[RELACJA] Męskie granie wróciło w wielkim stylu

Po zeszłorocznym jedynym koncercie Męskiego Grania w tym roku organizatorom udało się zorganizować trochę skróconą formę dobrze znanej nam trasy. Dwudniowe przystanki w czterech miastach to występy zarówno Orkiestry z ubiegłego roku (Daria Zawiało, Igor Walaszek, Błażej Król) jak i tegorocznego składu z Vito Bambino, Dawidem Podsiadło i Darią Zawiałow na czele. Nam udało się być podczas piątkowych koncertów na poznańskiej Cytadeli i to co najbardziej oddaje tamten wieczór to zdanie MĘSKIE GRANIE WRÓCIŁO W WIELKIM STYLU.

Wieczór rozpoczął koncert Kaśki Sochackiej, która ze swoim debiutanckim albumem „Ciche dni” szturmem zdobyła serca słuchaczy. Jej „Wiśnia” dwa lata temu rozpoczęła dla wielu romans z jej twórczością, który wreszcie może mieć kontynuacje na żywo. Dlatego też w mgnieniu oka pod sceną zgromadził się tłum fanów tak pięknie zasłuchanych w bardzo osobistych historiach artystki.

Męskie Granie przyzwyczaiło nas do niezapomnianych niespodzianek i wyjątkowych duetów i tym razem nas nie zawiodło. Pierwszy koncert a na scenie obok Kaśki pojawił się Vito Bambino z którym artystka wspólnie wykonała utwór „Boję się o Ciebie”.

Vito zszedł ze sceny tylko po to żeby wrócić na nią ze swoim zespołem i zaprezentować materiał z solowej płyty „Poczekalnia”. Z każdym kolejnym utworem bioderko samo poruszało się w rytm muzyki, by przyspieszyć przy dobrze wszystkim znanym „Ale jazz!” w nowej „vitowej” aranżacji.

Trzeci koncert zagrała Nosowska, która przyniosła długo wyczekiwaną nowinę – TRWAJĄ PRACĘ NAD NOWYM MATEIAŁEM! Im dalej w wieczór tym muzyka była bardziej elektroniczna, a w połączeniu z energią spod sceny dawało wyśmienitą zabawę, którą kontynuował Zalewski, a raczej jeszcze ją przyspieszył!

Nie od dziś wiadomo, że Krzysztof to wulkan energii, który na scenie dosłownie wybucha, ale to jak zagrał tamtego wieczoru przechodzi ludzkie pojęcie 🙂 utwory z jego najnowszej płyty na koncercie sprawdzają się wzorowo! Do tego nie zabrakło niespodzianki ze strony Krzysztof, który pierwszy raz na żywo wykonał utwór „Ojcowie” i to nie sam tylko w towarzystwie drugiego młodego ojca – Vito Bambino! I na tym nie koniec bo kultowe już „Miłość Miłość” zostało wzbogacone o bańki mydlane wypuszczone w publiczność a finałowa „Zabawa” zwieńczona ogromnymi balonami z logotypem artysty.

Takiemu poziomowi koncertów dorównać mogła tylko Orkiestra Męskiego Grania! Daria Zawiałow, Błażej Król i Igor Walaszek rozpoczęli od hymnu „Świt”, który mimo późnej pory i zmęczenia obudził w nas nowe pokłady energii. Moim faworytem było zdecydowanie „Płoną góry, płoną lasy” w wykonaniu Króla oraz „Zanim zrozumiesz” w interpretacji Darii. Na koniec nie zabrakło bisu i niespodzianki ze strony Orkiestry 🙂 Artyści wykonali utwór, który nie znalazł się na płycie – „Opowieści” Edyty Bartosiewicz z gościnnym udziałem Kaśki Sochackiej!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.