#pięćnapięć – najważniejsze wydarzenia 2015

Były już debiuty, a teraz czas na bardziej „koncertowe” czasy. 😉 Dziś w cyklu #pięćnapięć powspominamy najważniejsze wydarzenia roku 2015.

Listę otwiera pozycja obowiązkowa na wakacyjnej liście każdego Muzykoholika, czyli przystanek Woodstock. Dwa lata przed zmianą nazwy na Pol’and’Rock na Najpiękniejszym Festiwalu Świata (obok zagranicznych gwiazd takich jak Shaggy czy Within Temptation) zagrała prawdziwa plejada polskich gwiazd. Na liście znalazł sie między innymi zespół Illusion, który chwilę wcześniej powrócił na scenę po dłuższej przerwie. Cały koncert został wydany na DVD, można go również usłyszeć na YouTube. Woodstockowicze mogli posłuchać także Ørganka, Comy, Meli Koteluk czy Domowych Melodii. Niezwykły koncert zagrała również Ania Rusowicz, której udało się doskonale odtworzyć amosferę „różowych lat 70.”. Ach, nie wiem, jak Wy, ale ja już nie mogę doczekać się powrotu na Wood… tfu, Pol’and’Rock w 2021!

Wyjątkową gratką w 2015 roku mogli cieszyć się również fani Pidżamy Porno. Na Cieszanów Rock Festival zespół Krzysztofa „Grabaża” Grabowskiego zagrał całą płytę wybraną wcześniej w czasie głosowania publiczności. Padło na „Marchef w butonierce”, nie zabrkało jednak utworów z innych krążków. Wielbiciele punkowych brzmień mogli się również bawić przy muzyce Dezertera, nie zabrakło również Pawła Kukiza z zespołem Piersi oraz Pablopavo i Ludzików. Pablopavo pojawił się również w towarzystwie muzyków z Vavamuffin oraz z formacją Zjednoczenie Sound System w ramach formuły „3x”, przentującej dokonania jednego muzyka w kilku różnych odsłonach. Jak to mówi młodzież – sztos!

Punktem obowiązkowych polskiego lata muzycznego jest także trasa Męskiego Grania. W 2015 roku promował ją singiel „Armaty”, w którym na wokalu mogliśmy usłyszeć Fisza oraz Melę Koteluk. Na gitarze towarzyszył im Krzysztof Zalewski, całość wyprodukował zaś Andrzej Smolik, który w latach 2014-2015 pełnił funkcję dyrektora muzycznego całego przedsięwzięcia. W czasie koncertów trasy Męskiego Grania mogliśmy usłyszeć również zespół Hey, Kult, Artura Rojka, Lao Che czy Monikę Brodkę – oraz wielu, wielu innych. Jak zwykle w czasie Męskiego Grania energia w trakcie koncertów była nie z tej ziemi…

Jako ostatnie „wydarzenie” chciałabym przypomnieć pewnien fenomen, jaki opanował Polskę w 2015 roku. Fenomen ten nazywa się Taco Hemingway, i choć nie mogłam zaliczyć go do kategorii debiutów, ponieważ muzyczną działalność rozpoczął dobrych kilka lat wcześniej, to pięć lat temu nie było w naszym kraju chyba nikogo, kto choć raz nie usłyszałby sampla „Następna stacja”, i nie poczuł się jak w warszawskim metrze. Po tych kilku latach śmiało możemy uznać, że nie był to jednorazowy zryw, a początek tacomanii – sam Taco z każdą płytą wciąż udowadnia, że nie brakuje mu jeszcze pomysłów na zaskoczenie słuchaczy…

A jakie wydarzenie z 2015 najbardziej zapadło w pamięć Wam, drodzy czytelnicy? Podzielcie się w komentarzach. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *