Tomasz Mreńca, uznany polski kompozytor, powraca z nowym, długo oczekiwanym albumem „Man Of The Light”.
To wyjątkowe wydawnictwo, na którym artysta otwiera się na współpracę z innymi twórcami, kreując przestrzeń pełną brzmień syntezatorów i skrzypiec. Album, składający się z 10 kompozycji, jest efektem rocznej pracy, podczas której Mreńca zbierał inspiracje na Islandii oraz zaprosił wielu artystów do wspólnego tworzenia muzyki.
Kolektywne tworzenie
Artysta w rozmowie o swoim najnowszym albumie podkreśla, że proces tworzenia „Man Of The Light” był wyjątkowy. „To mój pierwszy album, w którym otworzyłem się tak bardzo na energię i talent innych”, mówi Mreńca. Współpraca z innymi artystami była dla niego kluczowa, ponieważ chciał, aby tworzenie muzyki stało się formą dialogu. „Chciałem dzielić radość tworzenia z innymi. Byłem ciekaw, co ten eksperyment przyniesie” – dodaje.
Na albumie gościnnie pojawiają się m.in. Ola Budzyńska, Weronika Izdebska, eeriee, Piotr Michałowski, Rogi Clush oraz Tomasz Bednarczyk. Miks i mastering powierzono Mikołajowi Bugajakowi (NOON), który od lat współpracuje z Mreńcą, nadając jego kompozycjom ostateczny szlif.
Proces twórczy
Mreńca nie ukrywa, że prace nad albumem trwały ponad rok. Ten czas spędził głównie na Islandii, gdzie zwiedzał i nagrywał dźwięki na przenośnym rejestratorze. „To tam powstał zarys całości 'Man Of The Light’.” Dla artysty album to więcej niż tylko muzyka – to osobisty pamiętnik, opowieść, w której każdy element ma znaczenie. Oprócz muzyki Mreńca dużą wagę przykłada do okładki, typografii i wideoklipów, które współtworzą pełną narrację albumu.
Okładkę „Man Of The Light” zdobi fragment obrazu przyjaciela artysty, Michała Orzechowskiego, malarza i twórcy sztuki digitalowej, którego prace towarzyszyły Mreńcy w procesie miksowania i składania albumu. „Dostrzegłem wiele wspólnych cech między jego obrazami a swoją muzyką” – mówi artysta.
Kompletna opowieść w formacie winylowym
Wydanie albumu w wersji winylowej miało dla Mreńcy duże znaczenie. „Format ten był w pewnym sensie podpowiedzią i inspiracją do budowania całego materiału” – tłumaczy. Tak powstała 40-minutowa opowieść – melancholijna, refleksyjna, dająca ukojenie.
Tracklista „Man Of The Light”:
- Tomasz Mreńca, Ola Budzyńska – Relieve
- Tomasz Mreńca – Portrait
- Tomasz Mreńca, Piotr Michałowski – The White Whale
- Tomasz Mreńca, Weronika Izdebska – Heim
- Tomasz Mreńca – Man Of The Light
- Tomasz Mreńca, Rogi Clush – Inside
- Tomasz Mreńca – Orange By Night
- Tomasz Mreńca – Grain
- Tomasz Mreńca – Return To The Sea
- Tomasz Mreńca, Tomasz Bednarczyk – Full Moon
„Man Of The Light” to album pełen emocji, który z pewnością zainteresuje miłośników melancholijnych, nastrojowych brzmień. Jego premiera to wydarzenie, którego nie można przegapić!





