„Często nie chcemy widzieć rzeczywistości taką jaka jest” – Mateusz Łopaciuk u Muzykoholików

Mateusz Łopaciuk to młody wokalista, który wygrał program rozrywkowy „All Together Now”. Niedawno wydał singiel o tytule „ZAYEBISTY„.

Zapraszamy do lektury naszej rozmowy z Mateuszem. Porozmawialiśmy przede wszystkim o singlu, ale nie tylko.


Jagoda Dobrzyńska

Mateusz Łopaciuk

Obawiam się, że zacznę z grubej rury – lecz czuję, iż nie mogę inaczej. Może nawet zaczniesz podejrzewać o co zapytam… ale czy dalej szukasz sensu życia?

Im dłużej go szukałem tym więcej wokół drzwi znajdowałem z pozoru rozwiązujących ten dylemat. Ale tak można w nieskończoność. Wydaje mi się, że sens życia ustalamy sobie sami. Czuję, że obiektywnego sensu mnie nie ma. Życie wymaga abyśmy jako ludzie, sami go wymyślili. Kierując się do tego głosem rozumu, serca czy intuicji… Może dlatego właśnie jesteśmy ludźmi.

Troszkę czasu minęło od Twojej wygranej w programie „All Together Now”. Jak wspominasz tę przygodę?

Wspominam ją sentymentalnie i ciepło.  To był fajny czas, dużo się wydarzyło między czasem w programie – a tym co teraz. Ten okres opiszę w swojej płycie.

Wróżyli Tobie świetlaną przyszłość, a Ty zerwałeś lukratywny kontakt z wytwórnią i po prostu zniknąłeś. Dlaczego?
Nie zależało mi na lukratywnych aspektach, chciałem poświęcić ten czas na poszukiwania i obserwację otaczającego nas świata, na eksperymenty.

Mimo iż masz już kilka utworów, to „ZAYEBISTY” jest pierwszą zapowiedzią Twojego debiutanckiego albumu. Opowiedz mi trochę, proszę, o singlu.

… ponieważ postanowiłem coś zrobić z tym co zaobserwowałem i znaleźć ludzi bratniego serca. Singiel ten jest czymś co można śmiało potraktować z dystansem i wyczuć w nim satyrę. Chciałem trochę pożartować z życia i nabrać dystansu do niego, ponieważ jest one jedne i kruche, a melancholia w obecnych czasach wydawała mi się nazbyt dołująca; aczkolwiek oczywiście piękna… Generalnie to był taki eksperyment i chęć zmiany image’u – ale też nie tylko.

Tak swoją drogą, nie bałeś się? Ponieważ „ZAYEBISTY” to jednak jest kawałek lekko kontrowersyjny.

Uważam, że wulgaryzmy zawarte w utworze choć kojarzą się pejoratywnie, są tak na prawdę zlepkiem liter – które w innych językach mogą być co najwyżej zwykłym niezrozumiałym bełkotem. Nie neguję osób które to razi, wręcz dodam, rozumiem ich doskonale. Po prostu to nie jest utwór dla nich, są różne gusta.

Twój debiutancki album będzie nosić tytuł „Sztuczne Raje„. Jaka to będzie płyta?

Często nie chcemy widzieć rzeczywistości taką jaka jest. Lękając się uciekamy w tytułowe Sztuczne Raje… Czym one mogą być? Może to… Hmm… Używki? Obsesyjny seks? Telewizja? Toksyczna wiara, tak na prawdę w cokolwiek, co nam w rzeczywistości szkodzi? Wyobrażenia będące fałszywym pryzmatem, przez który patrzymy? Status społeczny, na którym nam tak bardzo zależy, że robimy to co tak na prawdę nie jest zgodne z nami? W sumie sam nie wiem, po prostu Sztuczne Raje

Czy wiesz już może, kiedy – mniej więcej – nastąpi premiera krążka?

Precyzyjnie tego określić nie jestem teraz w stanie. Najpierw wydamy kilka singli, żeby wszyscy mogli na spokojnie sobie posłuchać. Jeśli się spodoba taki debiut i zechcecie mnie wspierać dalej w działaniach, wydajemy płytę bez zastanowienia z niesamowitą satysfakcją. Już niedługo pojawi się nowy singiel pod tytułem „Kwarantanna”. Opisuje on moje zmagania z izolacją, tęsknotę i samotność.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.