„Każda z nas ma zupełnie inny charakter” – Aveira u Muzykoholików

Aveira to obiecujący, polski girlsband. Niedawno wydały singiel o tytule „Inferno„. Jest to zapowiedź ich muzycznej płyty.

Zapraszamy do lektury naszej rozmowy z dziewczynami Aveira. Porozmawiałyśmy przede wszystkim o singlu, ale nie tylko.


Jagoda Dobrzyńska

Aveira

Zacznijmy od nazwy Waszego girlsbandu. Co oznacza „Aveira”?

Nazwa ma dla nas głębokie znaczenie i ma w sobie ukrytą definicję naszych różniących się charakterów. Niektórzy zdążyli już domyślić się, o co chodzi, a dla innych pozostaje to zagadką – może kiedyś o tym powiemy. Teraz skupiamy się na muzyce i na tym, co chcemy dzięki niej przekazać.

Gracie taneczno-klubowe rytmy. Skąd upodobanie do takich gatunków muzycznych?

To jest dla nas przygoda, chcemy się rozwijać. Imprezowy numer jest połączeniem naszych upodobań muzycznych – każda ma inne! Zaczynałyśmy od jazzu, często wracamy do korzeni śpiewając covery różnych piosenek. Po drodze śpiewałyśmy również rocka, pop – a teraz wydajemy klubowy singiel. Łączymy ze sobą wiele gatunków muzycznych, nie zamykamy się na jeden – to pozwala nam się rozwijać w każdym kierunku i nie ogranicza nas w żaden sposób.

Inspirujecie się, między innymi, takimi zespołami, jak Little Mix czy Fifth Harmony. Macie jeszcze więcej ulubionych zespołów lub wokalistów?

Nie jest tak, że w 100% się nimi inspirujemy. Można nas do nich porównać, bo też jesteśmy girlsbandem i śpiewamy harmonie, ale najbardziej inspirujemy się sobą nawzajem. Każda z nas ma swoich ulubionych wykonawców – wiąże się to z naszymi zupełnie różnymi gustami muzycznymi. Właśnie dlatego każda z nas wprowadza do zespołu coś innego. Dzięki temu możemy kreować swój indywidualny styl i dążyć do tego, by nie można nas było z nikim porównać.

Wcześniej tworzyłyście grupę De Facto i występowałyście z Justyną Steczkowską, Zakopowerem i Marią Sadowską. Dlaczego otworzyłyście nowy rozdział z Aveira?

Od siedmiu lat należymy do Stargardzkiego Centrum Kultury, na początku każda z nas śpiewała jako solistka, ale później nasze drogi się połączyły i wspólnie stworzyłyśmy tercet. Każda z nas ma zupełnie inny charakter, więc kiedy nasza przygoda z De Facto się zaczynała, nie było tak, że od razu się zaprzyjaźniłyśmy. Potrzebowałyśmy czasu na to, żeby zrozumieć, że przeciwieństwa też mogą stworzyć spójną, niepowtarzalną całość – i oto jesteśmy! Pod nazwą Tercet De Facto zdobywałyśmy wiele osiągnięć, miałyśmy również okazję wystąpić na scenie z wymienionymi artystami – jako support, a także jako oddzielne artystki. Od niedawna śpiewamy pod nazwą Aveira i również jako Aveira postanowiłyśmy nagrać singiel. Chcemy iść o krok dalej i się rozwijać – spróbować swoich sił w show biznesie. Uważamy, że nie ma takiego zespołu na polskiej scenie muzycznej i mamy bardzo wiele do pokazania – wszystkiego będzie można się spodziewać już wkrótce.

O czym opowiada Wasz pierwszy singiel – „Inferno„?

Singiel „Inferno„to wyjątkowa historia o każdym, każdej z nas – o ucieczce przed błędami przeszłości, o niezamkniętych sprawach, o strachu, który nieustannie do nas powraca i, z którym trzeba się w końcu skonfrontować. Można to różnie interpretować – każdy ma swoją własną historię, więc każdy może trochę inaczej to rozumieć. Tak samo jest z teledyskiem.

A co to znaczy, według Was, słowo „inferno”? Czy jest ono dla Was jakoś szczególnie ważne?

Inferno to symbol piekła, zła, które każdy z nas popełnił – to jest coś, z czym trzeba się policzyć. Jest to dla nas ciemna strona, którą każdy – w mniejszym lub większym stopniu – ma w sobie. Teledysk również do tego nawiązuje, podobnie jak tekst piosenki. Więcej nie zdradzimy – pozostawiamy pole do własnej interpretacji.

Opowiedzcie, proszę, o kulisach powstawania utworu i teledysku.

Całość trwała 4 dni – nagrywanie utworu w studio, potem teledysk i sesja zdjęciowa. Warunki nie ułatwiały nam pracy – było bardzo zimno. Wszyscy jednak stanęli na wysokości zadania i wyszło coś, z czego jesteśmy bardzo dumne. Utożsamiamy się z tym projektem, dlatego że wszystko – począwszy od makijażu i stylizacji, kończąc na choreografii i scenariuszu – zrobiłyśmy same. Mogłyśmy zatrudnić do tego ludzi, ale chciałyśmy być samodzielne i wykorzystać pomysły, które już od dawna siedziały nam w głowach. Długo pracowałyśmy również nad harmoniami – chciałyśmy żeby nasz pierwszy utwór był zarówno do tańczenia, jak i pokazywał nasze umiejętności wokalne. Dzięki temu udało nam się wyrazić siebie i przekazać to, co chciałyśmy przekazać. I tak właśnie powstało „Inferno„.

Czy będzie kolejny singiel?

Oczywiście! Przez cały czas pracujemy nad materiałem i na pewno będziemy zaskakiwać na każdym kroku. Cały czas eksperymentujemy – pokazałyśmy część siebie, teraz chcemy pokazać kolejną – a jest ich wiele! „Inferno” wzbudza wiele kontrowersji – widać to, śledząc odbiór na YouTube i nie tylko. Cieszymy się z tego – właśnie taki efekt chciałyśmy osiągnąć! Nie zamierzamy się zatrzymywać. Dopiero zaczynamy naszą przygodę – „Inferno„to dopiero początek…

Rozumiem, że „Inferno” zapowiada Waszą płytę? A może coś innego?

Na razie planujemy kolejny singiel. Płyta to o wiele więcej ciężkiej pracy i na pewno kiedyś się pojawi, ale na razie nie jest naszym głównym celem. Póki co zbieramy grupę odbiorców – mamy coraz więcej fanów, dla których szykujemy coś, na co naprawdę warto czekać!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *