Za nami dwa koncerty Męskiego Grania w Poznaniu

Cool Kids of Death, Dawid Podsiadło, Jan-rapowanie, JULIA WIENIAWA, MIUOSH x Zespół Śląsk „Pieśni Współczesne”, Zdechły Osa i Męskie Granie Orkiestra – tegoroczna trasa Męskiego Grania jest niezwykle eklektyczna. Mimo że sponsorowany przez markę Żywiec projekt słynie z artystycznych eksperymentów i przekraczania muzycznych granic, tego lata jeszcze bardziej niż zwykle udowadnia jak bogata i niebanalna jest polska scena muzyczna. Podczas dwóch dni koncertów w Poznaniu wystąpiło aż 20 artystów. Po raz pierwszy na żywo wybrzmiał też singiel „Jest tylko teraz” w wykonaniu BEDOESA, KWIATU JABŁONI i ZALEWSKIEGO, czyli Męskie Granie Orkiestry 2022.

Piątkowe koncerty

Tegoroczne Męskie Granie rozgrywa się na dwóch scenach – Scenie Głównej oraz Scenie Ż, która zmieniła swój charakter na bardziej festiwalowy. Nie jest to już platforma dedykowana jedynie debiutantom, a prawdziwy tygiel dźwięków. I właśnie na tej scenie rozpoczęło się tegoroczne Męskie Granie. Jako pierwsza zaprezentowała się Ania Leon, w której twórczości słychać inspiracje Billie Eilish, Lorde czy Sevdalizą. Następnie na scenę wkroczył Kamil Hussein. Publiczność Męskiego Grania miała już szansę poznać go podczas krótkiego koncertu w ubiegłym roku. Tym razem artysta zaprezentował regularne show, wykonując swoje najpopularniejsze utwory. Punktualnie o 18.00 wystartowała Scena Główna, na której zagrali Mitch & Mitch con il loro Gruppo Etereofonico zabierając słuchaczy w muzyczną podróż w klimacie bossa novy. Następnie widzowie ponownie przenieśli się pod Scenę Ż, gdzie swoim głosem hipnotyzował ich FISMOLL, tworząc niemalże bajowy klimat. Później swój najnowszy projekt – YUGEN zaprezentował Wojtek Mazolewski. Na scenie towarzyszyli mu goście – Bela Komoszyńska oraz Wojciech Waglewski. Po tym występie nadszedł czas na prawdziwą artystyczną woltę, wszystko za sprawą Zdechłego Osy. Ten artysta, którego nie da się zaszufladkować w żaden sposób, zaserwował niezwykle energetyczne show, sprawiając, że publiczność dosłownie szalała pod sceną. Po 20.00 usłyszeć można było naprawdę wyjątkowy duet, czyli KARAŚ/ROGUCKI. Wspólnie z zespołem czarowali zebranych piosenkami o uczuciach w epoce końca cywilizacji. Tłumy pojawiły się również na koncercie BARANOVSKIEGO, śpiewając razem z nim największe przeboje artysty. Kiedy po 21.30 na Scenę Główną wkroczyła charyzmatyczna Daria Zawiałow, zawrzało. Artystka porwała publiczność swoim głosem i energetycznymi brzmieniami, a na koncercie towarzyszył jej Rubens, który premierowo wykonał swój utwór „Wszystko OK?”. Zawiałow podkreślała, że bardzo stęskniła się za Męskim Graniem i cieszy się, że znów może zagrać dla poznańskiej publiczności. Scenę Ż zamknął w piątek Jan-rapowanie. Na koncercie tego utalentowanego młodego rapera pojawiły się tysiące fanów, a atmosfera była naprawdę gorąca. Zwieńczeniem piątkowego wieczoru był koncert Dawida Podsiadły, przygotowany specjalnie z myślą o tegorocznej trasie. Ze sceny wybrzmiały nie tylko nowe single Dawida, czyli „POST” oraz „Szarość i róż”, ale także utwory promujące wcześniejsze trasy, w tym „Elektryczny” i „Początek”. W kawałku „I Ciebie też, bardzo” do Podsiadły dołączyła Daria Zawiałow, co spotkało się z wielkim entuzjazmem publiczności.

fot. Mateusz Czech

Sobotnie koncerty

Nie mniej emocji czekało na widzów podczas sobotniego koncertu. Zaczęło się od bluesowo-rockowych brzmień inspirowanych amerykańskim folkiem w wykonaniu Jagody Kret. Później gitarową energię połączoną z indie rockową przebojowością zaserwował SYNDROM PARYSKI. Podobnie jak poprzedniego dnia, o godzinie 18.00 wystartowała Scena Główna. I to od razu z przytupem, bo przejął ją WaluśKraksaKryzys prezentując publiczności mieszankę nośnych riffów, elektroniki i słodko-gorzkich tekstów. Później na Scenie Ż wybrzmiały synthowe brzmienia połączone z elementami hip-hopu i jazzowych improwizacji. Wszystko to za sprawą MEEK, OH WHY?. Po 19.00 na fanów mocniejszych brzmień czekała prawdziwa gratka. Przed publicznością zaprezentował się zespół-ikona, czyli Cool Kids of Death. Artyści, którzy zawiesili działalność ponad 10 lat temu powrócili na Męskie Granie, dlatego uczestnictwo w tym koncercie było marzeniem wielu fanów. Nie mniej interesująco było później na Scenie Ż, gdzie synth-popowymi utworami czarował duet Wczasy. Po 20.00 na Scenę Główną wkroczył MIUOSH w towarzystwie kilkudziesięciu muzyków z Zespołu Śląsk. Artyści zaprezentowali utwory znane z jednego z najgłośniejszych albumów ubiegłego roku, czyli „Pieśni współczesnych”. W Poznaniu towarzyszyli im wokaliści: Marcelina, Kwiat Jabłoni, Julia Pietrucha, Justyna Święs oraz Franek Trojanowski. Później do elektronicznego świata, w którym taneczne nuty przeplatają się z tymi bardziej lirycznymi zabrała JULIA WIENIAWA. W utworze „Nie mam dla Ciebie miłości” zaśpiewał z nią SKUBAS. Wielu fanów Męskiego Grania wyczekiwało także Korteza. Artysta wystąpił ze swoim projektem specjalnym, w którym towarzyszył mu Tomasz Ziętek. Znakomicie przyjęty został też ostatni koncert na Scenie Ż w wykonaniu braci Kacperczyk. Muzycy porwali swoimi najpopularniejszymi utworami.


Męskie Granie Orkiestra 2022

Większość zebranych czekała jednak na wielki finał, czyli występ Męskie Granie Orkiestry 2022, w składzie BEDOES, KWIAT JABŁONI i ZALEWSKI. Na koncercie w Poznaniu towarzyszyli im: WaluśKraksaKryzys, Andrzej Markowski, Jakub Wojtas, Bolesław Wilczek, Dominik Szczepaniak, Martyna Szczepaniak, Justyna Jarzębińska, Dorota Theisenbach, Kamil Bijoś, Jakub Łępa, Olaf Węgier, Szymon Białorucki, Marcin Elszkowski i Jakub Węgier. Podobnie jak w ubiegłych latach artyści zaprezentowali wyjątkowy muzyczny program oparty na znanych utworach w zupełnie nowych aranżacjach. Ze sceny wybrzmiały m.in. „Ta noc do innych niepodobna”, „Nie pytaj o Polskę” czy „Polskie tango”. Muzycy wykonali także tegoroczny hymn Męskiego Grania, czyli „Jest tylko teraz”.

Kolejne koncerty Męskiego Grania odbędą się w Katowicach w dniach 8-9 lipca.

fot. Jan Oborski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.