„Nie ma już PL” – drugi singiel Mery Spolsky zapowiadający nowy album

„Nie ma już PL” – drugi singiel Mery Spolsky zapowiadający nowy album

„Nie ma już PL” to drugi singiel Mery Spolsky zapowiadający nadchodzący album. To nostalgiczny hymn o świecie, którego już nie ma – trzepakach, kioskach, podwórkach i dzieciństwie pachnącym oranżadą. Teledysk do utworu powstał we współpracy z reżyserem Mateuszem Golisem.

Nowy singiel to następca świetnie przyjętej „Marysi Kowalskiej”, która podbiła listy przebojów Radia 357, Trójki i Radia Nowy Świat, a także przyniosła artystce nominację do nagrody Bursztynowego Słowika na festiwalu Top Of The Top w Sopocie. Podobnie jak w przypadku „Marysi Kowalskiej”, Mery ponownie stworzyła klip z Mateuszem Golisem – tym razem intymną opowieść o symbolicznej terapii z samą sobą. W „Nie ma już PL” artystka nie rozlicza Polski, lecz z czułością wspomina swoje „kiedyś”.

To nie jest manifest polityczny. To nie jest komentarz społeczny. To spojrzenie na teraźniejszość i tęsknota za rzeczami, które się przedawniły. Wszystko się przedawnia. Kiedyś były budki telefoniczne, teraz są smartfony. Kiedyś grało się w klasy, a teraz w Simsy. Kiedyś były kioski, teraz są Żabki. Kiedyś to się „związki naprawiało, a teraz się zamienia na lepszy model”.Kiedyś się było młodym.Kiedyś to było.Każdy z nas miał swoje kiedyś.W teledysku umówiłam się na terapię sama ze sobą i zwierzyłam ze wszystkich myśli na kanapie. To kolejna współpraca z Mateuszem Golisem, który reżyserował klip na podstawie naszej wspólnej wizji. Chciałam żeby było nostalgicznie, więc użyłam ubrań z firmy mojej Mamy „Leo Lazzi”, która już dawno nie istnieje. To wszystko jej projekty, które przypominają mi o tym, że nawet jak coś przeminie to na zawsze jest w głowie.

nieustannie zakochana w dźwiękach piana i gitary, kompletnie nierozważna i nieromantyczna. spotkajmy się na koncercie. porozmawiajmy #gwiazdynarozbiegu

Jeden komentarz

darcologic

Sorry Winetou, ale jest to wielkie oszustwo, bo ona urodziła się w 1993 roku, a nastolatką była w XXI wieku! Wtedy nie było trzepaków, dzieciństwa pachnącego oranżadą. Nie biorę pod uwagę pewnego napoju reklamowanego przez Wojewódzkiego. Po co dorabiać fałszywą ideologię, nie muzyka broni się sama.

Prawdopodobnie można pominąć