. Tak jak robi to Patryk Pietrzak, którego album oddajemy z ogromną przyjemnością w wasze ręce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.